kobieta jest jak uniwersalny pocisk
wpada w oko
rani serce
szarpie nerwy
dziurawi kieszeń i
wychodzi bokiem
Konto usunięte
27.01.2010 r. 16:21:41
no taka jest prawda ale i tak je kochamy
Konto usunięte
27.01.2010 r. 16:26:50
TO WY SPRAWIACIE ŻE MY JESTEŚMY ZŁE.PIERWSZO ROZKOCHUJĄ A POTEM RZUCAJĄ.JAK TYLKO DOSTANĄ TO CO CHCĄ TO POTEM JUŻ MY NIE POTRZEBNE
Konto usunięte
27.01.2010 r. 16:29:07
nigdy nie zerwałem z dziewczyną
Konto usunięte
27.01.2010 r. 16:32:20
Zła...
Ja mógłbym to samo napisać o kobietach, ale poznałem tylko jedną taką i nie wyrabiam sobie zdania na temat wszystkich kobiet...
No ale niektórzy są tak mocno ograniczeni że nie przychodzi im do głowy że ludzie są różni i za pomocą kilku przypadków oceniają wszystkich...
Dziękuję za uwagę
Unkownboy
27.01.2010 r. 16:32:22
Zła, już wczoraj to napisałem:
Kobiety kuszą, zwodzą... Potem grot (bełt) w plecy i do fosy...
Ale nie wszystkie na szczęście i ja to wiem...
Odpowiem Ci na to pytanie tak jak zwykł mawiać nieletni jeszcze syn mojej koleżanki:
"Takie jest życie"...
Konto usunięte
27.01.2010 r. 16:32:30
TO MOŻE JESTEŚ WYJĄTKIEM.ALBO JESZCZE BĘDZIE INACZEJ.KAŻDY MA W SOBIE ,ZŁO'
Konto usunięte
27.01.2010 r. 16:34:39
To dlaczego się mówi, że gdzie diabeł nie może tam babę poślij???
Jak uczy historia, to kobiety powodowały wszystkie krwawe dramaty.
Faceci z natury są niegroźni. Chyba że chodzi o samiczkę. Wtedy łatwo głupieją.
Konto usunięte
27.01.2010 r. 16:35:14
No i panowie muszę się po części z wami zgodzić.
Ale tylko po częśći, poniewaz nie wszystkie są złe.
One też nas kochają a poprostu czasem przedobrzą.
Unkownboy
27.01.2010 r. 16:37:49
Ile ciał tylu ludzi...
Można generalizować...
Zła może przedstawisz źródło swojego pytania, które jest w jakimś sensie też wnioskiem (życiowym)...
Konto usunięte
27.01.2010 r. 16:40:46
NADAL SIĘ NIE ZGODZE Z WAMI.Z DELIKATNYCH KWIATÓW ROBICIE POKRZYWY.I DLATEGO WAS PARZĄ
Unkownboy
27.01.2010 r. 16:44:24
Zła a może te delikatne kwiaty są za delikatne żeby żyć?
Dla czego obwiniasz jedną stronę?
Siła wzajemnych oddziaływań...
Konto usunięte
27.01.2010 r. 16:44:41
Koleżanko sympatyczna,
to działa w obie strony
i nie sądze że powinno się uogólniać
Unkownboy
27.01.2010 r. 16:46:07
Racja Haos, ale koleżanka chyba jednak ma powody żeby się z nami nie zgadzać, chyba wnikliwie czyta nasze odpowiedzi... Chciałbym poznać jej motywację...
Konto usunięte
27.01.2010 r. 16:53:45
Też mam powody by obwiniać kobiety ale tego nie robię.
Konto usunięte
27.01.2010 r. 16:53:46
Mylisz pojęcia dziewczyno...
Każdy ma w sobie zło ale to nie oznacza że każdy jest zły.
Konto usunięte
27.01.2010 r. 16:55:05
ZŁA..
Jak dobrze mnie znasz??
Unkownboy
27.01.2010 r. 16:58:24
A może tu jest kwestia pojęć...
Co w Twoich ustach znaczy stwierdzenie: "musimy być złe"?
