Wrzutka użytkownika
Unkownboy
30.01.2010 19:47 · ID 107174
Do wszystkich
Tak się zastanawiam ile z osób zaglądających na MK buduje swój obraz w wirtualnym świecie na wzór tego ze świata realnego (w 100% szczerze), a ilu z nas tworzy siebie tutaj takiego jakim chciałoby być... No i oczywiście zapewne część z nas tutaj jest taka, jaka z wielu względów nie może być "w realu"... Hmmm...
Już od dawna zastanawiam się nad aspektem znaczenia wirtualnego świata dla samoświadomości i samopoczucia człowieka realnego...
Ale to tylko takie moje zastanowienie...
Miłego wieczoru...
Już od dawna zastanawiam się nad aspektem znaczenia wirtualnego świata dla samoświadomości i samopoczucia człowieka realnego...
Ale to tylko takie moje zastanowienie...
Miłego wieczoru...
Dyskusja
245
Komentarze
Odpowiedzi mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Zaloguj się.
Może forum się ożywi
Ja już dawno w bilard nie grałem... Może odświeżyć zainteresowania...
Ja wiem Haos że Ty wiesz... I Ty wiesz, że ja wiem, że Ty wiesz... I ja wiem, że Ty wiesz, że ja wiem, że Ty wiesz, że ja wiem... (tak, znów zaczynam
W jakim to temacie ta rozmowa bo już nie wiem
haos wiesz co
Ty weź na siebie osoby, z którymi Ty byś chciała się zapoznać i już...
Szacun Miro
po 2 też chce odawac szpik kostny już prawie 2 lata jestem w rejestrze dawców. krwi nie oddaje chociaż mam 0Rh- bo sie boje czasami igieeł
Czapki z głów... Szacun Miro...
Są ludzie, którzy mają kompleksy, słaby charakter, mało doświadczenia, nie za wiele wiedzy, chcą i marzą by być inni, ... i tylko udawanie i granie jakiejś roli wychodzi im ... jako-tako, to przykre i smutne, i wcale się nie naśmiewam, ... szukajcie prawdziwego siebie w sobie ...
Pozdrawiam
Ale już ponad rok nic z siebie nie spuściłem. Ale w sumie ponad 6 litrów oddałem i wbrew obiegowym opiniom nie jest to szkodliwe dla zdrowia (poza tym że anemii się można nabawić - po około roku oddawania doświadczyłem, ale jak się z głową działa to wszystko jest OK)...
Miro zawsze jest ryzyko, ale trzeba być dobrej myśli... Nie zawsze możemy zrobić coś więcej, a czasami tylko to wystarcza...
Mysle że każdy by zrobił to samo dla członka rodziny unas prawie wszyscy w rodzinie na nerki sa chozy tylko ja nie a młody co on ma 21 lat ;/ nie dosłyszy (nosi aparaty słuchowe ma arytmie,nosi okularki i chory na nerki wiec trzeba go jakos poratowacc,
Moja siostra (starsza) ma 3 nerki i zawsze z nimi miewa problemy, nie działają jak powinny, też jest ryzyko konieczności ingerencji chirurgów... Ja już wiem co zrobię "jakby co", choć nie da się ukryć że lepiej by było gdybym nie musiał stawać przed tym wyborem...
Wilku łapię aluzję
Ale na szczęście znaczna mniejszość funkcjonuje na tym poziomie...