Dlaczego mamy tracić czas i myśleć o czymś co nie istnieje?
dzikamarta
18.08.2010 r. 12:52:49
moim zdaniem nie myślą tylko myślą o swoich twierdze tak bo miałam tego bardzo dobry przykład ;(
Marec
18.08.2010 r. 13:38:57
Kobieca sfera wewnętrzna jest bardzo rozbudowana. Jeżeli kobieta ma pozytywne uczucie i je okazuje, to zasługuje na to żeby się przejmować również tymi negatywnymi uczuciami.
Marec
18.08.2010 r. 14:08:18
Dziwne pytania zadajesz
JAREK
18.08.2010 r. 17:54:21
Hrabia
18.08.2010 r. 20:53:12
Odeszliście niestety od meritum tematu...pytanie dotyczyło uczuć kobiety i ich akceptacji przez mężczyzn. Płakanie faceta na romantycznym filmie nie ma z tym nic wspólnego. Tym bardziej , że nie ma to nic wspólnego z uczuciami. Mała czarna anegdota dla Jarka, pasjonata Treblinki. Jeden z oprawców ( nie piszmy co robił ) płakał po stracie kanarka. Sąd w Norymberdze nie uznał tego za okoliczność łagodzącą.
Marec
19.08.2010 r. 14:02:41
Myślę, że to zależy jaki system przyjęli. Jeśli matriarchat to mają zdrowe podejście do sprawy
Marec
19.08.2010 r. 14:04:38
mówię o nieśmiertelnych
Hrabia
19.08.2010 r. 19:19:41
Droga Nieznośna...oczywiste przejęzyczenie, Naturalnie chodziło o zauważanie i myślenie o uczuciach kobiet. Co nie zmienia faktu , iż w poprzednich postach meritum tematu zostało odsunięte na dalszy plan. Za oczywisty lapsus językowy, przepraszam.
Wiadomą rzeczą jest iż kumulacja uczuć u Nieumierających jest ogromna i mamy z tym problem. Zwłaszcza , że jak nadmieniłaś, wyrażanie ich nie jest naszą koronną umiejętnością...ale niestety nie należymy do grupy typowych mężczyzn i z przyczyn oczywistych nasz przykład nie jest miarodajny.
Casus kanarka oczywiście potwierdza istnienie uczuć u największego łotra..ba..wspomniany wyżej Jarek doszukiwał się uczuć i czułości nawet u arcyłotra, ale...no właśnie ale...czy te uczucia stanowią o charakterze danego osobnika ? Otóż nie. Nie można być uczuciowym tylko w jednej określonej sytuacji..dla porównania, albo ktoś jest dobry albo zły. Traktowanie wybiórcze dewaluuje pojęcie dobroci.
Czy mężczyźni myślą o uczuciach kobiet ? Pytanie to kardynalnie upraszcza problem i muska go tylko po wierzchu.
Wystarczyło dodać \" swoich \" i już temat z pewnością łatwiejszy do rozwinięcia. Jeśli zastosujemy owo \"swoich \" to odpowiedź brzmi : tak. Dostrzegają i myślą o nich, ale niestety w większości wypadków nie są za to doceniani.
Z krwawym pozdrowieniem..Hrabia Dracula.
Marec
19.08.2010 r. 19:25:03
Czym zatem jest dobro??
Hrabia
19.08.2010 r. 19:29:53
Jeśli się dobrze zastanowić to dla każdego człowieka czymś innym ale spróbujmy uogólnić...jeśli żyjesz tak, że nie robisz innym krzywdy i możesz bez skrzywienia spojrzeć w lustro, znaczy to , iż jesteś dobry. Pojęcie krzywdy oczywiście , również ma inne znaczenia dla każdego. Ale pozostańmy przy tym prostym uogólnieniu by nie rozwijać myśli w nieskończoność...Witaj Marec.
Marec
19.08.2010 r. 19:33:08
Ja się krzywię jak mi coś na masce wyskoczy Ale nie ma nic dobrego bez zła jakie to dobro może wyrządzić
Hrabia
19.08.2010 r. 19:38:14
Poniekąd masz rację...w dzisiejszym skomercjalizowanym świecie zbyt często zdarza się powiązanie dobra ze złem. Mój przykład...daję nieśmiertelność ale w zamian wysysam ...no może nie był to najlepszy przykład ale mechanizm jest podobny.. Tak, masz rację czynienie dobra często powoduje czyjąś krzywdę....cholera ale my tu o uczuciach mieliśmy rozmawiać. Zaraz mi to ktoś wytknie...a Hrabiemu się nie wytyka
Hrabia
19.08.2010 r. 19:51:55
Ależ T. Nieznośna...a o czymże ja pisałem ?
Hrabia
19.08.2010 r. 20:09:28
Teoretycznie jest to możliwe.
Hrabia
19.08.2010 r. 20:35:18
Ja to wiem z praktyki...załatwiło się parę tysiączków Wołochów, o Pani.
Hrabia
19.08.2010 r. 20:53:33
Nie znasz historii Wołoszczyzny o Pani...wymienione przez Ciebie specyfiki na mnie nie działają. Jestem głową rodu. Nie działa na mnie też słońce. Przykro mi , nie zwalczysz mnie tymi sposobami...aha..czosnek jem garściami.
Hrabia
19.08.2010 r. 21:04:45
Wolę krew.