Konto usunięte
27.01.2010 r. 17:00:10
Gabryś bredzisz
Nikt nie jest zły i nikt nie ma w sobie zła
Nasze czyny dobre czy złe są skutkiem działań otaczających nas ludzi, środowiska i wychowania.
Unkownboy
27.01.2010 r. 17:04:03
Nasze czyny powinny być wynikiem świadomych wyborów...
Ale nie same czyny najważniejsze, ale odpowiedzialność za nie...
Pojęcie zła (i dobra?) jest kwestią "elastyczną"...
I w kwestii "cech wrodzonych" po części zgadzam się z Haosem...
Otóż w każdym z nas jest pewien potencjał, ale też w pewnym momencie od nas zależy jak go wykorzystujemy...
Konto usunięte
27.01.2010 r. 17:06:47
Haos...
Ja uważam że każdy człowiek ma w sobie tyle samo zła co dobra..
A to jacy my jesteśmy, jakie są nasze czyny uzależnione jest od tego jakie wartości wynosimy z domu a także w jakim towarzystwie się obracamy...
Konto usunięte
27.01.2010 r. 17:11:26
To podam ci przykład i się do niego ustosunkuj.
Jadę samochodem z durzą prędkością,
Po prawej stronie idzie grópka ludz
po lewej z naprzeciwka jedzie samochód
wiem że nie zdąże zachamować a jeśli odbiję na pobocze to też kogoś siłą ciągu wychaczę.
Co byś zrobił?
Ja idę na czołówkę.
Jestem dobry czy zły?
Konto usunięte
27.01.2010 r. 17:12:19
ja tam nie mam w sobie zła...nie robie nikomu krzywdy ..hmm i chyba nigdy nie zrobiłam ..staram sie zyc według swoich zasad...i nie wchodzic nikomu w droge
Unkownboy
27.01.2010 r. 17:14:26
Gabryś znaczy się "tabula rasa"
Choć uprę się przy tym, że sami też mamy wpływ na swoje zachowanie (w każdym razie możemy mieć)...
Konto usunięte
27.01.2010 r. 17:27:48
To jest sytuacja kryzysowa...
Nie masz żadnego wyboru...
Ale jak idziesz po trupach po szczeblach kariery nie przejmując się że ktoś straci pracę i nie będzie miał za co wykarmić rodziny bo liczy się to że ty wtedy dostaniesz awans, albo podrywając dziewczynę, zaciągniesz ją do łóżka i zostawisz..
Tutaj już masz wybór i robisz to bo chcesz a nie bo musisz...
DLACZEGO MEŻCZYŹNI SPRAWIAJĄ ŻE MUSIMY BYĆ ZŁE.
To nie tak to kobiety sa zle z natury
nie wszyscy mężczyźni
Ziome23 ojej,bardzo mocne słowa
kobieta jest jak uniwersalny pocisk
wpada w oko
rani serce
szarpie nerwy
dziurawi kieszeń i
wychodzi bokiem
no taka jest prawda ale i tak je kochamy
TO WY SPRAWIACIE ŻE MY JESTEŚMY ZŁE.PIERWSZO ROZKOCHUJĄ A POTEM RZUCAJĄ.JAK TYLKO DOSTANĄ TO CO CHCĄ TO POTEM JUŻ MY NIE POTRZEBNE
nigdy nie zerwałem z dziewczyną
Zła...
Ja mógłbym to samo napisać o kobietach, ale poznałem tylko jedną taką i nie wyrabiam sobie zdania na temat wszystkich kobiet...
No ale niektórzy są tak mocno ograniczeni że nie przychodzi im do głowy że ludzie są różni i za pomocą kilku przypadków oceniają wszystkich...
Dziękuję za uwagę
Zła, już wczoraj to napisałem:
Kobiety kuszą, zwodzą... Potem grot (bełt) w plecy i do fosy...
Ale nie wszystkie na szczęście i ja to wiem...
Odpowiem Ci na to pytanie tak jak zwykł mawiać nieletni jeszcze syn mojej koleżanki:
"Takie jest życie"...
