Myślę,że najlepiej dowiedzieć się jakie ma dziecko zainteresowania.A potem postarać się ukierunkować.Jak już zaciągnie to potem tylko sukcesy.....
WOLF
01.12.2009 r. 09:26:42
W TYM WIEKU ZAINTERESOWANIA ZMIENIAJĄ SIĘ JAK W KALEJDOSKOPIE.
Marcelek
01.12.2009 r. 17:35:43
Dorusia mam kumpla który po zawodówce robi jako malarz i zarabia w Szwecji 50 zł na godzinę i to jest i tak mała kasa.
Konto usunięte
01.12.2009 r. 20:12:47
a ja tam po zawodowce i to zalatwionej ,nie mialem czasu codziennie chodzic do szkoly ..bo szkoda czasu na glupoty..i mam wszstko.w dupie..bo za duzo uczonych w polsce juz jest a robic nie ma komu
Konto usunięte
01.12.2009 r. 20:27:56
To co gepard powiedział o studentach to święta prawda...
Mamy nowego inżyniera który nie ma bladego pojęcia o zawodzie w którym pracuje... Ja mu tłumaczę jak powinno coś być zrobione albo kolega po podstawówce...
Poważnie gościu po pedałówie uczy fachu inżyniera...
I on zarabia więcej niż ten inżynier po studiach...
A technik budowlany pustaki murarzom u nas podaje... Tacy to są fachowcy po tych szkołach... I większość pracodawców wie że tacy ludzie mają tylko wiedzę teoretyczną bez pokrycia w praktyce...
Konto usunięte
01.12.2009 r. 20:34:58
Marcelek... W firmie w której ja pracuję mamy gościa po zawodówce a jego zawód wyuczony to kucharz i w polsce ma 35 na godzinę bo najlepiej ze wszystkich zna się na szałowaniu a poza tym to pracuje żetelnie i 20 lat w tej firmie pracuje...
A murarz tynkarz co ma 19 lat po robocie na 3 godziny chodzi sobie dorabiać kładąc płyty gipsowe i 500 tygodniowo na samych fuchach wychodzi...
NO I TAK TRZEBA ROBIĆ ,TYLKO DLA DOBRA DZIECKA
Myślę,że najlepiej dowiedzieć się jakie ma dziecko zainteresowania.A potem postarać się ukierunkować.Jak już zaciągnie to potem tylko sukcesy.....
W TYM WIEKU ZAINTERESOWANIA ZMIENIAJĄ SIĘ JAK W KALEJDOSKOPIE.
Dorusia mam kumpla który po zawodówce robi jako malarz i zarabia w Szwecji 50 zł na godzinę
i to jest i tak mała kasa.
a ja tam po zawodowce i to zalatwionej ,nie mialem czasu codziennie chodzic do szkoly ..bo szkoda czasu na glupoty..i mam wszstko.w dupie..bo za duzo uczonych w polsce juz jest a robic nie ma komu
To co gepard powiedział o studentach to święta prawda...
Mamy nowego inżyniera który nie ma bladego pojęcia o zawodzie w którym pracuje... Ja mu tłumaczę jak powinno coś być zrobione albo kolega po podstawówce...
Poważnie gościu po pedałówie uczy fachu inżyniera...
I on zarabia więcej niż ten inżynier po studiach...
A technik budowlany pustaki murarzom u nas podaje... Tacy to są fachowcy po tych szkołach... I większość pracodawców wie że tacy ludzie mają tylko wiedzę teoretyczną bez pokrycia w praktyce...
Marcelek... W firmie w której ja pracuję mamy gościa po zawodówce a jego zawód wyuczony to kucharz i w polsce ma 35 na godzinę bo najlepiej ze wszystkich zna się na szałowaniu a poza tym to pracuje żetelnie i 20 lat w tej firmie pracuje...
A murarz tynkarz co ma 19 lat po robocie na 3 godziny chodzi sobie dorabiać kładąc płyty gipsowe i 500 tygodniowo na samych fuchach wychodzi...