hej
chcialabym wiedzieć co myślicie na temat takiego układu?? ja byłam w takim układzie, ale wytrzymałąm tylko miesiąc, potem zrezygnowałąm, źle sie z tym czułam... a jak to jest u innych ludzi?? kobiet i mężczyzn... piszcie, czekam
Konto usunięte
26.01.2010 r. 02:03:07
dobry układ , ale na dłuższą metę nie do wytrzymania bo czasem to przeradza się w miłość .
Konto usunięte
26.01.2010 r. 02:21:30
właśnie o to mi chodziło .
Konto usunięte
26.01.2010 r. 02:23:17
jeśli oboje są wolni to ok , ale jeśli są w związkach to już nie jest ok .
Konto usunięte
26.01.2010 r. 02:25:15
sex jest fajny , ale jak uczucia biorą górę to czarna rozpacz że nie można żyć z tą osobą .
Konto usunięte
26.01.2010 r. 02:30:49
Miałem taką kobietę do seksu , ale jak się we mnie zakochała to chciała rozwalić swój związek i żyć zemną na co ja się nie zgodziłem ponieważ jej nie kochałem , a tylko sex nas wiązał .
Konto usunięte
26.01.2010 r. 11:08:43
Jak dla mnie taki układ to chory związek.. a raczej nie związek
Konto usunięte
26.01.2010 r. 11:15:39
hm..ciezko powiedziec to zalezy co kto lubi
Konto usunięte
26.01.2010 r. 11:33:19
Jeśli chcemy czerpać orawdziwą przyjemność z seksu, jeśli chcemy naprawdę dobrze się bawić to partnerów powinno łączyć coś więcej niż tylko jakiś układ.
Jeśli cwie osoby łączy tylko jakiś układ to seks nie jest niczym więcej jak tylko zaspokojeniem swoich potrzeb, fantazji.
Nie czerpie się z niego jednak pełni przyjemności.
Głównie dlatego że każdy w łóżku myśli tylko o sobie i o tym by mu było dobrze nie zwracając należytej uwagi na potrzeby partnera.
Unkownboy
26.01.2010 r. 18:55:17
Zależy kto czego potrzebuje...
Ja w jakimś sensie się w życiu już wyszumiałem, coraz bliżej 30 i raczej o stabilizacji myślę, choć z drugiej strony nigdy nic nie wiadomo...
W każdym razie bezinteresowny układ, oparty tylko i wyłącznie na seksie może być pozytywnym i ciekawym doświadczeniem na przyszłość... Wszystko "zależy"...
Unkownboy
26.01.2010 r. 21:13:13
Kuszą, zwodzą, a na koniec grot w plecy i do fosy
Konto usunięte
26.01.2010 r. 21:15:40
tak jest dokładnie, jak dochodzą uczucia to się kończy niesmakiem...
Unkownboy
26.01.2010 r. 21:22:37
Czyżby znów klub złamanych serc się nam otwierał?
Unkownboy
26.01.2010 r. 21:30:55
No właściwie to masz rację... Tak w ogóle to witaj Wilku
Unkownboy
26.01.2010 r. 21:38:35
Co słychać ciekawego? Może wymieńmy jakieś za i przeciw, coby w temacie się znaleźć
Unkownboy
26.01.2010 r. 21:55:50
A no to tyż prowda
Ja tam sobie myślę, że za można by wymienić kilka spraw...
Ale się nie mam rozpisywać
Unkownboy
26.01.2010 r. 22:13:21
A dzięki za kolejną porcję komplementów...
Przed chwilą dostało mi się za samozachwyt i cwaniactwo więc się nad tym zastanowię
Unkownboy
26.01.2010 r. 22:28:19
Dzięki no niby to wiem. Ta OPRka to mogą być zwykłe i naturalne kobiece odchyły, ale mogą i być realną oceną mej skromnej osoby... Nie wiem, mimo wszystko boli, choć nie to co usłyszałem tylko z kogo ust... Bo ogólnie ludzkim gadaniem się nie przejmuję...
