ja juz zareczona jestem, ale faktycznie zaczynam miec watpliwosci
Konto usunięte
31.10.2009 r. 00:21:39
a nie myślisz nad nowym modelem takim co woli prać ,prasować a wieczoram zrobić dobrze nie sobie tylko żonie. To jak tkai jest to już lepsze są troki od kaleson takie sznurki nad mini mamy kontrolę tzw. kobiety mają kontrolę ja jestem facet ale ten to nie wie co traci
Marcelek
31.10.2009 r. 08:32:21
Myślę że większa część tekstu to sama prawda
Marcelek
31.10.2009 r. 10:17:46
weź go podziel na cały tydzień
Konto usunięte
31.10.2009 r. 11:23:24
DZIĘKI TEMU FORUM KOBIET , MY FACECI WIEMY O CZYM PLOTKUJĄ KOBIETY O NAS . WIĘC NIE POZWALAJCIE SWOIM KOBIETOM BY SIEDZIAŁY W NECIE , BO WAM DUPSKO OBSMARUJĄ HAHAHAHA
Konto usunięte
31.10.2009 r. 11:31:30
ales **cenzura** l ten poscik ,nawet nie bede prubowal czytac ,za dlugi nie dzisiaj
...
31.10.2009 r. 18:13:17
Jeden śmierdzi, jest owłosiony i ciągle drapie się po tyłku, a drugi po prostu jest szympansem...
Konto usunięte
31.10.2009 r. 18:30:59
To ja prawdziwy facet jestem... Puszczam pierdy przy sikaniu
Konto usunięte
31.10.2009 r. 18:33:28
Jak to dobrze że mi z moją narzeczoną nie wyszło i ze ślubu nici. Tak to już od paru miesięcy by miała o czym na forach pisać :B
Konto usunięte
31.10.2009 r. 19:41:00
Ale się uśmiałam ... a tak z drugiej strony żenada.
Monika
31.10.2009 r. 19:54:05
ale jazda )samo zycie...ale jeszcze takiego prosiaka w domku nie mialam i obym nie miala )ciekawe co o kobitkach pisza faceci???moze ktos poszuka cos ciekawego???
Konto usunięte
31.10.2009 r. 20:38:22
No imasz babo chama i prostaka na salonach .Jak z nim siedzisz to twoja broszka.Otrząśnij się ,no chyba że cię to kręci...
Konto usunięte
31.10.2009 r. 21:01:54
to cała prawda o facecie,ale chyba widziały gały co brały
Magdalena
31.10.2009 r. 21:15:49
wymień go na lepszy model, no na młodszy też....faceci szybko gnuśniją i trzeba ich wymieniać na nowsze wersje średnio co 5 lat....zanim zdążą zchamieć
...
31.10.2009 r. 21:17:13
w interesie
Konto usunięte
31.10.2009 r. 23:33:38
Jakie obleśne rzeczy robią faceci?Na początku było miło i
kulturalnie... a teraz jesteśmy prawie dwa lata po ślubie i po czterech
latach znajomości mój mąż potrafi:
Pierdnąć bez żenady - niby niechcący ale wcześniej mu to się nie
zdarzało a teraz bardzo często.
- Dłubie cały czas w nosie - to już bez krępacji- muszę się drzeć
na niego żeby przestał i to na chwilę pomaga, a jak tylko się nie
patrzę dłubie znowu.
- Miesza sobie w jajkach i drapie się po tyłku (długo i namiętnie).
- Rano wącha skarpetki czy się jeszcze nadają do włożenia.
- Nie myje zębów wieczorem tylko rano.
- Rzadko się kąpie (ostatnio 2-3 razy w tygodniu ale bywało że tylko
raz na tydzień). Nie wiem czy mój facet jest jakimś wyjątkiem czy
wszyscy tak z czasem mają że przestają dbać osiebie i o to czy są
przyjemni dla otoczenia..
