mam stałego partnera wiec dlaczego go zdradzamy mimo ze sie sprawdzaja?
Smukon
10.05.2010 r. 21:05:39
zdradzasz partnera?
Smukon
10.05.2010 r. 21:24:31
ale w tym przypadku, koleżanka chyba się \"poślizgnęła\" i wyznała coś osobistego, bo zaczyna od tego, że ONA MA stałego partnera i pyta dlaczego zdradzamy. A to by był już nowy temat...
Konto usunięte
10.05.2010 r. 22:31:27
smukon dobrze i uwaznie czytasz pytania
Smukon
10.05.2010 r. 22:34:47
W takim razie napisz, dlaczego Ty to robisz? Bo \"zdradzamy\" brzmi tak, jakbyś chciała się podzielić z nami poczuciem własnej winy.
Konto usunięte
10.05.2010 r. 22:39:39
myslałam ze moze ty rozwiniesz to i pomozesz wyjasnic mi dlaczego bo do konca nie znam odpowiedzi na to
Smukon
10.05.2010 r. 22:44:42
bez Twojej pomocy nie rozstrzygnę. Ludzie są różni i różne determinanty powodują nimi w życiu Wydaje mi się, tak czy inaczej, że poczucie satysfakcji przewyższa poczucie nadgryzienia sumienia. Co?
Konto usunięte
10.05.2010 r. 22:50:06
psychologiem byłbys niezłym zgadzam sie z tym chce uciszyc poczucie winy poprzez szukanie usprawiedliwienia
Smukon
10.05.2010 r. 22:53:01
Moi dawni współ-parafianie widzieli we mnie przyszłego księdza z powołaniem
Smukon
10.05.2010 r. 22:55:14
U mnie usprawiedliwienia nie znajdziesz Zresztą tylko zdradzany może Ci je dać. A na dobry początek może przestaniesz go zdradzać?
Konto usunięte
10.05.2010 r. 22:56:49
zatem marnujesz sie tu, zatem znasz odpowiedz na tego posta czy mam ci na niego odpowiedziec
Konto usunięte
10.05.2010 r. 22:58:23
a myslisz ze nie próbowałam
Smukon
10.05.2010 r. 22:59:27
odpowiedzi jednej nie ma... Chociaż... niektóre chyba pasują do każdego przypadku... Podaj mi swoją
Smukon
10.05.2010 r. 23:01:05
Poza tym zdradzać też można różne sposoby - emocjonalnie, seksualnie...
Konto usunięte
10.05.2010 r. 23:08:37
tygrysica ja go naprawde kocham zawsze mam wyrzuty jak to robie ale mimo tego dalej w to brne to jak nałog potrzebujesz tego mimo ze wiesz ze krzywdzisz go ale nie raz chciałam powiedziec prawde ale to byłby wtedy koniec nie potrafie byc bez niego
Konto usunięte
10.05.2010 r. 23:12:41
musze sie z tym przespac juz miesiąc jestem wierna i zaczynam wariować
Konto usunięte
10.05.2010 r. 23:14:17
byłaś kiedys w mojej sytuacji?
Smukon
10.05.2010 r. 23:15:40
to wiadomo. Ja wam z kolei wyznam o sobie... Od dłuższego czasu i coraz bardziej tracę zaufanie do kobiet w ogóle. A zakochania aż się boję Tak mnie upośledziły doświadczenia i obserwacje życia okolicznych. Tak się składa, że predysponuję kolegów i koleżanek do zwierzania się z tajemnic, o jakich nigdy się nie prosiłem. I aż mi się włos jeży. Brak poszanowania dla godności najbliższych osób i bezczeszczenie jej, czy to z głupoty, czy ze słabości, czy z czystej próby bezwzględnego egoizmu charakteru jest tak powszechny!!...
Smukon
10.05.2010 r. 23:17:52
wariować za czym? Od zwierząt różni nas to, że potrafimy trzymać w ryzach swoje pierwotne popędy! Inaczej pozabijalibyśmy się!
Smukon
10.05.2010 r. 23:20:20
Każdy wystawiany jest na pokusy czynienia bliźniemu, co jemu samemu niemiłe, o ile osobiście sprawia mu to rozkosz! Nie każdy ulega szukając i znajdując jakieś usprawiedliwienia do czynienia zła
Smukon
10.05.2010 r. 23:28:05
Jestem katolikiem. Dojrzałym śmiem nawet twierdzić, bo z pełną świadomością wyznawanych poglądów. Abstrahując jednak od formalnej przynależności wyznaniowej, to co piszę, to przede wszystkim moje WŁASNE przekonania.
Konto usunięte
10.05.2010 r. 23:29:09
tak szukam stabilizacji zyciowej i ja sobie układam z obecnym partnerem
Smukon
10.05.2010 r. 23:30:20
Tj. nie konsultowałem je z proboszczem, ani też dzwoniłem do Radia Maryja po autoryzację
Konto usunięte
10.05.2010 r. 23:30:42
a ty smukon to rzeczywiscie zajezdzasz katolicyzmem az sie juz boje
Konto usunięte
10.05.2010 r. 23:33:47
moze wkoncu ktos zamiast osądzać doradzi
Smukon
10.05.2010 r. 23:33:49
blondynka, spokojnie Jeszcze nie uzyskałem licencji na reaktywację Świętej Inkwizycji w Watykanie, więc ciesz się - tortury i stos Cię raczej ominą
Konto usunięte
10.05.2010 r. 23:35:50
tak masz racje to nie powinno tak wyglądaj zmienie to
Konto usunięte
10.05.2010 r. 23:37:19
no dzieki smukon a co mi grozi?
