Sprawa beznadziejna? Tak, zdecydowanie... Pomimo, iż jestem całkowicie przekonany o nieskuteczności tego sposobu, pójdę śladem innych ludzi i spróbuję znaleźć swoje szczęście. Szukam dziewczyny? Nie, szukam kobiety. Szukam spełnienia, kogoś kto ukoii moje cierpienia. Kogoś kto da mi powód do życia, kto wprowadzi sens w moją egzystencję. Szukam kobiety dojrzałej, wiernej, która podobnie jak ja bardzo wysoko w hierarchii stawia uczucia. Kobiety, która nie szuka przygody a spełnienia w rodzinie, którą bez obaw mógłbym przedstawić matce... Uczucie nie zna pojęcia odległość. O mnie? Chyba najlepiej opiszą mnie postawy innych osób... Niczym młody Werter cierpię na egzystencjalny ból istnienia... Niczym Dante błąkam się po poziomach piekła na ziemi w poszukiwaniu własnej Beatrycze... Niczym hrabia Henryk z Nie-Boskiej komedii ponoszę klęskę w życiu osobistym, gdyż uwiedziony pokusami fałszywej poezji, staję się przyczyną nieszczęść, które na mnie spadają... Wywyższam umysł, kierowany silnymi uczuciami. Wielbię poezję, czystość języka, złożone wypowiedzi, filozofię. Choć w pełni uważam, że post ten niema sensu, spróbować podobno warto. Był to desperacki krok z mojej strony, który być może prowadzi do końca mojego bytu na tym forum. Na koniec proszę tylko o niezbyt dużą krytykę w postach poniżej, weźcie proszę pod uwagę mój desperacki krok.
J@nusz
20.09.2010 r. 22:19:19
???
J@nusz
20.09.2010 r. 22:29:17
Powiesić to się raczej nie powiesze... Starałem się po prostu wyrazić, teraz widzę, że to błąd. A o Twym złym guście w żużlu nie mam już sił dyskutować...
J@nusz
20.09.2010 r. 23:12:37
Piękny cytat. Może i pasuje do mnie, po za wyjątkiem egoizmu. Naprawdę podziwiam Cię jak wiele i trafnie używasz cytatów.
Anka
21.09.2010 r. 09:54:19
januszku ja ci zyczę jak najlepiej
Anka
21.09.2010 r. 10:06:32
no musi sie wziasc koniecznie
Anka
21.09.2010 r. 12:21:27
tak ze janusz wez sie w garsc i do dziela
J@nusz
08.10.2010 r. 00:01:04
Hmmm... Chyba myliłem się pisząc, że ta sprawa jest beznadziejna. Ta sprawa jest znacznie gorsza, ale trudno mi ją opisać nie używając wulgaryzmów, czego z pewnością nie chcę robić. Ale dziękuję wszystkim za wszystkie rady, zarówno te mądre, jak i te nieprzydatne.
Sprawa beznadziejna? Tak, zdecydowanie... Pomimo, iż jestem całkowicie przekonany o nieskuteczności tego sposobu, pójdę śladem innych ludzi i spróbuję znaleźć swoje szczęście. Szukam dziewczyny? Nie, szukam kobiety. Szukam spełnienia, kogoś kto ukoii moje cierpienia. Kogoś kto da mi powód do życia, kto wprowadzi sens w moją egzystencję. Szukam kobiety dojrzałej, wiernej, która podobnie jak ja bardzo wysoko w hierarchii stawia uczucia. Kobiety, która nie szuka przygody a spełnienia w rodzinie, którą bez obaw mógłbym przedstawić matce... Uczucie nie zna pojęcia odległość. O mnie? Chyba najlepiej opiszą mnie postawy innych osób... Niczym młody Werter cierpię na egzystencjalny ból istnienia... Niczym Dante błąkam się po poziomach piekła na ziemi w poszukiwaniu własnej Beatrycze... Niczym hrabia Henryk z Nie-Boskiej komedii ponoszę klęskę w życiu osobistym, gdyż uwiedziony pokusami fałszywej poezji, staję się przyczyną nieszczęść, które na mnie spadają... Wywyższam umysł, kierowany silnymi uczuciami. Wielbię poezję, czystość języka, złożone wypowiedzi, filozofię. Choć w pełni uważam, że post ten niema sensu, spróbować podobno warto. Był to desperacki krok z mojej strony, który być może prowadzi do końca mojego bytu na tym forum. Na koniec proszę tylko o niezbyt dużą krytykę w postach poniżej, weźcie proszę pod uwagę mój desperacki krok.
???
Powiesić to się raczej nie powiesze... Starałem się po prostu wyrazić, teraz widzę, że to błąd. A o Twym złym guście w żużlu nie mam już sił dyskutować...
Piękny cytat. Może i pasuje do mnie, po za wyjątkiem egoizmu. Naprawdę podziwiam Cię jak wiele i trafnie używasz cytatów.
januszku ja ci zyczę jak najlepiej
no musi sie wziasc koniecznie
tak ze janusz wez sie w garsc i do dziela
Hmmm... Chyba myliłem się pisząc, że ta sprawa jest beznadziejna. Ta sprawa jest znacznie gorsza, ale trudno mi ją opisać nie używając wulgaryzmów, czego z pewnością nie chcę robić. Ale dziękuję wszystkim za wszystkie rady, zarówno te mądre, jak i te nieprzydatne.
Janusz jak ja lubie Twoje poczucie humoru