| Policjant do policjanta: -Ty, czy lotnia to ptak drapieżny? -Nie wiem. A co? -No bo wczoraj cały magazynek wystrzelałem, zanim puścił człowieka. |
25.02.2011 16:39:57, Konto usunięte |
| Dlaczego blondynka wkłada zegarek do wody ??? Bo chce zobaczyć jak płynie czas. |
25.02.2011 16:35:06, Konto usunięte |
| Pyta pani Jasia -jak się nazywasz----Jasiu na to --Nie powiem---pani dalej --Jasiu ,powiedz jak się nazywasz-----a Jasiu dalej ---nie powiem. w końcu pani mówi -Jasiu,powiedz mi na ucho jak się nazywasz -tak jak to co pani codziennie w ręku trzyma--odpowiada Jasiu --to jak --HUJ?--pyta pani----- --nie,, kreda----mówi Jasiu,ale podoba mi się pani tok myślenia....... |
23.02.2011 23:03:30, Konto usunięte |
| idzie baca przez las-a- turyści go pytają -baco-dokąd tak idziecie?---a baca na to -a....w sąsiedniej wsi nowy burdel otworzyli...---a turyści -baco!,przecież wy książeczkę od nabożeństwa w ręku macie, a baca na to --jak mi się spodoba to i do niedzieli zostanę>>>> |
23.02.2011 22:57:52, Konto usunięte |
| Co oznacza dla blondynki zdanie "bezpieczny seks"? - Dokładne zamknięcie drzwi samochodu. |
23.02.2011 17:07:48, Konto usunięte |
| Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego. - Coś mi spod auta kapie, takie czarne, gęste... Mechanik: - To olej. Blondynka: - OK, no to oleję. |
23.02.2011 17:05:45, Konto usunięte |
| Dwie blondynki stoją nago przed lustrem. Jedna z nich ma czarne włosy łonowe. - Widzisz – mówi do drugiej - taka całkiem głupia to ja nie jestem! |
23.02.2011 17:03:30, Konto usunięte |
| # # Nad Morskim Okiem siedzi baca. – Baco, a co wy tu robicie – pytają turyści: - Łowię pstrągi. - Przecież nie macie wędki. - Pstrągi łowi się na lusterko. - A jak? - To tajemnica, ale jak dacie flaszkę, to wam powiem. Turyści zrzucili się na flaszkę i mówią. - No to gazdo baco. - Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się przeglądać, to ja go kamieniem i już jest mój. - A ile pstrągów złowiliście? - Ani jednego, ale pięć flaszek dziennie mam. |
23.02.2011 15:12:14, krzysztof |
| major wydał przyjęcie. podczas przyjęcia żonę majora zaciekawił pewien młody porucznik, więc
zwróciła się do męża: -zawołaj tu tego młodego porucznika niech nas zabawi major; -hmm dobrze, poruczniku proszę do nas, moja żona pragnie byś naz zabawił -ale w jaki sposób majorze?? -może dowcip -dowcipu nie mam ale mam zagadkę- co to jest, małe i wchodzi do dziurki mojor; -hmm to proste **cenzura** ! porucznik; -nie! małe wchodzi do dziurki; myszka major; -hmmm mysz w piździe?! to bez sensu! |
23.02.2011 14:00:38, Konto usunięte |
| W zakładzie fryzjerskim: - Mistrzu, jaka jest różnica między ogoleniem za 3 złote, a tym za 5 złotych? - Do tego za 5 złotych używam naostrzonej brzytwy. |
22.02.2011 22:44:32, Konto usunięte |
| Podczas strzyżenia Kowalski zauważa w rogu psa, który z uwagą śledzi każdy ruch fryzjera. - To pański pies? - pyta. - Nie. - To dlaczego on tak na pana patrzy? - Bo jak wczoraj odciąłem klientowi ucho, to on je potem zjadł. |
22.02.2011 22:43:54, Konto usunięte |
| Fryzjer do klienta: - Chciałbym zapytać, jakie są pana przekonania polityczne. - Dokładnie takie same jak pańskie. - Przecież pan nie zna moich przekonań. - Ale pan ma w ręku brzytwę! |
22.02.2011 22:43:44, Konto usunięte |
| Szkot pyta fryzjera: - Ile kosztuje strzyżenie? - Trzy funty. - A golenie? - Dwa funty. - To w takim razie proszę mi ogolić głowę. |
22.02.2011 22:43:22, Konto usunięte |
| Długowłosy chłopak siada na fryzjerskim fotelu i pyta fryzjera: - Czy to pan strzygł mnie ostatnio? - Nie, ja tu pracuje dopiero od dwóch lat. |
22.02.2011 22:43:04, Konto usunięte |
| Fryzjer strzygąc klienta zauważa: - To śmieszne. Niedawno goliłem faceta, który nazywa się Kowal, a jest piekarzem. Albo pan: nazywa się Kucharski, a jest pan hydraulikiem. - Co w tym śmiesznego? Pan nazywa się Brzytwa, a jest pan tępy! |
22.02.2011 22:42:46, Konto usunięte |
