Witam was, powiedzcie mi jak myślicie dlaczego tak jest, że zazwyczaj to właśnie w bolące nas miejsce musimy się urazić..?
Dlaczego gdy raz zostaniemy skrzywdzeni, to wprost przyciągamy do siebie kolejny raz...? czy myślicie ze tak jest?
Gdzie leży ta granica naszej wytrzymałości...?
Dlaczego tak się dzieje, że skrzywdzona osoba tak bardzo naraza się na ponowną krzywdę, wykorzystanie....i kiedy to pasmo się kończy?
Konto usunięte
31.01.2010 r. 21:23:15
to sie nie konczy nigdy...
zamkniete kolo...
ma sie sie szczescie to sie je znajdzie ...
a jesli to rana zakrywa nowa rane
Anka
31.01.2010 r. 21:24:48
Bzdura .....to zalezy od dojrzałości emocjonalenej...trzeba zycie przeżyx wedle siebie
Konto usunięte
31.01.2010 r. 21:26:22
ja nie mam szczescia do kobiet...
zawsze zostaje zraniony...
nie no wiadomo szczescie jakies jest...
ale niestety krutko trwałe
Konto usunięte
31.01.2010 r. 21:34:47
NO TUTAJ MASZ RACJE ALE KTO TO WIE...CHYBA TYLKO TEN NA GORZE ZAWSZE PROBUJEMY BYC MODRZY..UCZYMY KOGOS ..DAJEMY RADY ..A SAMI DALEJ WCHODZIMY W TE SAMO BLOTO..CHOC NIE DAWNO Z NIEGO JUZ NIBY WYSZLISMY...
Konto usunięte
31.01.2010 r. 21:48:49
widze ze ty jeszcze mlodziutka jestes i cale zycie przed toba.szczegolnie widze ze masz poukladane w glowce bo nie ktorzy do tego etapu myslenia zeby dojsc to calego zycia potrzebuja..i nawet to im zamalo..ale nie bede ci tu slodzic ..
Konto usunięte
31.01.2010 r. 22:18:52
no jak Ci nie slodzic domyslilem sie ze duzo przeszlas ..ale i widze ze szara myszka nie jestes..dasz rade...i znajdziesz kiedys swoje miejsce..w czyjms zyciu...i jeszcze bedziesz sie ze swoich przezyc smiala na razie tylko cos cie nauczyly...kazdy musi przez to przejsc zeby otworzyc oczy
Konto usunięte
31.01.2010 r. 22:41:43
Powiedz po co bysmy zyli na tym swiecie zebysmy nie mieli nadzieji..musimy w cos wierzyc bo tylko to nam zostalo..wiara...i nie ma co uzalac sie nad soba tylko wstac i sprobowac budowac odnowa wiem ze wspomnien nieda sie wymazac ale trzeba je odstawic na bok ..bo jak ciogniemy je ze soba to moze byc juz za pozno zeby wstac na nogi
Konto usunięte
31.01.2010 r. 23:04:27
CZYTASZ W MOICH MYSLACH..SKARBIE TAK KROCEJ ZA DLUGA KSYWKE SE WYMYSLILAS TO WIEDZ SIE NIE OBRAZAJ MOZE ZA DUZO MYSLIMY A ZA MALO ROBIMY..COS ZE SWOIM ZYCIEM..CZASAMI PODZIWIAM LUDZI COFNIETYCH W ROZWOJU ONI PRZYNAJMNIEJ MAJA JUZ PROBLEM MYSLENIA ZA SOBA..A MOZE TO ONI SA NORMALNI A MY COFNIECI W ROZWOJU I NIE ZDAJEMY TYLKO Z TEGO SPRAWY
Konto usunięte
31.01.2010 r. 23:25:17
Wiem Aniolku.najlatwiej jest czekac i narzekac.az sie moze samo znajdzie.a jak nie chwytamy sie kogos by tylko byla w poblizu choc moze do niej nic nie czujemy i dalej narzekamy..bo znowu zostajemy sami i tak w kolko..moze my chcemy byc nieszczesliwi..skoro sami sobie klody pod nogi rzucamy
Konto usunięte
31.01.2010 r. 23:38:19
Aniolku ja rozumiem Ciebie bo sam nie raz przez to przechodzilem..sorry jeszcze przechodze..ale czy z tego wogole da sie wyjsc..zostaje znowu nadzieja
Konto usunięte
31.01.2010 r. 23:52:01
fajnie sie z toba pisze ale ja juz wysiadam po woli..mam nadzieje ze spotkamy sie na weselszych tematach
Konto usunięte
01.02.2010 r. 00:01:54
dzieki i dobranoc
Konto usunięte
01.02.2010 r. 00:22:48
