Idą dwa koty przez pustyni idą i idą...... i idą... az w koncu jeden do
drugiego mowi:

Stary..... ja nie ogarniam tej kuwety..............

Czym różni się polityk od muchy?
Niczym. Jedno i drugie można zabić gazetą.

Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona.
Żona mówi:
- No weź, puść mnie na chwilę, teraz ja sobie posurfuję po internecie...
A mąż na to:
- No żesz szału można dostać! Czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki jak zmywasz naczynia?

Córeczka krzyczy do mamusi:
- Mamusiu, mamusiu, drabina spadła z dachu!
- To idź to powiedz tatusiowi! - odpowiada mama.
- Tatuś już wie, bo wisi na rynnie!
Wyświetl nowy dowcip

- Co panu dolega? - pyta lekarz pacjenta.
- Jestem zestresowany, bo ciągle mówię sam do siebie.
- Nie trzeba się tak tym przejmować, wiele osób tak robi...
- Tak, ale ze mnie jest potworny nudziarz!

Wariat mówi do wariata:
- Ja się schowam w szafie, a ty będziesz mnie szukał.
Po godzinie drugi wariat mówi:
- Hej, stary, wyłaź z tej szafy bo nie mogę cię znaleźć!

Hrabia ma jechać na wojnę.
- Janie, masz tu klucz do pasa cnoty Hrabiny. Pilnuj klucza i Hrabiny!
- Dobrze, panie hrabio.
Hrabia pojechał. Po dziesięciu minutach dogania go Jan:
- Hrabio, nie pasuje!

Jasio przychodzi do szkoły i pyta nauczyciela:
- Czy można karać kogoś za to, czego nie zrobił?
- Oczywiście że nie.
- No to ja nie odrobiłem lekcji.

Przychodzi pewnego razu blondynka do banku i prosi o kredyt gotówkowy na miesiąc. Urzędnik pyta się ile chce pieniędzy i jakie ma zabezpieczenie. Blondynka chce 35 tys. złotych kredytu na wyjazd na wakacje. W ramach zabezpieczenia zostawi swoje Lamborgini. Urzędnik węsząc dobry interes daje jej kredyt na żądaną sumę pieniędzy i zabiera samochód. Po miesiącu blondynka wraca oddaje 35 tys. kredytu i 14 złotych odsetek. Odbiera samochód. Zdziwiony urzędnik mówi, że sprawdzili ją i okazuje się, że ma konto w ich banku na 3 mln dolarów, więc dlaczego brała kredyt gotówkowy. Na to blondynka odpowiada: A gdzie ja bym znalazła płatny parking na miesiąc za 14 złotych

Pod blokowisko podjeżdża czarne tuningowane BMW. Wychodzi z niego dres, skórzana kurtka, łańcuchy, rolex, wielki kark i krzyczy.
- Zaj..ali!
Nic się nie dzieje. On znów:
- Zaj..ali!
Znów nic, krzyczy ponownie:
- ZAJ..ALI!
Wreszcie na jeden z balkonów wychodzi cudowna zgrabna blondyneczka i krzyczy:
- Ile razy mam ci powtarzać! Nie ZAJ..ALI tylko IZABELA!

Dwie blondynki wykonały wielki skok na bank. Zabrały z niego dwa duże worki. Podzieliły się nimi bez zaglądania, co zawierają. Po 5 latach złodziejki spotykają się przypadkowo.
- Co było w twoim worku? - pyta pierwsza.
- 3 mln złotych.
- Super!Co z nimi zrobiłaś?
- Kupiłam dom, samochód, podróżowałam po świecie. A co było w twoim worku?
- Niezapłacone rachunki.
- I co z nimi zrobiłaś?
- Powolutku spłacam…

Przychodzi baba do lekarza z obandażowanym kolanem i mówi:
- Panie doktorze boli mnie gardło.
A lekarz:
- To dlaczego ma pani bandaż na nodze?
Baba:
- Bo mi się zsunął.

Jak rumuńska matka uczy swoje dzieci zakładać majtki?
-Z przodu żółte z tyłu brązowe:-D

Jedzie samochodem murzyn i meksykaniec, kto prowadzi???
-Policjant;D

Przychodzi Jasiu do domu i mówi do taty dostałem dzisiaj piątkę i w mordę. Tata się pyta za co dostałeś piątkę bo nauczycielka się pytała ile jest 7 razy 6 a za co w mordę no bo pytała się ile jest 6 razy 7.A na to ojciec przecież to jeden h...j.Też tak powiedziałem