Facet spędza miłe chwile u kochanki. Nagle do domu wraca mąż. Kochanka szybko bierze worek ze śmieciami, daje stojącemu w drzwiach mężowi i mówi:
- Kochanie, proszę wynieś śmieci.
Kochanek w tym czasie wymknął się niepostrzeżenie i idąc w drodze do domu myśli o swojej kochance w samych superlatywach:
- Jaka ta moja kochanka jest inteligentna, sprytna i ma refleks.
Wchodzi do domu, a tu żona daje mu worek ze śmieciami i mówi:
- Kochanie, proszę wynieś te śmieci.
Facet bierze worek i mruczy do siebie pod nosem:
- A to zołza. Cały dzień w domu siedzi i nawet śmieci nie może wynieść.

Kierownik do majstra:
- Ale nieporządek na tej budowie! Betoniarka nieczyszczona od miesiąca, cegły niepoukładane od miesiąca, cement nieprzykryty od miesiąca...
Majster:
- A czy to moja wina? Ja tu pracuję dopiero od dwóch tygodni!

Spotykają się dwaj budowlańcy w czasach kryzysu:
- Jak Ty to robisz, że Twój dom jeszcze wciąż się nie zawalił?
- Ładuje 10 worków piasku i jeden worek cementu.
- To jednak dodajesz cement?!

Budowlaniec mówi do kumpla:
- Chciałbym mieszkać i pracować na Biegunie Północnym.
- Dlaczego?
- Bo tam noc trwa przez pół roku, więc nic bym nie robił, tylko wylegiwałbym się w łóżku.
- Ale przecież po takiej nocy musiałbyś potem przez pół roku pracować bez przerwy!
- Coś Ty! Tam też obowiązuje ośmiogodzinny dzień pracy!

W Irlandii siedzą na rusztowaniu (conajmniej 150 metrów n.p.m.) trzej budowlańcy: Polak, Anglik i Rusek. Jest przerwa na lunch. Rozpakowują kanapki. Polak mówi:
- No nie! Znowu kanapka z kurczakiem. Nie cierpię kurczaka. Jeśli żona jeszcze raz da mi do pracy kanapkę z kurczakiem to skoczę( z rusztowania)!!!
Anglik mówi:
- Znowu kanapka z serem. Nie cierpię sera. Jeśli jutro dostanę kanapkę z serem to skoczę!!!
Rusek mówi:
- I znowu kanapka z szynką. Jeszcze raz będę miał kanapkę z szynką na lunch to skoczę!!!
Następnego dnia w porze lunchu, spotykają się w tym samym miejscu. Siadają na rusztowaniu, rozpakowują kanapki i patrzą z czym mają. Z tym samym co wczoraj. Skoczyli. Na pogrzebie żona Polaka mówi:
- Ach, gdyby Stefan mi powiedział, że nie lubi kurczaka, nigdy bym mu nie dawała kanapek z kurczakiem...
Żona Anglika mówi:
- Gdybym tylko wiedziała, że John nie lubi sera... Niepotrzebnie mu dawałam kanapki z serem...
Żona ruska mówi zdziwiona:
-Nie rozumiem! Przecież Andriej sam sobie robił kanapki do pracy...

pewni faceci mieli za zadanie wnieść fortepian na 10 piętro budynku.
weszli na 1 piętro
weszli na drugie piętro
wreszcie doszli na 10 piętro
nagle jeden z nich blednie
drugi pyta się co się stało
a na to pierwszy: chłopaki chyba pomyliłem budynki

Przychodzi Zenek do domu mocno spóźniony, a teściowa stoi w drzwiach z miotłą w ręku.
- Mamusia zamiata - pyta Zenek - czy odlatuje?

Kto to jest ?
Ma nogi , nie lubi facetów i jest wredna ?
- Teściowa gdy poznaje męża córki.

Wpada wściekły Kubuś Puchatek do Krzysia i od progu woła:
- ...że Prosiaczek kablował to rozumiem, świnia jest i tyle. Że Kłapouchy też - osioł, gamoń, dureń, to się dał wmanewrować. Ale, że kurde Miodek, to się nie spodziewałem!!!! - wrzasnął wkurzony miś rozbijając garnek o ścianę.

Kubuś Puchatek mówi do prosiaczka:
- Prosiaczku, Prosiaczku!!!
- Co sie stało?
- Znam twoją przyszłość!
- O Kubusiu czy specjalnie dla mnie czytałeś mój horoskop?
- Nie, Prosiaczku! Książkę kucharską:)

Idzie Puchatek przez las
nagle patrzy w **cenzura** wlazł!
Więc bierze nogę
i wyciera o podłogę.
Kupa była Krzysia
i przykleiła się do misia.
Puchatek po długim zmaganiu,
usiadł zrezygnowany
cały w gównie umazany.
Zawołal Prosiaczka
małego smarkaczka.
Ten gdy go zobaczył
tak się wystraszył,
że aby uciec na czas
pierdnął misiowi w twarz.
Puchatek śmierdząc jak **cenzura**
zaczął udawać trupa.
I aby nie robić obciachu
zakopał nogę w piachu.

Do żołnierzy jedzących obiad w stołówce, podchodzi oficer.
- Czemu macie takie skwaszone miny?
- Niech pan porucznik spróbuje! - jeden z żołnierzy podsuwa swą menażkę.
Porucznik próbuje jej zawartość i mówi:
- Przecież ta zupa jest całkiem niezła!
- Właśnie! A kucharz twierdzi, że to kawa.

Żołnierz umówił się w parku na randkę z dziewczyną. W pewnej chwili mówi:
- Wiesz co? Wszystkie dziewczyny, które dotychczas miałem były głupie, ale ty jesteś super!
- No już dobrze, dobrze! A teraz opowiedz jeszcze coś o budowie nowoczesnego sprzętu wojskowego. To takie fascynujące!

W wojsku jest tylko pięć rzeczy niemożliwych do wykonania:
* okopać się w wodzie
* przewrócić hełm na lewą stronę
* spać na suficie
* wyczyścić broń (jest zawsze brudna!)
* przekonać przełożonego, że nie ma racji.

Podczas ćwiczeń:
- Maski włóż! Maski zdejm! Szeregowy Fąfara, przecież miałeś zdjąć maskę!
- Melduję, panie kapralu, że zdjąłem, tylko ja mam taką paskudną mordę.