moze czas najwyzszy Aniele soba sie zajac swiata sama nie zbawisz zreszto czy warto .czasami najlepsza pomoc to nie pomagac ..mysle ze za duzo na siebie biezesz i oczekujesz warto pomagac ludziom ale tylko w tedy kiedy samemu pomocy sie nie potrzebuje..odpusc sobie i zajmij sie swoim zyciem
Konto usunięte
01.02.2010 r. 00:31:31
JAK CI TO POMAGA ..TWOJA WOLA ALE MYSLE ZE DALEJ W MIEJSCU STOISZ CHOC..WYDAJE CI SIE ZE IDZIESZ W DOBRYM KIERUNKU..PRZEMYSL WSZYSTKO OD POCZOTKU I ZTWIERDZ TAK NA SERIO CZY TO DAJE CI RADOSC..CZY TYLKO MYDLISZ SOBIE OCZY..NA SILE
Konto usunięte
01.02.2010 r. 00:50:21
powiem ci ktrutko pomoglem tu duzo ludziom i z polski po sciogalem kupli po przejsciach i powiem ci ze nie warto bylo.czasami mieszamy sie w ich zycie..z checio pomocy a tak naprawde ich krzywdzimy..juz odeslalem jednego sosiada do polski przez 5 lat dorobil sie tu alkocholizmu.i pomysl kogo obwinia jego rodzna .i maja racje bo to ja go tu sciognelem..nie nosze juz 2 lata telefonu i malo kto wie gdzie mieszkam ja juz nie pomagam bo nie warto
Konto usunięte
01.02.2010 r. 00:58:58
moze ty lepiej znasz ludzi moze masz racje ..kto to wie ..muj brat w to wierzy i wyprowa flaki na bialorusi jest tam ksiedzem..teraz przechodzi na ich obywatelstwo bo 10 lat mogl tylko na polskim byc potem wynocha..albo zmieniasz narodowosc..tam to dopiero sajgon jest
Konto usunięte
01.02.2010 r. 01:00:52
A wy myszy co mi tu charcujecie jak kota nie ma
Do łóżek spać
Konto usunięte
01.02.2010 r. 01:08:36
Aniolku ale ja nie mialem tego na mysli chodzi mi tylko o temat pomocy...czy warto sie poswiecac skoro sami jestesmy nie szczesliwi
Konto usunięte
01.02.2010 r. 01:13:36
pa aniolku i nie mysl tyle tylko spij i snij kolrowych snow
Konto usunięte
01.02.2010 r. 01:14:59
Tak.
Sobie nieraz nie możemy pomóc a pomagamy innym co za ironia losu
A kota nie dam
Konto usunięte
01.02.2010 r. 01:16:01
Wszystkie chcą mnie zagłaskać sadystki jedne
Konto usunięte
01.02.2010 r. 01:20:03
Kolorowych wszystkim
A ja na myszy zasówam
Konto usunięte
01.02.2010 r. 18:45:22
Gepardy spokojnie spia po polnocy..
Konto usunięte
01.02.2010 r. 18:59:19
aj no nie Aniolku gepard nie wyspany to zly..i w tedy podrapac moze..
Witam was, powiedzcie mi jak myślicie dlaczego tak jest, że zazwyczaj to właśnie w bolące nas miejsce musimy się urazić..?
Dlaczego gdy raz zostaniemy skrzywdzeni, to wprost przyciągamy do siebie kolejny raz...? czy myślicie ze tak jest?
Gdzie leży ta granica naszej wytrzymałości...?
Dlaczego tak się dzieje, że skrzywdzona osoba tak bardzo naraza się na ponowną krzywdę, wykorzystanie....i kiedy to pasmo się kończy?
to sie nie konczy nigdy...
zamkniete kolo...
ma sie sie szczescie to sie je znajdzie ...
a jesli to rana zakrywa nowa rane
Bzdura .....to zalezy od dojrzałości emocjonalenej...trzeba zycie przeżyx wedle siebie
ja nie mam szczescia do kobiet...
zawsze zostaje zraniony...
nie no wiadomo szczescie jakies jest...
ale niestety krutko trwałe
NO TUTAJ MASZ RACJE ALE KTO TO WIE...CHYBA TYLKO TEN NA GORZE ZAWSZE PROBUJEMY BYC MODRZY..UCZYMY KOGOS ..DAJEMY RADY ..A SAMI DALEJ WCHODZIMY W TE SAMO BLOTO..CHOC NIE DAWNO Z NIEGO JUZ NIBY WYSZLISMY...
widze ze ty jeszcze mlodziutka jestes i cale zycie przed toba.szczegolnie widze ze masz poukladane w glowce bo nie ktorzy do tego etapu myslenia zeby dojsc to calego zycia potrzebuja..i nawet to im zamalo..ale nie bede ci tu slodzic ..
