Jak myślicie jest więcej wad czy zalet bycia singlem?
Czy wierzycie w to, ze sa single z wyboru???
czy tylko dlatego sa sami bo nie moga znalesc partnera??
Iwona*
20.07.2010 r. 22:12:04
są single z wyboru,
a dobre stony tego oczywiście, że są
tu zabawi, tam zabawi ..tylko czy o to chodzi
kto takiemu na starość herbatę poda
Iwona*
20.07.2010 r. 22:22:08
łoj nakręciłaś
ale zrozumiałam
.....a to deptanie , to do czasu
znajdzie sie taki którego nie zdepczesz
Iwona*
20.07.2010 r. 22:25:10
Gepciu, ta starość , to w przenośni
własnie chodzi o tą stabilizację, a nie przebudzenie \" z ręką w nocniku \"
AGATA
20.07.2010 r. 22:30:11
Ja myślę że i bycie singlem i w związku ma swoje wady i zalety nie każdemu jest \"pisane\" zbudować dobry związek choćby jak się staral a bycie singlem to ucieczka lub strach przed zyciem w zwiazku mysle tu o osobach po przejsciach...często chec wygodnego zycia lub po prostu nieumiejętność bycia z partnerem.
Kill Bill
20.07.2010 r. 22:52:57
Każdy ma inne zdanie i inne odczucia.
Moje odczucia w temacie bycia singlem są niezbyt euforyczne.
Ale ja chyba teraz mylę pojecia bo bycie singlem to nie to samo co bycie samotnym.
John
20.07.2010 r. 22:57:35
Wiem z Autopsji,- że może bycie singlem jest wygodne,- ale nie jest dobre!!!
Pozdrawiam wszystkich
Kill Bill
20.07.2010 r. 23:01:43
nie byłam nigdy singlem więc mało wiem na ten temat....
ale chyba niektórym jest jednak tak wygodniej...
John
20.07.2010 r. 23:10:59
a tak naprawdę bycie singlem jest do bani
Włoszka
20.07.2010 r. 23:25:22
a jakbyście mogli wybierać być przez 20 lat singlem albo być przez 20 lat z wielką miłością swojego życia , który nagle umiera i zostajecie sami w kompletnej pustce i samotności ?....co byście wybrali?
Bo ja zaczynam mieć wątpliwości.
John
20.07.2010 r. 23:31:08
ale 20 lat szczęścia zaznałaś,-
może w innym życiu dane się jeszcze będzie spotkać?
Włoszka
20.07.2010 r. 23:33:26
ale mnie pocieszyłeś.
Nie żałuję tych lat bo to było jedno wielkie pasmo szczęścia ale teraz wspomnienia dobijają niemiłosiernie ...
John
20.07.2010 r. 23:33:29
ale 20 lat szczęścia zaznałaś,-
może w innym życiu dane się jeszcze będzie spotkać?
Włoszka
20.07.2010 r. 23:38:00
Wrrrr to były najpiekniejsze lata mojego życia ale jestem wściekła, że to się skończyło i zostałam sama.....a nie mogę dołączyć do niego bo mam córkę
John
20.07.2010 r. 23:39:22
Pewnie że każdy ma wybór, ja też i dla tego tak sądzę
ale powiedz gepard, czasem bywa do bani być samemu nie?...
AGATA
20.07.2010 r. 23:40:20
Kill nie miej watpliwosci.... nikt takiego scenariusza nie przewidzi.... zycie samo je pisze cos sie zaczyna... cos sie konczy
trzeba sie cieszyc kazda chwila szczescia
Włoszka
20.07.2010 r. 23:44:29
Agata wiem o tym doskonale ...tylko mam teraz taki odruch obronny przed każdym przejawem życzliwości w stosunku do mojej osoby bo odbieram to jako litość ...