Smukon
10.05.2010 r. 23:37:27
Nawiązując do słusznej wypowiedzi naszej młodszej, a jakże sympatycznej koleżanki nie szukaj, blondynko, u nas usprawiedliwienia dla poszukiwań odskoczni w haniebnym egocentrycznym procederze, którego się dopuszczasz
mam stałego partnera wiec dlaczego go zdradzamy mimo ze sie sprawdzaja?
zdradzasz partnera?
ale w tym przypadku, koleżanka chyba się \"poślizgnęła\" i wyznała coś osobistego, bo zaczyna od tego, że ONA MA stałego partnera i pyta dlaczego zdradzamy. A to by był już nowy temat...
smukon dobrze i uwaznie czytasz pytania
W takim razie napisz, dlaczego Ty to robisz? Bo \"zdradzamy\" brzmi tak, jakbyś chciała się podzielić z nami poczuciem własnej winy.
myslałam ze moze ty rozwiniesz to i pomozesz wyjasnic mi dlaczego bo do konca nie znam odpowiedzi na to
bez Twojej pomocy nie rozstrzygnę. Ludzie są różni i różne determinanty powodują nimi w życiu
Wydaje mi się, tak czy inaczej, że poczucie satysfakcji przewyższa poczucie nadgryzienia sumienia. Co?
psychologiem byłbys niezłym zgadzam sie z tym
chce uciszyc poczucie winy poprzez szukanie usprawiedliwienia
Moi dawni współ-parafianie widzieli we mnie przyszłego księdza z powołaniem
U mnie usprawiedliwienia nie znajdziesz
Zresztą tylko zdradzany może Ci je dać. A na dobry początek może przestaniesz go zdradzać?
a myslisz ze nie próbowałam
odpowiedzi jednej nie ma... Chociaż... niektóre chyba pasują do każdego przypadku...
Podaj mi swoją
Poza tym zdradzać też można różne sposoby - emocjonalnie, seksualnie...
tygrysica ja go naprawde kocham zawsze mam wyrzuty jak to robie ale mimo tego dalej w to brne to jak nałog potrzebujesz tego mimo ze wiesz ze krzywdzisz go ale nie raz chciałam powiedziec prawde ale to byłby wtedy koniec nie potrafie byc bez niego
musze sie z tym przespac juz miesiąc jestem wierna i zaczynam wariować
byłaś kiedys w mojej sytuacji?
to wiadomo. Ja wam z kolei wyznam o sobie... Od dłuższego czasu i coraz bardziej tracę zaufanie do kobiet w ogóle. A zakochania aż się boję
Tak mnie upośledziły doświadczenia i obserwacje życia okolicznych. Tak się składa, że predysponuję kolegów i koleżanek do zwierzania się z tajemnic, o jakich nigdy się nie prosiłem. I aż mi się włos jeży.
Brak poszanowania dla godności najbliższych osób i bezczeszczenie jej, czy to z głupoty, czy ze słabości, czy z czystej próby bezwzględnego egoizmu charakteru jest tak powszechny!!...
wariować za czym? Od zwierząt różni nas to, że potrafimy trzymać w ryzach swoje pierwotne popędy!
Inaczej pozabijalibyśmy się!
Każdy wystawiany jest na pokusy czynienia bliźniemu, co jemu samemu niemiłe, o ile osobiście sprawia mu to rozkosz! Nie każdy ulega szukając i znajdując jakieś usprawiedliwienia do czynienia zła
Jestem katolikiem. Dojrzałym śmiem nawet twierdzić, bo z pełną świadomością wyznawanych poglądów. Abstrahując jednak od formalnej przynależności wyznaniowej, to co piszę, to przede wszystkim moje WŁASNE przekonania.
tak szukam stabilizacji zyciowej i ja sobie układam z obecnym partnerem
Tj. nie konsultowałem je z proboszczem, ani też dzwoniłem do Radia Maryja po autoryzację
a ty smukon to rzeczywiscie zajezdzasz katolicyzmem az sie juz boje
moze wkoncu ktos zamiast osądzać doradzi
blondynka, spokojnie
Jeszcze nie uzyskałem licencji na reaktywację Świętej Inkwizycji w Watykanie, więc ciesz się - tortury i stos Cię raczej ominą
tak masz racje to nie powinno tak wyglądaj
zmienie to
no dzieki smukon a co mi grozi?
Nawiązując do słusznej wypowiedzi naszej młodszej, a jakże sympatycznej koleżanki
nie szukaj, blondynko, u nas usprawiedliwienia dla poszukiwań odskoczni w haniebnym egocentrycznym procederze, którego się dopuszczasz
Wyglądać? To tylko brzydko \"wygląda\"??!