Na szacun trzeba sobie zapracować niby, bo z powietrza się nie bierze, ja Ciebie też szanuję, jesteś jedną z osób której szajba mimo wszystko (bardzo ) nie odwala Oby jak najdłużej tak było... Choć czego się spodziewać po SAMCU ALFA
Unkownboy
26.01.2010 r. 22:44:42
Było na czacie... I jednak wypłynęło z braku zdystansowania chyba do tematu, niezrozumienia, chwilowej słabości i własnych trudności... Kobieca natura... Kiedyś przejdzie... Ból...
Ale jak pisałem nie chodzi o słowa... Bo to tylko słowa...
Unkownboy
26.01.2010 r. 22:56:17
A kto książki pali z ludźmi problemu mieć nie będzie...
Ale wracając do tematu wątku:
Za:
- nowe doświadczenia,
- przełamanie monotonii,
- zaspokojenie potrzeb,
- dobra zabawa,
- możliwość eksperymentowania,
- brak "zobowiązań"
- zawsze "chcemy" a nie "musimy" być
Unkownboy
26.01.2010 r. 23:02:27
Przeciw:
- niechciana ciąża,
- nie uwiarygadnia w stałych związkach,
- ew. bagaż doświadczeń (np. choroby - od partnerki nie możesz wymagać "wierności"),
- słabe poczucie stabilizacji i wsparcia,
- oszukiwanie siebie że "to mi wystarczy",
- brak możliwości i sensu w "staraniu się",
- duże ryzyko przeżycia rozczarowania gdy jednak "coś"
To oczywiście mój punkt widzenia...
Mnie takie układy "raczej" nie interesują, choć nie wykluczam ich...
Unkownboy
26.01.2010 r. 23:27:39
Spokojnie, umiar jest dla tych, którzy boją się przekraczać granice absurdu/codzienności/zwykłości i nijakości... Boją się odrzucenia poświęcając własne ja...
Lecę spać
Dobrej i spokojnej nocy wszystkim...
Unkownboy
26.01.2010 r. 23:46:45
Tabu - temat najczęściej dorosłym nie wygodny...
Ale też obszar intymności pozwalający mieć wyższość jednostki nad światem... Wiedza... To ona rządzi światem... Daje władzę, pieniądze, uznanie i potęgę...
Ale co rządzi nami, mężczyznami? Wiedza? Ciekawość...
Nie ma nic piękniejszego, od ciała kobiety, w którym uwięziono dojrzałą, odpowiedzialną duszę o usposobieniu nastolatki, wrażliwości i szczerości dziecka...
hej
chcialabym wiedzieć co myślicie na temat takiego układu?? ja byłam w takim układzie, ale wytrzymałąm tylko miesiąc, potem zrezygnowałąm, źle sie z tym czułam... a jak to jest u innych ludzi?? kobiet i mężczyzn... piszcie, czekam
dobry układ , ale na dłuższą metę nie do wytrzymania bo czasem to przeradza się w miłość .
właśnie o to mi chodziło .
jeśli oboje są wolni to ok , ale jeśli są w związkach to już nie jest ok .
sex jest fajny , ale jak uczucia biorą górę to czarna rozpacz że nie można żyć z tą osobą .
Miałem taką kobietę do seksu , ale jak się we mnie zakochała to chciała rozwalić swój związek i żyć zemną na co ja się nie zgodziłem ponieważ jej nie kochałem , a tylko sex nas wiązał .
Jak dla mnie taki układ to chory związek.. a raczej nie związek
hm..ciezko powiedziec to zalezy co kto lubi
Jeśli chcemy czerpać orawdziwą przyjemność z seksu, jeśli chcemy naprawdę dobrze się bawić to partnerów powinno łączyć coś więcej niż tylko jakiś układ.
Jeśli cwie osoby łączy tylko jakiś układ to seks nie jest niczym więcej jak tylko zaspokojeniem swoich potrzeb, fantazji.