*****
Mój mąż:
1. Pierdzi cały czas, najbardziej wieczorem i w nocy pod
kołdrą,fuuuuujjjj i ja muszę spać w tym smrodzie.
2. W nosie dłubie też i potem te gile wyrzuca za łóżko(jak mu o tym
mówię to się wypiera, aż raz mnie tak w **cenzura** ił że mu pokazałam jego
suszki i kazałam je zamiatać, mimo, że zaraz i tak miałam zamiar
odkurzać).
3. Brudne skarpetki zostawia gdzie popadnie.
I w ogóle mnie w **cenzura** ia od dłuższego czasu
*****
Udaje, że wyciera o mnie palec, którym wcześniej wydłubał sobie
śpiochy z oczu, a poza tym pierdzi non stop, no chyba,że wali
śmierdzące to wtedy wychodzi z pokoju. Jak się irytuję i krzyczę na
niego,że jest śmierdzielem to jeszcze bardziej go cieszy moja reakcja i
wachluje np.poduszką tak żeby do mnie doleciało
*****
Ja też mieszkałam ze śmierdzielem przed ślubem ale wtedy tak
nie grzał pod kołdrą.
****
Mój facet jest zabawnym luzakiem. Kiedy jesteśmy na zakupach
w dużym supermarkecie zdarza mu się takie zachowanie:Nagle zrywa
się z wózkiem i szepce do mnie:
- Zwiewamy stąd, pierdnąłem.
*****
Kolega mojego faceta ma manię puszczania bąków zawsze i
wszędzie.
Ostatnio wybraliśmy się do klubu z nim i jego dziewczyną,
ale
nie wpuścili nas, bo impreza była zamknięta, to na
odchodnym ów
kolega
odwrócił się i puścił ochroniarzowi na pożegnanie
bąka,
którego chyba
słyszeli i poczuli wszyscy ludzie w promieniu 10 metrów.
*****
A moje Kochanie ostatnio pierdnęło w ubikacji jak robiło
siusiu. Że
zrobił to bardzo głośno to się uśmiałam, a on na to:
-Prawdziwy facet jak sika to pierdzi.
*****
Mój mąż to już w ogóle niezły talent.
- Ślini się w nocy strasznie, wymieniałam już mu 3
poduszki.
- Zostawia pod poduszką zaschnięte kozy, fuuuuj!
- Śpi w koszulce, w której chodził cały dzień(rąbał
drzewo,
grzebał
przy aucie itp) Rano go zrypałam o to, że się nie
wykąpał
i
na dodatek poszedł spać w tej koszulce. Często mu się to
zdarza.
-Jak ściąga skarpetki to wygrzebuje nimi bród między
paluchami.
- Drapie się po głowie strzepując łupież z głowy.
- Zapomina do czego służy szczoteczka i pasta do
zębów,często ma
resztki jedzenia na zębach ten biały nalot.
- Na tyłku ma dziury na slipkach, dość często muszę
kupować
nowe,chociaż on woli te z dziurami.
- Jak już idzie się wykapać to zostawia po sobie dużo
włosów
i tych i tamtych.Jak sobie jeszcze coś przypomnę to
napiszę.
*****
Mój miał zwyczaj chować skarpetki pod fotel. Jak
przychodzili
znajomi,
zawsze cosik im waniało. Nie dawał się zreformować, w
końcu
ułożyłam
jego brudne skarpetki na klawiszach pianina i zamknęłam
klapę. Właśnie
przyszli goście i poprosili o muzykę. Szybciej zamknął
piano,
niż je otwierał. Od tej
pory miałam spokój - wrzucał skarpetki za lóżko.
*****
Ja jestem mężatka od roku ale jeszcze przed ślubem mój
mąż
zaczął sobie bekać. Na jego brudne skarpetki porozrzucane
po domu (na
szczęście ich
nie wącha) znalazłam fajny sposób: Wrzucam mu je
doaktówki
i
potem się
musi wstydzić; zaczęło działać bo coraz rzadziej je
zostawia.
