W jaki sposób zapewnić dziecku przyszłość ,co doradzić i jak to zrobić, niech mi nikt czasami nie pisze ,że zainwestować w edukację ,bo o tym wiem,ale,jeżeli dziecko,nie ma chęci do nauki,jak nim pokierować,może dobry zawód ,czy inny pomysł,no głowy medium ,pomyślmy ,tak tu wszyscy klikają,jeden mądrzejszy od drugiego,ale zobaczymy kto ma jakiś sensowny ,plan działania.
Konto usunięte
28.11.2009 r. 09:08:00
Witaj,
jeszcze dzieci nie mam, ale sam wiem z siebie ze kierowanie przez rodzicöw niczego nie zmieni. Tak mnie moi nakierowali, doradzali a ja posluchalem - ze w zawodöwce wylädowalem z bylejakim zawodem. Ale bylo minelo.
Uczyc tez sie nigdy nie przykladalem, mimo tego ze mnie gonili. A ksiäzki ktöre mialem czytac w szkole, sam je w dalszych latach przestudiowalem i nie uwazam ze znalazl by sie ktos na tyle mädry aby mnie przekonal do przeczytania np. "Potopu" w podstawöwce !
Co z tego ze wlozysz w edukacje jak dziecko po opuszczeniu szkoly i tak obieze wlasny kurs i nigdy wiecej nie bedziesz mial juz na to wplywu, a tym bardziej jesli wywrzesz swojä wlasnä wole - to ono i tak obejmie przeciwny kierunek w zyciu doroslym, chocby tylko dlatego aby uwolnic sie spod twoich decyzji.
Wydaje mi sie ze powinienes pod uwage wziäsc zainteresowania i checi w jakim kierunku twe dziecko preferuje.
Pozdrawiam
Konto usunięte
28.11.2009 r. 09:09:57
Do tego swiat stoi na glowie, nikt nie ma respektu przed niczym, kazdy robi co chce.
Sam bede mial cörke za ok 2 mies. i az mnie chce rozniesc jak tä "dzungle" i brak wychowania widze dookola !
WOLF
28.11.2009 r. 09:23:40
W SUMIE TO TAK NA PRAWDĘ MAM POWAŻNY PROBLEM BO MOJE DZIECKO MA 15 LAT ,INTERESUJE SIĘ TYM I TAMTYM ,NO TEŻ JAK DZIECIAK,POTRAFI SIĘ TROSZECZKĘ POOBIJAĆ W NAUCE ,MIE MAM POJĘCIA,JAK SIĘ BĘDZIE CHCIAŁ UCZYĆ ,PIENIĄŻKÓW NIE BĘDĘ ŻAŁOWAŁ NAWET BYM SIĘ CIESZYŁ .JAK NIE MOŻE DOBRY ZAWÓD.
Konto usunięte
28.11.2009 r. 09:34:19
Ja tez na swoje czasy zrobilem dobry zawöd i co ?
Mieszkam zagranicä, robie calkiem co innego i tez mi dobrze.
Pieniedzy nie mialem, teraz tez niemam za duzo i zadowolony jestem. Oczywiscie gdyby sie chcialo mozna duzo wiele wiecej zarobic - ale kosztem czego ?, ale ja wole tez miec cos zycia prywatnego, poswiecic czasu znie, swoim hobby itp.
Ja tez mialem 15 lat zaczynajäc zawodöwke i tylko jedno hobby.
Kazdy mi tylko doradzal, a decyzja juz nalezala domnie.
W szkole zawodowej juz raczej mialem na "wlasnä reke " wszystko, i od tamtej pory sam decydowalem o wlasnej edukacji. Potem nikt mi nie kazal czy zmuszal isc na studia.
Samego bylo mnie stac finansowo i sam podjälem tä decyzje.
I jaki efekt ?
Zaplacilem semestr z göry, a po dwöch tygodniach stwierdzilem ze to nie dla mnie i zostawilem wszystko !
Wydaje mi sie ze powinienies mu das troche pola do wlasnego dzialania.