no jak Ci nie slodzic domyslilem sie ze duzo przeszlas ..ale i widze ze szara myszka nie jestes..dasz rade...i znajdziesz kiedys swoje miejsce..w czyjms zyciu...i jeszcze bedziesz sie ze swoich przezyc smiala na razie tylko cos cie nauczyly...kazdy musi przez to przejsc zeby otworzyc oczy
Powiedz po co bysmy zyli na tym swiecie zebysmy nie mieli nadzieji..musimy w cos wierzyc bo tylko to nam zostalo..wiara...i nie ma co uzalac sie nad soba tylko wstac i sprobowac budowac odnowa wiem ze wspomnien nieda sie wymazac ale trzeba je odstawic na bok ..bo jak ciogniemy je ze soba to moze byc juz za pozno zeby wstac na nogi
CZYTASZ W MOICH MYSLACH..SKARBIE TAK KROCEJ ZA DLUGA KSYWKE SE WYMYSLILAS TO WIEDZ SIE NIE OBRAZAJ MOZE ZA DUZO MYSLIMY A ZA MALO ROBIMY..COS ZE SWOIM ZYCIEM..CZASAMI PODZIWIAM LUDZI COFNIETYCH W ROZWOJU ONI PRZYNAJMNIEJ MAJA JUZ PROBLEM MYSLENIA ZA SOBA..A MOZE TO ONI SA NORMALNI A MY COFNIECI W ROZWOJU I NIE ZDAJEMY TYLKO Z TEGO SPRAWY
Wiem Aniolku.najlatwiej jest czekac i narzekac.az sie moze samo znajdzie.a jak nie chwytamy sie kogos by tylko byla w poblizu choc moze do niej nic nie czujemy i dalej narzekamy..bo znowu zostajemy sami i tak w kolko..moze my chcemy byc nieszczesliwi..skoro sami sobie klody pod nogi rzucamy
Aniolku ja rozumiem Ciebie bo sam nie raz przez to przechodzilem..sorry jeszcze przechodze..ale czy z tego wogole da sie wyjsc..zostaje znowu nadzieja
fajnie sie z toba pisze ale ja juz wysiadam po woli..mam nadzieje ze spotkamy sie na weselszych tematach
dzieki i dobranoc
moze czas najwyzszy Aniele soba sie zajac swiata sama nie zbawisz zreszto czy warto .czasami najlepsza pomoc to nie pomagac ..mysle ze za duzo na siebie biezesz i oczekujesz warto pomagac ludziom ale tylko w tedy kiedy samemu pomocy sie nie potrzebuje..odpusc sobie i zajmij sie swoim zyciem
JAK CI TO POMAGA ..TWOJA WOLA ALE MYSLE ZE DALEJ W MIEJSCU STOISZ CHOC..WYDAJE CI SIE ZE IDZIESZ W DOBRYM KIERUNKU..PRZEMYSL WSZYSTKO OD POCZOTKU I ZTWIERDZ TAK NA SERIO CZY TO DAJE CI RADOSC..CZY TYLKO MYDLISZ SOBIE OCZY..NA SILE
powiem ci ktrutko pomoglem tu duzo ludziom i z polski po sciogalem kupli po przejsciach i powiem ci ze nie warto bylo.czasami mieszamy sie w ich zycie..z checio pomocy a tak naprawde ich krzywdzimy..juz odeslalem jednego sosiada do polski przez 5 lat dorobil sie tu alkocholizmu.i pomysl kogo obwinia jego rodzna .i maja racje bo to ja go tu sciognelem..nie nosze juz 2 lata telefonu i malo kto wie gdzie mieszkam ja juz nie pomagam bo nie warto
moze ty lepiej znasz ludzi moze masz racje ..kto to wie ..muj brat w to wierzy i wyprowa flaki na bialorusi jest tam ksiedzem..teraz przechodzi na ich obywatelstwo bo 10 lat mogl tylko na polskim byc potem wynocha..albo zmieniasz narodowosc..tam to dopiero sajgon jest
A wy myszy co mi tu charcujecie jak kota nie ma
Do łóżek spać
Aniolku ale ja nie mialem tego na mysli chodzi mi tylko o temat pomocy...czy warto sie poswiecac skoro sami jestesmy nie szczesliwi
pa aniolku i nie mysl tyle tylko spij i snij kolrowych snow
Tak.
Sobie nieraz nie możemy pomóc a pomagamy innym co za ironia losu
A kota nie dam
Wszystkie chcą mnie zagłaskać sadystki jedne
Kolorowych wszystkim
A ja na myszy zasówam
Gepardy spokojnie spia po polnocy..
aj no nie Aniolku gepard nie wyspany to zly..i w tedy podrapac moze..