TO MOŻE JESTEŚ WYJĄTKIEM.ALBO JESZCZE BĘDZIE INACZEJ.KAŻDY MA W SOBIE ,ZŁO'
To dlaczego się mówi, że gdzie diabeł nie może tam babę poślij???
Jak uczy historia, to kobiety powodowały wszystkie krwawe dramaty.
Faceci z natury są niegroźni. Chyba że chodzi o samiczkę. Wtedy łatwo głupieją.
No i panowie muszę się po części z wami zgodzić.
Ale tylko po częśći, poniewaz nie wszystkie są złe.
One też nas kochają a poprostu czasem przedobrzą.
Ile ciał tylu ludzi...
Można generalizować...
Zła może przedstawisz źródło swojego pytania, które jest w jakimś sensie też wnioskiem (życiowym)...
NADAL SIĘ NIE ZGODZE Z WAMI.Z DELIKATNYCH KWIATÓW ROBICIE POKRZYWY.I DLATEGO WAS PARZĄ
Zła a może te delikatne kwiaty są za delikatne żeby żyć?
Dla czego obwiniasz jedną stronę?
Siła wzajemnych oddziaływań...
Koleżanko sympatyczna,
to działa w obie strony
i nie sądze że powinno się uogólniać
Racja Haos, ale koleżanka chyba jednak ma powody żeby się z nami nie zgadzać, chyba wnikliwie czyta nasze odpowiedzi... Chciałbym poznać jej motywację...
Też mam powody by obwiniać kobiety ale tego nie robię.
Mylisz pojęcia dziewczyno...
Każdy ma w sobie zło ale to nie oznacza że każdy jest zły.
ZŁA..
Jak dobrze mnie znasz??
A może tu jest kwestia pojęć...
Co w Twoich ustach znaczy stwierdzenie: "musimy być złe"?
Gabryś bredzisz
Nikt nie jest zły i nikt nie ma w sobie zła
Nasze czyny dobre czy złe są skutkiem działań otaczających nas ludzi, środowiska i wychowania.
Nasze czyny powinny być wynikiem świadomych wyborów...
Ale nie same czyny najważniejsze, ale odpowiedzialność za nie...
Pojęcie zła (i dobra?) jest kwestią "elastyczną"...
I w kwestii "cech wrodzonych" po części zgadzam się z Haosem...
Otóż w każdym z nas jest pewien potencjał, ale też w pewnym momencie od nas zależy jak go wykorzystujemy...
Haos...
Ja uważam że każdy człowiek ma w sobie tyle samo zła co dobra..
A to jacy my jesteśmy, jakie są nasze czyny uzależnione jest od tego jakie wartości wynosimy z domu a także w jakim towarzystwie się obracamy...
To podam ci przykład i się do niego ustosunkuj.
Jadę samochodem z durzą prędkością,
Po prawej stronie idzie grópka ludz
po lewej z naprzeciwka jedzie samochód
wiem że nie zdąże zachamować a jeśli odbiję na pobocze to też kogoś siłą ciągu wychaczę.
Co byś zrobił?
Ja idę na czołówkę.
Jestem dobry czy zły?
ja tam nie mam w sobie zła...nie robie nikomu krzywdy ..hmm i chyba nigdy nie zrobiłam ..staram sie zyc według swoich zasad...i nie wchodzic nikomu w droge
Gabryś znaczy się "tabula rasa"
Choć uprę się przy tym, że sami też mamy wpływ na swoje zachowanie (w każdym razie możemy mieć)...
To jest sytuacja kryzysowa...
Nie masz żadnego wyboru...
Ale jak idziesz po trupach po szczeblach kariery nie przejmując się że ktoś straci pracę i nie będzie miał za co wykarmić rodziny bo liczy się to że ty wtedy dostaniesz awans, albo podrywając dziewczynę, zaciągniesz ją do łóżka i zostawisz..
Tutaj już masz wybór i robisz to bo chcesz a nie bo musisz...
WY MĘŻCZYŹNI ZAWSZE BRONICIE SWOJE EGO.