do... zmieniasz życia bieg słowem bez znaczenia jesteś choć boję się tego istnienia potykam się ciągle goniąc za Twym cieniem w swoim realizmie spaliłam nadzieje z popiołu usypię serce przy kominku płyną po nim łzy przy kolejnym drinku odpycham Cię wiem, myśląc że tak trzeba sama zamykam swe wrota do nieba...
do...
zmieniasz życia bieg słowem bez znaczenia
jesteś choć boję się tego istnienia
potykam się ciągle goniąc za Twym cieniem
w swoim realizmie spaliłam nadzieje
z popiołu usypię serce przy kominku
płyną po nim łzy przy kolejnym drinku
odpycham Cię wiem, myśląc że tak trzeba
sama zamykam swe wrota do nieba...