Przyznam wam się, że mi też się czasem zdarza
pierdnąć,tak jak jemu,
ale tylko sporadycznie i zawsze obracamy to w żart.
A jak on nie umyje zębów to wtedy pozwalam mojemu psu
wejść
do lóżka i
do niego się przytulam. Jak on tego nie lubi!!!
Zawsze wtedy wstaje i idzie umyć zęby, no a ja muszę
wyrzucać
psa z łóżka.
*****
E tam. Przesadzacie szanowne Panie. Ja pierdzę,żona
pierdzi.
A od
niedawna mamy psa Labradora - samca i też wali zdrowo.I nikt
nie
narzeka ani ja, ani żona ani pies. Więc dajcie spokój.
Swojski smrodek
nie zaszkodzi. A nie bądźcie zbyt wymagające,bo Enriqe
Iglesias by nawet na was nie spojrzał.
Więc cieszcie się waszymi pierdziszami i módlcie się,
żeby nie
zamienili was
na młodsze egzemplarze, bo zabiorą ze sobą kasę będzie
płacz i
zgrzytanie zębów.
*****
Ja przed każdym pierdem wsuwam sobie palec wokrężnice i
sprawdzam czy jest pusto, ostatnio chciałem puścić pierdka
a puściłem kupacza.
*****
Mój niedoszły narzeczony poczęstował mnie herbatą w
słoiku po
dżemie
który właśnie się skończył (!!!) Mamusia wyjechała i
wszystkie naczynia
były brudne w zlewie. To mnie zmusiło domyślenia. A
zaproponowałam że
może fajniej by było jakby ją wlał do jednej z puszek po
piwie
stojących licznie na stoliku . Nic nie załapał.Po chwili
zastanowienia powiedział że do puszki się kiepsko
nalewa...
*****
Mój mąż chodzi po domu w bokserkach i kiedy siada,
przynajmniej połowa klejnotów wypada mu z nogawki (bokserki
są odpowiednio
rozciągnięte).
Wieczorem ma rewolucję w żołądku i odgłosy z jego trzewi
nie
pozwalają mi zasnąć. Godzinami zajmuje WCet, musi czytać
siedząc na
tronie, jak zabiorę z kibelka wszystkie gazety, to czyta
naklejki na
środkach czystości.
ja juz zareczona jestem, ale faktycznie zaczynam miec watpliwosci
a nie myślisz nad nowym modelem takim co woli prać ,prasować a wieczoram zrobić dobrze nie sobie tylko żonie. To jak tkai jest to już lepsze są troki od kaleson takie sznurki nad mini mamy kontrolę tzw. kobiety mają kontrolę ja jestem facet ale ten to nie wie co traci
Myślę że większa część tekstu to sama prawda
weź go podziel na cały tydzień
DZIĘKI TEMU FORUM KOBIET , MY FACECI WIEMY O CZYM PLOTKUJĄ KOBIETY O NAS . WIĘC NIE POZWALAJCIE SWOIM KOBIETOM BY SIEDZIAŁY W NECIE , BO WAM DUPSKO OBSMARUJĄ HAHAHAHA
ales **cenzura** l ten poscik ,nawet nie bede prubowal czytac ,za dlugi nie dzisiaj
Jeden śmierdzi, jest owłosiony i ciągle drapie się po tyłku, a drugi po prostu jest szympansem...
To ja prawdziwy facet jestem... Puszczam pierdy przy sikaniu
Jak to dobrze że mi z moją narzeczoną nie wyszło i ze ślubu nici. Tak to już od paru miesięcy by miała o czym na forach pisać :B
Ale się uśmiałam ... a tak z drugiej strony żenada.
ale jazda
)samo zycie...ale jeszcze takiego prosiaka w domku nie mialam i obym nie miala
)ciekawe co o kobitkach pisza faceci???moze ktos poszuka cos ciekawego???