Konto usunięte
28.11.2009 r. 09:38:39
MYŚLĘ,ŻE NIC NA SIŁĘ ...
AGATA
28.11.2009 r. 09:52:42
w wieku 15 lat dziecko przewaznie nie wie co chcialoby robic w zyciu, na dodatek jest w okresie buntu a wiec nie zawsze chce sluchac rad rodzicow. Moja rada nie zmuszac ale cierpliwie go wysluchac,rozmawiac, tlumaczyc, przekonywac, a jesli rodzic ma u dziecka autorytet to juz polowa sukcesu
WOLF
28.11.2009 r. 10:00:16
Myślę że nic na siłę ,ale moim marzeniem jest pójść do pracy,wiedząc że mój potomek ,nie martwi się o byt oczywiście w dalekiej przyszłości jednak dzieciak.
Konto usunięte
28.11.2009 r. 10:02:39
..A JA UWAŻAM ,ŻE NAJPIERW POWINIENEŚ ZACZĄĆ OD PRZYBLIŻENIA MU SZKÓŁ .KIERUNKÓW ..ZAWODÓW ..NIE WYWIERAĆ NACISKU ..PO PROSTU ..POZWOLIĆ DZIECKU ..SPOKOJNIE POMYŚLEĆ ,
WOLF
28.11.2009 r. 10:06:47
To znaczy tak robię dyskretnie,ale zaczynam myśleć o tym coraz częściej.
AGATA
28.11.2009 r. 10:07:03
Tak Neronie zgadzam sie z Toba nic na sile...
Konto usunięte
28.11.2009 r. 10:07:22
..I DODAM ,ŻE NIGDY NIE POWINNO SIĘ PLANOWAĆ NICZEGO ANI W SWOIM ŻYCIU ,ANI TYM BARDZIEJ W ŻYCIU INNEJ OSOBY ...CHOĆBY TO BYŁ DZIECIAK ..,ŻYCIE BYWA BARDZO PRZEWROTNE A TAKICH CO PLANUJĄ ZAZWYCZAJ SPOTYKA WIELKI ZAWÓD ..TO TAKIE MOJE SKROMNE ZDANIE ..POWIEDZMY ..WIEM TO Z AUTOPSJI ...ALE ..KAŻDY MA PRAWO INACZEJ MYŚLEĆ..
WOLF
28.11.2009 r. 10:13:49
WŁAŚNIE TAK POSTĘPUJE NIC NIE PLANUJE ,ALE JAK WIDZĘ SIĘ Z NIM TO OCZYWIŚCIE JEST DUŻO ŚMIECHU ,GDZIEŚ Z NIM JADĘ JEST FAJNIE ,ALE ON O TYM NIE WIE CO MI CHODZI PO GŁOWIE.
AGATA
28.11.2009 r. 10:14:24
czesto zdarza sie tak, ze rodzice chca zrealizowac dzieki s dzieciom swoje niespelnione marzenia i na sile zmuszaja potomkow do wybierania zawodu swoich marzen
Konto usunięte
28.11.2009 r. 10:17:35
..I BARDZO DOBRZE WOLF ,ŻE MASZ DOBRY KONTAKT Z SYNEM ..BĘDZIE ŁATWIEJ POGADAĆ O WYBORZE SZKOŁY...
WOLF
28.11.2009 r. 10:23:14
KONTAKT MAM CHOCIAŻ Z NIM NIE MIESZKAM MIESZKA ZE SWOJĄ MAMĄ ALE MAMA JEST TERAZ W USA WIĘC MIESZKA Z TEŚCIAMI 2 MINUTY DROGI OD MOJEJ MIEJSCOWOŚCI ,DYSKUSJA PO MIĘDZY NIM A MNĄ JEST UWAŻAM JAK NAJBARDZIEJ NORMALNA,WRĘCZ JAK KOLESIE,WIĘC PODEJŚCIE MOŻE BYĆ ŁATWIEJSZE.
WOLF
28.11.2009 r. 10:25:17
W SUMIE ZE WZGLĘDU NA MOJĄ PRACĘ ,NIE MA OPCJI ŻEBY MIESZKAŁ ZE MNĄ.
