Policjant do policjanta:
-Ty, czy lotnia to ptak drapieżny?
-Nie wiem. A co?
-No bo wczoraj cały magazynek wystrzelałem, zanim puścił człowieka.

Dlaczego blondynka wkłada zegarek do wody ???
Bo chce zobaczyć jak płynie czas.

Pyta pani Jasia
-jak się nazywasz----Jasiu na to
--Nie powiem---pani dalej
--Jasiu ,powiedz jak się nazywasz-----a Jasiu dalej
---nie powiem.
w końcu pani mówi
-Jasiu,powiedz mi na ucho jak się nazywasz
-tak jak to co pani codziennie w ręku trzyma--odpowiada Jasiu
--to jak --HUJ?--pyta pani-----
--nie,, kreda----mówi Jasiu,ale podoba mi się pani tok myślenia.......

idzie baca przez las-a- turyści go pytają
-baco-dokąd tak idziecie?---a baca na to
-a....w sąsiedniej wsi nowy burdel otworzyli...---a turyści
-baco!,przecież wy książeczkę od nabożeństwa w ręku macie,
a baca na to
--jak mi się spodoba to i do niedzieli zostanę>>>>

Co oznacza dla blondynki zdanie "bezpieczny seks"?
- Dokładne zamknięcie drzwi samochodu.

Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego.
- Coś mi spod auta kapie, takie czarne, gęste...
Mechanik:
- To olej.
Blondynka:
- OK, no to oleję.

Dwie blondynki stoją nago przed lustrem. Jedna z nich ma czarne włosy łonowe.
- Widzisz – mówi do drugiej - taka całkiem głupia to ja nie jestem!

#
# Nad Morskim Okiem siedzi baca. – Baco, a co wy tu robicie – pytają turyści:
- Łowię pstrągi.
- Przecież nie macie wędki.
- Pstrągi łowi się na lusterko.
- A jak?
- To tajemnica, ale jak dacie flaszkę, to wam powiem.
Turyści zrzucili się na flaszkę i mówią. - No to gazdo baco.
- Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się przeglądać, to ja go kamieniem i już jest mój.
- A ile pstrągów złowiliście?
- Ani jednego, ale pięć flaszek dziennie mam.

major wydał przyjęcie. podczas przyjęcia żonę majora zaciekawił pewien młody porucznik, więc zwróciła się do męża:
-zawołaj tu tego młodego porucznika niech nas zabawi
major;
-hmm dobrze, poruczniku proszę do nas, moja żona pragnie byś naz zabawił
-ale w jaki sposób majorze??
-może dowcip
-dowcipu nie mam ale mam zagadkę- co to jest, małe i wchodzi do dziurki
mojor;
-hmm to proste **cenzura** !
porucznik;
-nie! małe wchodzi do dziurki; myszka
major;
-hmmm mysz w piździe?! to bez sensu!

W zakładzie fryzjerskim:
- Mistrzu, jaka jest różnica między ogoleniem za 3 złote, a tym za 5 złotych?
- Do tego za 5 złotych używam naostrzonej brzytwy.

Podczas strzyżenia Kowalski zauważa w rogu psa, który z uwagą śledzi każdy ruch fryzjera.
- To pański pies? - pyta.
- Nie.
- To dlaczego on tak na pana patrzy?
- Bo jak wczoraj odciąłem klientowi ucho, to on je potem zjadł.

Fryzjer do klienta:
- Chciałbym zapytać, jakie są pana przekonania polityczne.
- Dokładnie takie same jak pańskie.
- Przecież pan nie zna moich przekonań.
- Ale pan ma w ręku brzytwę!

Szkot pyta fryzjera:
- Ile kosztuje strzyżenie?
- Trzy funty.
- A golenie?
- Dwa funty.
- To w takim razie proszę mi ogolić głowę.

Długowłosy chłopak siada na fryzjerskim fotelu i pyta fryzjera:
- Czy to pan strzygł mnie ostatnio?
- Nie, ja tu pracuje dopiero od dwóch lat.

Fryzjer strzygąc klienta zauważa:
- To śmieszne. Niedawno goliłem faceta, który nazywa się Kowal, a jest piekarzem. Albo pan: nazywa się Kucharski, a jest pan hydraulikiem.
- Co w tym śmiesznego? Pan nazywa się Brzytwa, a jest pan tępy!