No imasz babo chama i prostaka na salonach .Jak z nim siedzisz to twoja broszka.Otrząśnij się ,no chyba że cię to kręci...
to cała prawda o facecie,ale chyba widziały gały co brały
wymień go na lepszy model, no na młodszy też....faceci szybko gnuśniją i trzeba ich wymieniać na nowsze wersje średnio co 5 lat....zanim zdążą zchamieć
w interesie
Jakie obleśne rzeczy robią faceci?Na początku było miło i
kulturalnie... a teraz jesteśmy prawie dwa lata po ślubie i po czterech
latach znajomości mój mąż potrafi:
Pierdnąć bez żenady - niby niechcący ale wcześniej mu to się nie
zdarzało a teraz bardzo często.
- Dłubie cały czas w nosie - to już bez krępacji- muszę się drzeć
na niego żeby przestał i to na chwilę pomaga, a jak tylko się nie
patrzę dłubie znowu.
- Miesza sobie w jajkach i drapie się po tyłku (długo i namiętnie).
- Rano wącha skarpetki czy się jeszcze nadają do włożenia.
- Nie myje zębów wieczorem tylko rano.
- Rzadko się kąpie (ostatnio 2-3 razy w tygodniu ale bywało że tylko
raz na tydzień). Nie wiem czy mój facet jest jakimś wyjątkiem czy
wszyscy tak z czasem mają że przestają dbać osiebie i o to czy są
przyjemni dla otoczenia..
*****
Mój mąż:
1. Pierdzi cały czas, najbardziej wieczorem i w nocy pod
kołdrą,fuuuuujjjj i ja muszę spać w tym smrodzie.
2. W nosie dłubie też i potem te gile wyrzuca za łóżko(jak mu o tym
mówię to się wypiera, aż raz mnie tak w **cenzura** ił że mu pokazałam jego
suszki i kazałam je zamiatać, mimo, że zaraz i tak miałam zamiar
odkurzać).
3. Brudne skarpetki zostawia gdzie popadnie.
I w ogóle mnie w **cenzura** ia od dłuższego czasu
*****
Udaje, że wyciera o mnie palec, którym wcześniej wydłubał sobie
śpiochy z oczu, a poza tym pierdzi non stop, no chyba,że wali
śmierdzące to wtedy wychodzi z pokoju. Jak się irytuję i krzyczę na
niego,że jest śmierdzielem to jeszcze bardziej go cieszy moja reakcja i
wachluje np.poduszką tak żeby do mnie doleciało
*****
Ja też mieszkałam ze śmierdzielem przed ślubem ale wtedy tak
nie grzał pod kołdrą.
****
Mój facet jest zabawnym luzakiem. Kiedy jesteśmy na zakupach
w dużym supermarkecie zdarza mu się takie zachowanie:Nagle zrywa
się z wózkiem i szepce do mnie:
- Zwiewamy stąd, pierdnąłem.
*****
Kolega mojego faceta ma manię puszczania bąków zawsze i
wszędzie.
Ostatnio wybraliśmy się do klubu z nim i jego dziewczyną,
ale
nie wpuścili nas, bo impreza była zamknięta, to na
odchodnym ów
kolega
odwrócił się i puścił ochroniarzowi na pożegnanie
bąka,
którego chyba
słyszeli i poczuli wszyscy ludzie w promieniu 10 metrów.
*****
A moje Kochanie ostatnio pierdnęło w ubikacji jak robiło
siusiu. Że
zrobił to bardzo głośno to się uśmiałam, a on na to:
-Prawdziwy facet jak sika to pierdzi.
*****
Mój mąż to już w ogóle niezły talent.
- Ślini się w nocy strasznie, wymieniałam już mu 3
poduszki.
- Zostawia pod poduszką zaschnięte kozy, fuuuuj!