Konto usunięte
28.11.2009 r. 16:48:40
Pieprzenie o szopenie !
Wiek buntu !
Ja zawsze mialem to szczescie trafiac do "najgorszych" klas !
W 7 klasie podstawöwki byl czas buntu, a tu jakas mi pisze ze w wieku 15 lat tez dziecko sie buntuje - nie rozsmieszaj mnie AGATA kobietko !
Im wiecej dziecku pozostawisz wlasnego wyboru tym lepiej !
Tym szybciej zacznie sie uczyc z wlasnych bledöw i bedzie bardziej zaradne !
Ja w tym wieku od rodzicöw mialem tylko likum do mieszkania i cos do ubrania, reszte sam musialem krecic bo sie nikt tym nie przejmowal - ale wiesz co , tak sie uczy najlepiej SAMODZIELNOSCI !
Takze daj mu tylko swoje wsparcie, zeby wiedzial ze jak bedzie spadal - to ze jego tatka go zlapie w miare swoich mozliwosci !
Konto usunięte
28.11.2009 r. 16:53:24
NERON
Ty mädry gosc jestes, ale ja wyczytalem gdzies kiedys, przytocze to wlasnymi slowami:
jesli obrales sobie jakis cel, to nie powinienes zanlezc spelnienia w tym celu, tylko na drodze w däzeniu do nim !
I tu przyznam komus racje !
Konto usunięte
28.11.2009 r. 18:04:02
NIC NA SIŁĘ KIERUJ TAK ,ABY TO ON BYŁ PEWNY ZE SAM PODEJMUJE DECYZJE
Nanka1963
28.11.2009 r. 18:55:34
Powiem Wam jak było u mnie.Mój syn wychodząc z podstawówki trafił na rok ,kiedy było bardzo ciężko o szkołę(wyż demograficzny),wpakowałam go do Technikum Kol.(moja była),w ostatniej chwili i......to był błąd,zupełny,nie chciał i tam nie chodził..po prostu,tyle że miałam z nim zawsze b. dobry kontakt,zawsze wiedział ,że może o wszystkim mi mówić i mówił(to też szczęście ),przeniósł się wtedy do liceum samochod.,tak chciał,skończył,i wyobrażcie sobie ,że sam zaczął szukać pracy(biedronka to jego pierwsza była),ale jemu to się nie podobało,sam zapisał się na kurs maszynisty(eksternistycznie)porobił wszystkie inne uprawnienia kolejowe,poszedł do technikum kolejowego wieczorowo,podjął pracę w firmie prywatnej,był pomocnikiem,potem wzięli go do biura ,ale to też nie jego klimaty ,więc zapropnowali mu stanowisko dyspozytora,teraz ma takie dośw.zawodowe,że sam prawie ustala reguły no i....poszedł na studia,jaki morał>??? trzeba szczerze rozmawiać,dziecko musi uwierzyć,że może wszystko powiedzieć i będziesz po jego stronie ,no i ...cierpliwość,zaufanie i porada jeśli o nią poprosi,nic na siłę,niech ma wybór ,to jego życie i jego przyszłość...człowiek uczy się całe życie metodą prób i błędów.....Maria ma rację ,musi czuć ,że to jego decyzja,trzeba tylko po wszystkim albo pochwalić,jeśli się uda ,albo delikatnie porozmawiać,żeby umiało dziecko wyciągać wnioski ze żle podjetych decyzji i tyle...a może aż tyle...to nie jest przecież też takie proste wbrew pozorom.....
Marcelek
28.11.2009 r. 19:07:20
Szczerze mówiąc daj mu iść do zawodówki niech sobie wyrobi jakiś porządny zawód i spada za granice, ustawiony po roku będzie do końca życia. Z drugiej strony daj iść mu na studia niech się chłopak wykształci to może nie będzie musiał zasuwać fizycznie jako robol...
Jest sama możliwości tylko on musi to chcieć !