AGATA
20.07.2010 r. 23:52:31
Nie odbieraj tak ludzkiej zyczliwosci, mysle ze Ci wspolczuja z dobrego serca
a wspolczucie i litosc to nie to samo
Włoszka
20.07.2010 r. 23:57:30
ktoś niedawno powiedział, że muszę wszystkim w koło dać czas, żeby mogli oswoić się z tym co się stało i jak maja teraz postępować w stosunku do mnie.
Czyli to wszyscy wkoło są tacy biedni bo nie wiedzą jak maja rozmawiać ze mną a ja muszę cały czas udawać, że wszystko jest ok. zeby nikogo nie urazić.
Jak myślicie jest więcej wad czy zalet bycia singlem?
Czy wierzycie w to, ze sa single z wyboru???
czy tylko dlatego sa sami bo nie moga znalesc partnera??
są single z wyboru,
..tylko czy o to chodzi
a dobre stony tego oczywiście, że są
tu zabawi, tam zabawi
kto takiemu na starość herbatę poda
łoj nakręciłaś
ale zrozumiałam
.....a to deptanie , to do czasu
znajdzie sie taki którego nie zdepczesz
Gepciu, ta starość , to w przenośni
własnie chodzi o tą stabilizację, a nie przebudzenie \" z ręką w nocniku \"
Ja myślę że i bycie singlem i w związku ma swoje wady i zalety
nie każdemu jest \"pisane\" zbudować dobry związek choćby jak się staral
a bycie singlem to ucieczka lub strach przed zyciem w zwiazku
mysle tu o osobach po przejsciach...często chec wygodnego zycia lub po prostu nieumiejętność bycia z partnerem.
Każdy ma inne zdanie i inne odczucia.
Moje odczucia w temacie bycia singlem są niezbyt euforyczne.
Ale ja chyba teraz mylę pojecia bo bycie singlem to nie to samo co bycie samotnym.
Wiem z Autopsji,- że może bycie singlem jest wygodne,- ale nie jest dobre!!!
Pozdrawiam wszystkich
nie byłam nigdy singlem więc mało wiem na ten temat....
ale chyba niektórym jest jednak tak wygodniej...
a tak naprawdę bycie singlem jest do bani
a jakbyście mogli wybierać być przez 20 lat singlem albo być przez 20 lat z wielką miłością swojego życia , który nagle umiera i zostajecie sami w kompletnej pustce i samotności ?....co byście wybrali?
Bo ja zaczynam mieć wątpliwości.
ale 20 lat szczęścia zaznałaś,-
może w innym życiu dane się jeszcze będzie spotkać?
ale mnie pocieszyłeś.
Nie żałuję tych lat bo to było jedno wielkie pasmo szczęścia ale teraz wspomnienia dobijają niemiłosiernie ...
ale 20 lat szczęścia zaznałaś,-
może w innym życiu dane się jeszcze będzie spotkać?
Wrrrr to były najpiekniejsze lata mojego życia ale jestem wściekła, że to się skończyło i zostałam sama.....a nie mogę dołączyć do niego bo mam córkę
Pewnie że każdy ma wybór, ja też i dla tego tak sądzę
ale powiedz gepard, czasem bywa do bani być samemu nie?...
Kill nie miej watpliwosci.... nikt takiego scenariusza nie przewidzi.... zycie samo je pisze
cos sie zaczyna... cos sie konczy
trzeba sie cieszyc kazda chwila szczescia
Agata wiem o tym doskonale ...tylko mam teraz taki odruch obronny przed każdym przejawem życzliwości w stosunku do mojej osoby bo odbieram to jako litość ...
Nie odbieraj tak ludzkiej zyczliwosci, mysle ze Ci wspolczuja z dobrego serca
a wspolczucie i litosc to nie to samo
ktoś niedawno powiedział, że muszę wszystkim w koło dać czas, żeby mogli oswoić się z tym co się stało i jak maja teraz postępować w stosunku do mnie.
Czyli to wszyscy wkoło są tacy biedni bo nie wiedzą jak maja rozmawiać ze mną a ja muszę cały czas udawać, że wszystko jest ok. zeby nikogo nie urazić.
Paranoja.
To rzeczywisie paranoja