forum

Rozrywka i uczucia

Mam ochotę kupić motor ,ale nie wiem jaki.,

  1. WOLF 27.11.2009 r. 15:24:12

    Mam ochotę kupić motor,ale nie wiem jaki mam do namysłu,3 miesiące lub 4 czy czoper,czy ścigacz lub crosowy nie mam pojęcia jaki może ktoś ma lub wie jaki jest super.

  2. Konto usunięte 27.11.2009 r. 15:37:52

    Najpierw ile masz kasy. Ja proponowałbym tak jak mówi Ondracz, jakiś mix. Szosowy turystyk z osiągami ścigacza, czy turystyk bardziej podchodzący pod teren. Potem musisz powiedzieć jakie masz doswiadczenie motocyklowe. Bo nie wsiadziesz od razu na litra, jeśli jeździłem 4 lata na skuterze od wsi do wsi, a prawdziwym motorem była dla Ciebie Jawa no i ten na egzaminie. Ile masz kasy i jakie doswiadczenie. Od tego zacznij. Dalej pogadamy wiedząc to.

  3. WOLF 27.11.2009 r. 15:51:39

    Mam prawo jazdy kat A,B,C,C+E.moja praca to jazda tirem a na motocykl prawko mam od 1990 roku.z funduszami jest niby dobrze ,niby nie najgorzej 10000-12000 PLN i nic więcej.

  4. WOLF 27.11.2009 r. 16:05:50

    Ostatnio miałem Yamahe R6 była dobra ale mocy dla mnie zrobiło się mało,to nie dobrze,na nerki ktoś czeka.

  5. WOLF 27.11.2009 r. 16:09:30

    Jedno jest pewne ścigacza nie kupię.

  6. Konto usunięte 27.11.2009 r. 16:29:15

    Ja mam KTM I jestem z niego zadowolony... Miałem ścigacza i też był niezły ale na ścigaczu to tylko po asfalcie pojeździsz a ja wolę w terenie szaleć...
    Nie mogę ci doradzić co dla ciebie będzie lepsze bo nie wiem po co ci motor... Jeżeli lubisz szybkość to ścigacza sobie kup a jeśli innego rodzaju emocje to crossa... Czoper jest raczej do spokojnej jazdy... Więc teraz sam zdecyduj...
    Jeśli zdecydujesz się na crossa to radzę ci kupić odrazu 400 albo większy bo ja zacząłem od 200 i po tygodniu zmieniać musiałem...

  7. Konto usunięte 27.11.2009 r. 16:31:57

    Zwróć też uwagę czy to 2T czy 4T Bo 2T jest słabszy ale lżejszy i łatwiej się go prowadzi 4T natomiast jest nieco cięższy ale ma lepszego kopa...\

  8. WOLF 27.11.2009 r. 16:35:00

    To znaczy dużo pracuje może nie dużo tylko jak mnie nie ma to jestem w trasie autostrady ,inne drogi już mnie nie interesują mam to na co dzień ale tak jak mówisz coś po lesie,może nie ciężki teren ale w las.



  9. WOLF 27.11.2009 r. 16:37:41

    Tylko KTM dobry w miarę nie stary to troszeczkę kasy kosztuje.

  10. Konto usunięte 27.11.2009 r. 16:41:34

    Dobrą 450 za 8000-9000 Już kupisz... Ale są też inne nawet o połowę taniej yamaszkę albo hondę kupisz...

  11. Konto usunięte 27.11.2009 r. 16:43:25

    Kumpel chciał swoją husqarnę za 4500 sprzedać... Ale nie widziałem go dość długo i nie wiem czy jeszcze ją ma

  12. WOLF 27.11.2009 r. 16:50:12

    W sumie jeżdżenie w mojej prac po europie ,to gdybym miał czas to może bym coś wyszukał,ale rzadko się zdarza że stanę gdzieś koło komisu tak na prawdę chyba nigdy tylko stacje benzynowe.

  13. Konto usunięte 28.11.2009 r. 12:03:42

    Skoro szukasz czegosw teren to ja Ci nie pomogę. Ja śmigam sporotow-turystycznym Suzuki GSX650F i jestem zadowolony. Kuferki zamontowane, navi i można ruszać w świat. Zawalidrogą nie jest, elastyczny silnik chociaż trochępaliwozerny, ale zależy jak śmigasz. Owiewki i wygodny. Polecam.

  14. Konto usunięte 28.11.2009 r. 16:37:43

    Witam,
    to zalezy wszystko od Twojej osobowosci !
    Dane techniczne nie maja tu nic do czynienia !
    Ja lubie ujezdzac scigacze ! Poprostu mi sie podobajä, i ani cena ani slaby skret mnie nie powstrzymajä od jazdy lub kupna takä "bestiä"
    Zastanöw sie co ci sie podoba optycznie i do czego bedziesz uzytkowac tä maszyne ! A potem sobie takä spraw !

  15. Konto usunięte 29.11.2009 r. 17:46:01

    Ok, wiadomo, że motocykl kupuje się duszą, ale pamietajmy o tym, że jak nigdy nie śmigał na mocniejszych maszynach to nie kupi od razu R6, albo GSX-r. Nie ma co przeceniać swoich możliwości, bo potem możesz nie mieć okazji ich naprawić. Śmigałeś na czymś już?

  16. WOLF 29.11.2009 r. 17:51:27

    TAK MIAŁEM R6 ALE MI COŚ NIE PASOWAŁO A MOTOCYKL MIAŁEM OD 1995,ROKU TAKI OWAKI ,PRAWO JAZDY MAM OD 1990 ROKU,ALE WOLĘ PORUSZAĆ SIĘ CZYMŚ PO LESIE.