WOLF
29.11.2009 r. 08:19:31
WOLNĄ RĘKĘ TO ON DOSTANIE ALE POD MAŁĄ KONTROLĄ MOJĄ I MOJEJ EXFRAU ,ZARAZ KOŃCZY GIMNAZJUM ,WIĘC COŚ MU W STANDARCIE MÓWIŁEM ,ŻE JAK NIE BĘDZIE SIĘ UCZYŁ DO DO ŁOPATY CZY NA ULICĘ SPRZĄTAĆ,W SUMIE W JAKIŚ ŻARTACH,ALE GDYBY MIAŁ DOBRĄ SZKOŁĘ TO NIECH PRACUJE ŁOPATĄ CZY NA ULICY,
Konto usunięte
30.11.2009 r. 23:39:28
Cameleon nie masz dzieci to nie zabieraj glosu. Agata ma rację w 100%. Ja takze mam syna w wieku 15 lat i wiem jak dziecko z wiekiem sie zmienia. Do 6 klasy byl prymusem, a teraz cos się obija i zadne argumenty do niego nie docierają.Myślę Wolf, ze wasz syn was teraz bardzo potrzebuje. Zle ze twoja ex wyjechala.
Konto usunięte
30.11.2009 r. 23:41:14
I bron boze do zawodowki.... Zachecaj go przynajmniej do technikum.
Konto usunięte
30.11.2009 r. 23:57:16
A co ty masz do zawodowki powiem CI ze zawodu jestem slusarz spawacz i wiecej w polsce zarabialem jak moja mama po studjach ...Ale szkola nie uczy zycia to co osiogniemy daje nam glowa oczywiscie nie ta dolna, a jak chceszx studentow zobaczyc to przyjedz do angli na wakacje ..kwiatki na skrzyzowaniach sprzedajo ..albo na myjkach robio..bo do innej pracy sie nie nadajo
WOLF
01.12.2009 r. 05:29:21
Dorusia exfrau wyjechała nie dla zabawy ,ja pracuje ona ,trzeba dziecku jakąś chatę kupić ,a na to są potrzebne pieniążki ,tylko ona wyjeżdża to na pół roku,co jakiś czas ,i jednak to jest za długo,no ale daje sobie rade ,i nawet można powiedzieć że świetnie.
Marcelek
01.12.2009 r. 06:07:53
Gepard ma racje, teraz jak się wyuczysz zawodu w zawodówce masz większą kasę niż ci po studiach.
WOLF
01.12.2009 r. 06:14:25
Marcekek nie się wyuczysz zawodu tylko wystarczy mieć konkretny fach w ręku i to już starczy.
Konto usunięte
01.12.2009 r. 09:12:52
Po zawodowce duza kase , a niby gdzie tak mozna zarobic? Jesli to byloby realne, to nikt by sie nie uczyl. Panowie to nie komuna.Poza tym Wolf mnie nie interesi po co pojechala twoja ex. Czasami dla dobra dziecka warto jest z czegos zrezygnowac.
W jaki sposób zapewnić dziecku przyszłość ,co doradzić i jak to zrobić, niech mi nikt czasami nie pisze ,że zainwestować w edukację ,bo o tym wiem,ale,jeżeli dziecko,nie ma chęci do nauki,jak nim pokierować,może dobry zawód ,czy inny pomysł,no głowy medium ,pomyślmy ,tak tu wszyscy klikają,jeden mądrzejszy od drugiego,ale zobaczymy kto ma jakiś sensowny ,plan działania.
Witaj,
jeszcze dzieci nie mam, ale sam wiem z siebie ze kierowanie przez rodzicöw niczego nie zmieni. Tak mnie moi nakierowali, doradzali a ja posluchalem - ze w zawodöwce wylädowalem z bylejakim zawodem. Ale bylo minelo.
Uczyc tez sie nigdy nie przykladalem, mimo tego ze mnie gonili. A ksiäzki ktöre mialem czytac w szkole, sam je w dalszych latach przestudiowalem i nie uwazam ze znalazl by sie ktos na tyle mädry aby mnie przekonal do przeczytania np. "Potopu" w podstawöwce !