Nie czerpie się z niego jednak pełni przyjemności.
Głównie dlatego że każdy w łóżku myśli tylko o sobie i o tym by mu było dobrze nie zwracając należytej uwagi na potrzeby partnera.
Zależy kto czego potrzebuje...
Ja w jakimś sensie się w życiu już wyszumiałem, coraz bliżej 30 i raczej o stabilizacji myślę, choć z drugiej strony nigdy nic nie wiadomo...
W każdym razie bezinteresowny układ, oparty tylko i wyłącznie na seksie może być pozytywnym i ciekawym doświadczeniem na przyszłość... Wszystko "zależy"...
Kuszą, zwodzą, a na koniec grot w plecy i do fosy
tak jest dokładnie, jak dochodzą uczucia to się kończy niesmakiem...
Czyżby znów klub złamanych serc się nam otwierał?
No właściwie to masz rację... Tak w ogóle to witaj Wilku
Co słychać ciekawego? Może wymieńmy jakieś za i przeciw, coby w temacie się znaleźć
A no to tyż prowda
Ja tam sobie myślę, że za można by wymienić kilka spraw...
Ale się nie mam rozpisywać
A dzięki za kolejną porcję komplementów...
więc się nad tym zastanowię
Przed chwilą dostało mi się za samozachwyt i cwaniactwo
Dzięki
no niby to wiem. Ta OPRka to mogą być zwykłe i naturalne kobiece odchyły, ale mogą i być realną oceną mej skromnej osoby... Nie wiem, mimo wszystko boli, choć nie to co usłyszałem tylko z kogo ust... Bo ogólnie ludzkim gadaniem się nie przejmuję...
) nie odwala
Oby jak najdłużej tak było... Choć czego się spodziewać po SAMCU ALFA
Na szacun trzeba sobie zapracować niby, bo z powietrza się nie bierze, ja Ciebie też szanuję, jesteś jedną z osób której szajba mimo wszystko (bardzo
Było na czacie... I jednak wypłynęło z braku zdystansowania chyba do tematu, niezrozumienia, chwilowej słabości i własnych trudności... Kobieca natura... Kiedyś przejdzie... Ból...
Ale jak pisałem nie chodzi o słowa... Bo to tylko słowa...
A kto książki pali z ludźmi problemu mieć nie będzie...
Ale wracając do tematu wątku:
Za:
- nowe doświadczenia,
- przełamanie monotonii,
- zaspokojenie potrzeb,
- dobra zabawa,
- możliwość eksperymentowania,
- brak "zobowiązań"
- zawsze "chcemy" a nie "musimy" być
Przeciw:
- niechciana ciąża,
- nie uwiarygadnia w stałych związkach,
- ew. bagaż doświadczeń (np. choroby - od partnerki nie możesz wymagać "wierności"),
- słabe poczucie stabilizacji i wsparcia,
- oszukiwanie siebie że "to mi wystarczy",
- brak możliwości i sensu w "staraniu się",
- duże ryzyko przeżycia rozczarowania gdy jednak "coś"
To oczywiście mój punkt widzenia...
Mnie takie układy "raczej" nie interesują, choć nie wykluczam ich...
Spokojnie, umiar jest dla tych, którzy boją się przekraczać granice absurdu/codzienności/zwykłości i nijakości... Boją się odrzucenia poświęcając własne ja...
Lecę spać
Dobrej i spokojnej nocy wszystkim...
Tabu - temat najczęściej dorosłym nie wygodny...
Ale też obszar intymności pozwalający mieć wyższość jednostki nad światem... Wiedza... To ona rządzi światem... Daje władzę, pieniądze, uznanie i potęgę...
Ale co rządzi nami, mężczyznami? Wiedza? Ciekawość...
Nie ma nic piękniejszego, od ciała kobiety, w którym uwięziono dojrzałą, odpowiedzialną duszę o usposobieniu nastolatki, wrażliwości i szczerości dziecka...
Dobranoc...
taki układ jest bardzo dobry zawsze