- Śpi w koszulce, w której chodził cały dzień(rąbał
drzewo,
grzebał
przy aucie itp) Rano go zrypałam o to, że się nie
wykąpał
i
na dodatek poszedł spać w tej koszulce. Często mu się to
zdarza.
-Jak ściąga skarpetki to wygrzebuje nimi bród między
paluchami.
- Drapie się po głowie strzepując łupież z głowy.
- Zapomina do czego służy szczoteczka i pasta do
zębów,często ma
resztki jedzenia na zębach ten biały nalot.
- Na tyłku ma dziury na slipkach, dość często muszę
kupować
nowe,chociaż on woli te z dziurami.
- Jak już idzie się wykapać to zostawia po sobie dużo
włosów
i tych i tamtych.Jak sobie jeszcze coś przypomnę to
napiszę.
*****
Mój miał zwyczaj chować skarpetki pod fotel. Jak
przychodzili
znajomi,
zawsze cosik im waniało. Nie dawał się zreformować, w
końcu
ułożyłam
jego brudne skarpetki na klawiszach pianina i zamknęłam
klapę. Właśnie
przyszli goście i poprosili o muzykę. Szybciej zamknął
piano,
niż je otwierał. Od tej
pory miałam spokój - wrzucał skarpetki za lóżko.
*****
Ja jestem mężatka od roku ale jeszcze przed ślubem mój
mąż
zaczął sobie bekać. Na jego brudne skarpetki porozrzucane
po domu (na
szczęście ich
nie wącha) znalazłam fajny sposób: Wrzucam mu je
doaktówki
i
potem się
musi wstydzić; zaczęło działać bo coraz rzadziej je
zostawia.
Przyznam wam się, że mi też się czasem zdarza
pierdnąć,tak jak jemu,
ale tylko sporadycznie i zawsze obracamy to w żart.
A jak on nie umyje zębów to wtedy pozwalam mojemu psu
wejść
do lóżka i
do niego się przytulam. Jak on tego nie lubi!!!
Zawsze wtedy wstaje i idzie umyć zęby, no a ja muszę
wyrzucać
psa z łóżka.
*****
E tam. Przesadzacie szanowne Panie. Ja pierdzę,żona
pierdzi.
A od
niedawna mamy psa Labradora - samca i też wali zdrowo.I nikt
nie
narzeka ani ja, ani żona ani pies. Więc dajcie spokój.
Swojski smrodek
nie zaszkodzi. A nie bądźcie zbyt wymagające,bo Enriqe
Iglesias by nawet na was nie spojrzał.
Więc cieszcie się waszymi pierdziszami i módlcie się,
żeby nie
zamienili was
na młodsze egzemplarze, bo zabiorą ze sobą kasę będzie
płacz i
zgrzytanie zębów.
*****
Ja przed każdym pierdem wsuwam sobie palec wokrężnice i
sprawdzam czy jest pusto, ostatnio chciałem puścić pierdka
a puściłem kupacza.
*****
Mój niedoszły narzeczony poczęstował mnie herbatą w
słoiku po
dżemie
który właśnie się skończył (!!!) Mamusia wyjechała i
wszystkie naczynia
były brudne w zlewie. To mnie zmusiło domyślenia. A
zaproponowałam że
może fajniej by było jakby ją wlał do jednej z puszek po
piwie
stojących licznie na stoliku . Nic nie załapał.Po chwili
zastanowienia powiedział że do puszki się kiepsko
nalewa...
*****
Mój mąż chodzi po domu w bokserkach i kiedy siada,
przynajmniej połowa klejnotów wypada mu z nogawki (bokserki
są odpowiednio
rozciągnięte).
Wieczorem ma rewolucję w żołądku i odgłosy z jego trzewi
nie
pozwalają mi zasnąć. Godzinami zajmuje WCet, musi czytać
siedząc na
tronie, jak zabiorę z kibelka wszystkie gazety, to czyta
naklejki na
środkach czystości.
dobrze że się rozwiodłam