Co z tego ze wlozysz w edukacje jak dziecko po opuszczeniu szkoly i tak obieze wlasny kurs i nigdy wiecej nie bedziesz mial juz na to wplywu, a tym bardziej jesli wywrzesz swojä wlasnä wole - to ono i tak obejmie przeciwny kierunek w zyciu doroslym, chocby tylko dlatego aby uwolnic sie spod twoich decyzji.
Wydaje mi sie ze powinienes pod uwage wziäsc zainteresowania i checi w jakim kierunku twe dziecko preferuje.
Pozdrawiam
Do tego swiat stoi na glowie, nikt nie ma respektu przed niczym, kazdy robi co chce.
Sam bede mial cörke za ok 2 mies. i az mnie chce rozniesc jak tä "dzungle" i brak wychowania widze dookola !
W SUMIE TO TAK NA PRAWDĘ MAM POWAŻNY PROBLEM BO MOJE DZIECKO MA 15 LAT ,INTERESUJE SIĘ TYM I TAMTYM ,NO TEŻ JAK DZIECIAK,POTRAFI SIĘ TROSZECZKĘ POOBIJAĆ W NAUCE ,MIE MAM POJĘCIA,JAK SIĘ BĘDZIE CHCIAŁ UCZYĆ ,PIENIĄŻKÓW NIE BĘDĘ ŻAŁOWAŁ NAWET BYM SIĘ CIESZYŁ .JAK NIE MOŻE DOBRY ZAWÓD.
Ja tez na swoje czasy zrobilem dobry zawöd i co ?
Mieszkam zagranicä, robie calkiem co innego i tez mi dobrze.
Pieniedzy nie mialem, teraz tez niemam za duzo i zadowolony jestem. Oczywiscie gdyby sie chcialo mozna duzo wiele wiecej zarobic - ale kosztem czego ?, ale ja wole tez miec cos zycia prywatnego, poswiecic czasu znie, swoim hobby itp.
Ja tez mialem 15 lat zaczynajäc zawodöwke i tylko jedno hobby.
Kazdy mi tylko doradzal, a decyzja juz nalezala domnie.
W szkole zawodowej juz raczej mialem na "wlasnä reke " wszystko, i od tamtej pory sam decydowalem o wlasnej edukacji. Potem nikt mi nie kazal czy zmuszal isc na studia.
Samego bylo mnie stac finansowo i sam podjälem tä decyzje.
I jaki efekt ?
Zaplacilem semestr z göry, a po dwöch tygodniach stwierdzilem ze to nie dla mnie i zostawilem wszystko !
Wydaje mi sie ze powinienies mu das troche pola do wlasnego dzialania.
MYŚLĘ,ŻE NIC NA SIŁĘ ...
w wieku 15 lat dziecko przewaznie nie wie co chcialoby robic w zyciu, na dodatek jest w okresie buntu a wiec nie zawsze chce sluchac rad rodzicow. Moja rada nie zmuszac ale cierpliwie go wysluchac,rozmawiac, tlumaczyc, przekonywac, a jesli rodzic ma u dziecka autorytet to juz polowa sukcesu
Myślę że nic na siłę ,ale moim marzeniem jest pójść do pracy,wiedząc że mój potomek ,nie martwi się o byt oczywiście w dalekiej przyszłości jednak dzieciak.
..A JA UWAŻAM ,ŻE NAJPIERW POWINIENEŚ ZACZĄĆ OD PRZYBLIŻENIA MU SZKÓŁ .KIERUNKÓW ..ZAWODÓW ..NIE WYWIERAĆ NACISKU ..PO PROSTU ..POZWOLIĆ DZIECKU ..SPOKOJNIE POMYŚLEĆ ,
To znaczy tak robię dyskretnie,ale zaczynam myśleć o tym coraz częściej.
Tak Neronie zgadzam sie z Toba nic na sile...
