z bunkra...hi hi...peryskopy w dół...
nawet nie mam ochoty na nic
tez przydalo by sie juz na ostro ruszyc do roboty ale sie kurde nie chce tylko kutafony rachunki przynoszo
wychodzcie juz z piwnicy juz Zuzia ojca do dziecka nie szuka , falszywy alarm
nawet najwieksza desperacja nie popchnelaby mnie do tego, zeby wrobic ktoregos z Was w ojcostwo
z bunkra...hi hi...peryskopy w dół...
nawet nie mam ochoty na nic
tez przydalo by sie juz na ostro ruszyc do roboty ale sie kurde nie chce tylko kutafony rachunki przynoszo
wychodzcie juz z piwnicy juz Zuzia ojca do dziecka nie szuka , falszywy alarm
nawet najwieksza desperacja nie popchnelaby mnie do tego, zeby wrobic ktoregos z Was w ojcostwo