Hrabia
19.08.2010 r. 21:19:34
To prawda , ale wyobraź sobie o Pani , iż niejaki Marec sympatyzujący z Nieumierającymi, uprzedził mnie o tym. Stwierdził iż dryfowanie po krańcach tematu jest całkowicie normalne na tym forum. Więc nie przekroczyłem ogólnej konwencji...Pora na kolację . Żegnaj mi o Pani. Spotkamy się niebawem. Szybciej niż przypuszczasz.
czy faceci mysla o kobiecych uczuciach?czy nie?
samą prawde prawisz kolego
ja tam nie wiem czy mysla
Dlaczego mamy tracić czas i myśleć o czymś co nie istnieje?
moim zdaniem nie myślą tylko myślą o swoich twierdze tak bo miałam tego bardzo dobry przykład ;(
Kobieca sfera wewnętrzna jest bardzo rozbudowana. Jeżeli kobieta ma pozytywne uczucie i je okazuje, to zasługuje na to żeby się przejmować również tymi negatywnymi uczuciami.
Dziwne pytania zadajesz
Odeszliście niestety od meritum tematu...pytanie dotyczyło uczuć kobiety i ich akceptacji przez mężczyzn. Płakanie faceta na romantycznym filmie nie ma z tym nic wspólnego. Tym bardziej , że nie ma to nic wspólnego z uczuciami. Mała czarna anegdota dla Jarka, pasjonata Treblinki. Jeden z oprawców ( nie piszmy co robił ) płakał po stracie kanarka. Sąd w Norymberdze nie uznał tego za okoliczność łagodzącą.
Myślę, że to zależy jaki system przyjęli. Jeśli matriarchat to mają zdrowe podejście do sprawy
mówię o nieśmiertelnych
Droga Nieznośna...oczywiste przejęzyczenie, Naturalnie chodziło o zauważanie i myślenie o uczuciach kobiet. Co nie zmienia faktu , iż w poprzednich postach meritum tematu zostało odsunięte na dalszy plan. Za oczywisty lapsus językowy, przepraszam.
Wiadomą rzeczą jest iż kumulacja uczuć u Nieumierających jest ogromna i mamy z tym problem. Zwłaszcza , że jak nadmieniłaś, wyrażanie ich nie jest naszą koronną umiejętnością...ale niestety nie należymy do grupy typowych mężczyzn i z przyczyn oczywistych nasz przykład nie jest miarodajny.
Casus kanarka oczywiście potwierdza istnienie uczuć u największego łotra..ba..wspomniany wyżej Jarek doszukiwał się uczuć i czułości nawet u arcyłotra, ale...no właśnie ale...czy te uczucia stanowią o charakterze danego osobnika ? Otóż nie. Nie można być uczuciowym tylko w jednej określonej sytuacji..dla porównania, albo ktoś jest dobry albo zły. Traktowanie wybiórcze dewaluuje pojęcie dobroci.
Czy mężczyźni myślą o uczuciach kobiet ? Pytanie to kardynalnie upraszcza problem i muska go tylko po wierzchu.
Wystarczyło dodać \" swoich \" i już temat z pewnością łatwiejszy do rozwinięcia. Jeśli zastosujemy owo \"swoich \" to odpowiedź brzmi : tak. Dostrzegają i myślą o nich, ale niestety w większości wypadków nie są za to doceniani.
Z krwawym pozdrowieniem..Hrabia Dracula.
Czym zatem jest dobro??
Jeśli się dobrze zastanowić to dla każdego człowieka czymś innym ale spróbujmy uogólnić...jeśli żyjesz tak, że nie robisz innym krzywdy i możesz bez skrzywienia spojrzeć w lustro, znaczy to , iż jesteś dobry. Pojęcie krzywdy oczywiście , również ma inne znaczenia dla każdego. Ale pozostańmy przy tym prostym uogólnieniu by nie rozwijać myśli w nieskończoność...Witaj Marec.
Ja się krzywię jak mi coś na masce wyskoczy
Ale nie ma nic dobrego bez zła jakie to dobro może wyrządzić
Poniekąd masz rację...w dzisiejszym skomercjalizowanym świecie zbyt często zdarza się powiązanie dobra ze złem. Mój przykład...daję nieśmiertelność ale w zamian wysysam
...no może nie był to najlepszy przykład
ale mechanizm jest podobny.. Tak, masz rację czynienie dobra często powoduje czyjąś krzywdę....cholera ale my tu o uczuciach mieliśmy rozmawiać. Zaraz mi to ktoś wytknie...a Hrabiemu się nie wytyka
Ależ T. Nieznośna...a o czymże ja pisałem ?
Teoretycznie jest to możliwe.
Ja to wiem z praktyki...załatwiło się parę tysiączków Wołochów, o Pani.
Nie znasz historii Wołoszczyzny o Pani...wymienione przez Ciebie specyfiki na mnie nie działają. Jestem głową rodu. Nie działa na mnie też słońce. Przykro mi , nie zwalczysz mnie tymi sposobami...aha..czosnek jem garściami.
Wolę krew.
To prawda , ale wyobraź sobie o Pani , iż niejaki Marec sympatyzujący z Nieumierającymi, uprzedził mnie o tym. Stwierdził iż dryfowanie po krańcach tematu jest całkowicie normalne na tym forum. Więc nie przekroczyłem ogólnej konwencji...Pora na kolację . Żegnaj mi o Pani. Spotkamy się niebawem. Szybciej niż przypuszczasz.