..I DODAM ,ŻE NIGDY NIE POWINNO SIĘ PLANOWAĆ NICZEGO ANI W SWOIM ŻYCIU ,ANI TYM BARDZIEJ W ŻYCIU INNEJ OSOBY ...CHOĆBY TO BYŁ DZIECIAK ..,ŻYCIE BYWA BARDZO PRZEWROTNE A TAKICH CO PLANUJĄ ZAZWYCZAJ SPOTYKA WIELKI ZAWÓD ..TO TAKIE MOJE SKROMNE ZDANIE ..POWIEDZMY ..WIEM TO Z AUTOPSJI ...ALE ..KAŻDY MA PRAWO INACZEJ MYŚLEĆ..
WŁAŚNIE TAK POSTĘPUJE NIC NIE PLANUJE ,ALE JAK WIDZĘ SIĘ Z NIM TO OCZYWIŚCIE JEST DUŻO ŚMIECHU ,GDZIEŚ Z NIM JADĘ JEST FAJNIE ,ALE ON O TYM NIE WIE CO MI CHODZI PO GŁOWIE.
czesto zdarza sie tak, ze rodzice chca zrealizowac dzieki s dzieciom swoje niespelnione marzenia i na sile zmuszaja potomkow do wybierania zawodu swoich marzen
..I BARDZO DOBRZE WOLF ,ŻE MASZ DOBRY KONTAKT Z SYNEM ..BĘDZIE ŁATWIEJ POGADAĆ O WYBORZE SZKOŁY...
KONTAKT MAM CHOCIAŻ Z NIM NIE MIESZKAM MIESZKA ZE SWOJĄ MAMĄ ALE MAMA JEST TERAZ W USA WIĘC MIESZKA Z TEŚCIAMI 2 MINUTY DROGI OD MOJEJ MIEJSCOWOŚCI ,DYSKUSJA PO MIĘDZY NIM A MNĄ JEST UWAŻAM JAK NAJBARDZIEJ NORMALNA,WRĘCZ JAK KOLESIE,WIĘC PODEJŚCIE MOŻE BYĆ ŁATWIEJSZE.
W SUMIE ZE WZGLĘDU NA MOJĄ PRACĘ ,NIE MA OPCJI ŻEBY MIESZKAŁ ZE MNĄ.
Pieprzenie o szopenie !
Wiek buntu !
Ja zawsze mialem to szczescie trafiac do "najgorszych" klas !
W 7 klasie podstawöwki byl czas buntu, a tu jakas mi pisze ze w wieku 15 lat tez dziecko sie buntuje - nie rozsmieszaj mnie AGATA kobietko !
Im wiecej dziecku pozostawisz wlasnego wyboru tym lepiej !
Tym szybciej zacznie sie uczyc z wlasnych bledöw i bedzie bardziej zaradne !
Ja w tym wieku od rodzicöw mialem tylko likum do mieszkania i cos do ubrania, reszte sam musialem krecic bo sie nikt tym nie przejmowal - ale wiesz co , tak sie uczy najlepiej SAMODZIELNOSCI !
Takze daj mu tylko swoje wsparcie, zeby wiedzial ze jak bedzie spadal - to ze jego tatka go zlapie w miare swoich mozliwosci !
NERON
Ty mädry gosc jestes, ale ja wyczytalem gdzies kiedys, przytocze to wlasnymi slowami:
jesli obrales sobie jakis cel, to nie powinienes zanlezc spelnienia w tym celu, tylko na drodze w däzeniu do nim !
I tu przyznam komus racje !
