Na łące pasie się stary byk i młody byczek.
Byczek nagle zaczyna podskakiwać: popatrz, popatrz! Jałówki! Podbiegnijmy szybko i zerżnijmy jedną!
Stary byk: spokojnie... nie podniecaj się... podejdziemy powoli i wydymamy wszystkie.

wchodzi facet do baru:
-whisky poproszę.
- Z lodem? pyta barman.
- Hmm, kusząca propozycja, ale dziękuję.

Mąż budzi żonę w nocy:
- Kochanie, obudź się, weź tabletkę na ból głowy!
- Ależ, kochanie, wcale mnie głowa nie boli!
- A mam cię!"

macie pietruszkę?
-tak.
-a po ile marchewka?
-7,50
-a banany świeże?
-wczoraj dostaliśmy
-ja tu gadu-gadu, a miałem kaloryfer kupić, do widzenia.

2008-06-13 09:11:28
w piekarni
- Czy są czerstwe bułki?
- Tak
- A dobrze wam! PO co żeście tyle napiekli?!

Ojciec po długiej i dość jednostronnej dyskusji z teściową kieruje prośbe do syna:
- Jasiu przynieś proszę, babci krem do ust.
- Tato - pyta syn - a który to jest?
- Ten z napisem "Kropelka" - odpowiada poirytowany ojciec.

Macie w waszej miejscowości jakąś atrakcje dla turystów?
- Mieliśmy, ale niedawno wyszła za mąż.

Dwie turystki jadą autem. Jedna z nich mówi:
- Widzisz ten las?
Na to druga odpowiada:
- Nie. Drzewa mi zasłaniają..

2008-05-31 21:48:55
Dyskoteka, podchodzi chłopak do dziewczyny:
- tańczysz?
- tańczę, śpiewam, recytuję...
- ej! co ty pleciesz?!
- plotę, szydełkuję, garnki lepię...

Idzie pijany Józek cmentarzem. I ujrzał żółtą zjawę.
- Jestem żółtą zjawą umarłem na żółtaczkę.
Nagle Józek ujrzał czerwoną zjawę.
- Jestem czerwoną zjawą umarłem na czerwonkę.
Gdy Józek ujrzał niebieską zjawę powiedział:
- Tak, wiem, jesteś niebieską zjawą umarłeś na...
- Nie, nie dokumenciki proszę!

Wchodzi kogut do łazienki a tam wszystkie kurki pozakrecane:)

pani pyta uczniow:
-kto mi powie jak sie nazywa latajacy ssakpytaniepytanie
Jasio odpowiada:
Toperz
Nietoperz
Jak nie Toperz to ja juz nie wiem

Siedzi Góral na kamieniu i duma. Podchodzi do niego turysta i pyta:
- Góralu co tak dumasz?
- góral na to: Waham się!
- A czego się wahasz?
- Wczoraj byliśmy z żoną na weselu i żonę zgwałcili a mnie pobili i dzisiaj zaprosili Nas na poprawiny.
- I co?
- żona idzie a ja się waham!

Baca liczy 123 , 123 , 123 podchodzi do niego turysta i pyta :
- co baco tak liczysz?
Baca spycha turyste i mówi :
- 124 , 124 , 124...

Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego, Nowy Targ. Dzwoni telefon:
- Centralne Biuro Śledcze, słucham.
- Kciołem podać, co Jontek Pipciuch Przepustnica chowie w stosie drzewa marychuanem.
- Dziękujemy za zgłoszenie, zajmiemy się tym.
Następnego dnia w obejściu Przepustnicy zjawia się grupa agentów CBŚ. Rozwalają stos drewna, każdy klocek precyzyjnie rozszczepiają siekierką, ale narkotyków ani śladu. Po kilku godzinach, wymamrotawszy niewyraźne przeprosiny, odjeżdżają. Stary Przepustnica patrzy w zadumie a to na drogę, którą odjechali, a to na stos drewna. Nagle słyszy telefon. Wzrusza ramionami, wchodzi do chałupy, odbiera.
- Hej Jontek! Stasek mówi. Byli u ciebie z Cebeesiu?
- Ano byli. Tela co pojechali.
- Drzewa ci narąbali?
- A narąbali.
- Syćkiego nojlepsego we dniu urodzin, hej!