Powiem Wam jak było u mnie.Mój syn wychodząc z podstawówki trafił na rok ,kiedy było bardzo ciężko o szkołę(wyż demograficzny),wpakowałam go do Technikum Kol.(moja była),w ostatniej chwili i......to był błąd,zupełny,nie chciał i tam nie chodził..po prostu,tyle że miałam z nim zawsze b. dobry kontakt,zawsze wiedział ,że może o wszystkim mi mówić i mówił(to też szczęście ),przeniósł się wtedy do liceum samochod.,tak chciał,skończył,i wyobrażcie sobie ,że sam zaczął szukać pracy(biedronka to jego pierwsza była),ale jemu to się nie podobało,sam zapisał się na kurs maszynisty(eksternistycznie)porobił wszystkie inne uprawnienia kolejowe,poszedł do technikum kolejowego wieczorowo,podjął pracę w firmie prywatnej,był pomocnikiem,potem wzięli go do biura ,ale to też nie jego klimaty ,więc zapropnowali mu stanowisko dyspozytora,teraz ma takie dośw.zawodowe,że sam prawie ustala reguły no i....poszedł na studia,jaki morał>??? trzeba szczerze rozmawiać,dziecko musi uwierzyć,że może wszystko powiedzieć i będziesz po jego stronie ,no i ...cierpliwość,zaufanie i porada jeśli o nią poprosi,nic na siłę,niech ma wybór ,to jego życie i jego przyszłość...człowiek uczy się całe życie metodą prób i błędów.....Maria ma rację ,musi czuć ,że to jego decyzja,trzeba tylko po wszystkim albo pochwalić,jeśli się uda ,albo delikatnie porozmawiać,żeby umiało dziecko wyciągać wnioski ze żle podjetych decyzji i tyle...a może aż tyle...to nie jest przecież też takie proste wbrew pozorom.....
Szczerze mówiąc daj mu iść do zawodówki niech sobie wyrobi jakiś porządny zawód i spada za granice, ustawiony po roku będzie do końca życia. Z drugiej strony daj iść mu na studia niech się chłopak wykształci to może nie będzie musiał zasuwać fizycznie jako robol...
Jest sama możliwości tylko on musi to chcieć !
WOLNĄ RĘKĘ TO ON DOSTANIE ALE POD MAŁĄ KONTROLĄ MOJĄ I MOJEJ EXFRAU ,ZARAZ KOŃCZY GIMNAZJUM ,WIĘC COŚ MU W STANDARCIE MÓWIŁEM ,ŻE JAK NIE BĘDZIE SIĘ UCZYŁ DO DO ŁOPATY CZY NA ULICĘ SPRZĄTAĆ,W SUMIE W JAKIŚ ŻARTACH,ALE GDYBY MIAŁ DOBRĄ SZKOŁĘ TO NIECH PRACUJE ŁOPATĄ CZY NA ULICY,
Cameleon nie masz dzieci to nie zabieraj glosu. Agata ma rację w 100%. Ja takze mam syna w wieku 15 lat i wiem jak dziecko z wiekiem sie zmienia. Do 6 klasy byl prymusem, a teraz cos się obija i zadne argumenty do niego nie docierają.Myślę Wolf, ze wasz syn was teraz bardzo potrzebuje. Zle ze twoja ex wyjechala.
I bron boze do zawodowki.... Zachecaj go przynajmniej do technikum.
A co ty masz do zawodowki powiem CI ze zawodu jestem slusarz spawacz i wiecej w polsce zarabialem jak moja mama po studjach ...Ale szkola nie uczy zycia to co osiogniemy daje nam glowa oczywiscie nie ta dolna, a jak chceszx studentow zobaczyc to przyjedz do angli na wakacje ..kwiatki na skrzyzowaniach sprzedajo ..albo na myjkach robio..bo do innej pracy sie nie nadajo
Dorusia exfrau wyjechała nie dla zabawy ,ja pracuje ona ,trzeba dziecku jakąś chatę kupić ,a na to są potrzebne pieniążki ,tylko ona wyjeżdża to na pół roku,co jakiś czas ,i jednak to jest za długo,no ale daje sobie rade ,i nawet można powiedzieć że świetnie.
Gepard ma racje, teraz jak się wyuczysz zawodu w zawodówce masz większą kasę niż ci po studiach.
Marcekek nie się wyuczysz zawodu tylko wystarczy mieć konkretny fach w ręku i to już starczy.
Po zawodowce duza kase
, a niby gdzie tak mozna zarobic? Jesli to byloby realne, to nikt by sie nie uczyl. Panowie to nie komuna.Poza tym Wolf mnie nie interesi po co pojechala twoja ex. Czasami dla dobra dziecka warto jest z czegos zrezygnowac.