| Blondynka wchodzi do francuskiej restauracji i zamawia ślimaki. Nie wie jednak, jak je jeść. W
końcu woła kelnera: - Czy mógłby mi pan pokazać jak to się je? Kelner wziął muszelkę i przez otworek wysiorbał zawartość. Zadowolona blondynka podziękowała i zaczęła jeść. Pierwszy poszedł gładko, drugi też, ale trzeci nie chce wyjść. Blondynka ssie, wysysa, i nic. Zagląda w otworek, a tam ślimak krzyczy: - Ssij maleńka, ssij! |
25.03.2011 11:43:20, Konto usunięte |
| Przychodzi blondynka do lekarza i krzyczy: - Panie doktorze! Pomocy! Trzmiel mnie użądlił. - Spokojnie zaraz posmarujemy maścią. - Ale jak go Pan posmaruje, skoro on już poleciał? - Posmaruję tam gdzie Panią użądlił. - To było tam w parku na ławce. - Posmaruję tę część ciała, w którą Cię użądlił! - Aaa.. To było trzeba tak od razu. To tu w palec. - A który to konkretnie? - Skąd mam to wiedzieć. Wszystkie tr |
25.03.2011 11:43:08, Konto usunięte |
| Blondynka opowiada blondynce kawał: - W którym miesiącu najczęściej rodzą się dzieci? - ??? - W dziewiątym - odpowiada pierwsza blondynka. Blondynce spodobał się kawał. Na drugi dzień zadaje to pytanie koleżance w pracy: - W którym miesiącu najczęściej rodzą się dzieci? - ??? - We wrześniu - odpowiada blondynka. |
25.03.2011 11:42:52, Konto usunięte |
| Rozmawia Jasiu z dziadkiem. Dziadek mówi: - Wiesz co? Wczoraj do mojego domu wleciało pięć much. Trzy muchy-kobiety i dwie muchy płci męskiej. - A skąd to wiedziałeś? - No, bo trzy siedziały na telefonie, a dwie na piwku. Śmieszne Dowcipy, Kawały, Dobry Humor Śmieszne Dowcipy, Kawały, Dobry Humor |
25.03.2011 11:41:59, Konto usunięte |
| Pani od polskiego kazała napisać dzieciom wypracowanie o zimie. Następnego dnia dzieci
przychodzą na polski i Pani pyta: - Kto chce przeczytać wypracowanie? Zgłasza sie Małgosia i czyta: - Zimą jest pięknie,zimą pada śnieg itp. Następny czyta Marek: - Zimą jest zimno, zimą pada śnieg itp. Następny czyta Jasiu: - Zimą jest pięknie, zimą pada śnieg, zimą jest zimno, zimą stawy zamarzają, a na lodzie wilki się pier**lą. Pani: - Jasiu źle!!! Jasiu: - No pewnie że źle, bo im się łapy ślizgają. |
25.03.2011 11:41:46, Konto usunięte |
| Kolacja. Siedzi matka z synem i jedzą. Nagle młodzieniec się odzywa: - Mamo, nie lubię dziadka... - Hmmm... To odłóż i zjedz ziemniaki. |
25.03.2011 11:41:32, Konto usunięte |
| Podczas strajku kolejarzy do dwóch siedzących przy piwku maszynistów podchodzi trzeci i pyta co
nowego słychać: - A wiesz stary - jedziemy jak zwykle z Heńkiem na trasie do Szczecina, nagle patrzymy - a przy torach leży rozebrana laska... mowie ci - tak ze dwadzieścia latek, pięknie opalona. No to ja po hamulcach, zatrzymaliśmy cały skład - i wzięliśmy ją do lokomotywy. - I co ??? - No jak to co? Całą drogę do Szczecina i z powrotem - najpierw ja, potem Heniek. Znowu ja, potem on dwa razy, no a potem obaj... jakie ciałko... stary! Ale była jazda! - No tego chłopaki,a do buzi brała? - E no co ty stary! Głowy to myśmy nie znaleźli... |
23.03.2011 18:00:33, Konto usunięte |
| Mąż do żony: - Skocz po piwo! Żona z uśmiechem: - Jak powiesz jakieś magiczne słowo to pójdę. Odpowiedź męża: - Fiku miku, Czary mary, Wypier*laj po browary! |
23.03.2011 17:59:15, Konto usunięte |
| Do mózgu dochodziły wieści z różnych organów, że coś jest nie tak, więc zwołał walne
zgromadzenie, aby omówić ten problem. - Witam wszystkich! Czas na prośby, skargi, zażalenia. Mówcie! Pierwsze odezwały się nerki: - Szanowny mózgu, prosimy o tydzień urlopu. Nasz pan ciągle coś pije, a my już nie możemy wytrzymać, padamy z wycieńczenia! - Macie moją zgodę - odparł mózg. - Tydzień urlopu. Kto następny? Odezwała się wątroba: - Ja też już nie mogę, facet ciągle chla gorzałę i ja wysiadam. Proszę o 10 dni urlopu. - Proszę bardzo - zadecydował mózg. - Kto następny? Odzywają się płuca: - My prosimy o 2 tygodnie wolnego, bo nasz pan ciągle pali i pali. Ledwo dychamy od tego dymu, ledwo ciągniemy. - Wyrażam zgodę - odparł mózg. - Czy ktoś jeszcze? W tym momencie rozległ się ledwo słyszalny głosik: - Ja też! Ja też poproszę o 2 tygodnie urlopu! - Może byś chociaż wstał i się przedstawił! - krzyknął mózg. - Gdybym mógł stać, to nie prosiłbym o urlop! |
23.03.2011 17:58:02, Konto usunięte |
| +30°C Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy Miami
włączają ogrzewanie. +10°C Mieszkańcy domów komunalnych w Helsinkach zamykają okna. Lapończycy (nie mylić z Japończykami!) sadzą kwiatki w oknach. +5°C Lapończycy opalają się na balkonie, jeżeli słońce jest jeszcze nad horyzontem... +2°C Włoskie samochody nie zapalają. 0°C Woda zamarza. -1°C Oddech staje się widoczny. Czas zaplanować urlop nad morzem śródziemnym. Lapończycy jedzą lody popijając zimnym piwem. -4°C Kot wchodzi pod kołdrę. -10°C Czas zaplanować urlop w Afryce.. Lapończycy idą popływać. -12°C Zbyt zimno na śnieg. -15°C Amerykańskie auta nie zapalają. -18°C Właściciele domów w Helsinkach włączają ogrzewanie. -20°C Oddech staje się słyszalny. -22°C Francuskie auta nie zapalają. Za zimno na jazdę na łyżwach. -23°C Politycy zaczynają współczuć bezdomnym. -24°C Niemieckie auta nie zapalają. -26°C Z oddechu uzyskuje się materiał na budowę igloo... -29°C Kot wchodzi pod pidżamę. -30°C Japońskie auta nie zapalają. Lapończyk klnie, kopie w koło swojej Toyoty i zapala Ładę. -31°C Za zimno na pocałunki - usta przymarzają do siebie. Lapońska drużyna narodowa zaczyna przygotowania do sezonu wiosennego. -35°C Czas zaplanować dwutygodniową kąpiel w gorących źródłach. Lapończycy odśnieżają dachy. -39°C Rtęć zamarza. Za zimno by myśleć. Lapończycy zapinają ostatni guzik w koszuli. -40°C Niemiec bierze samochód pod kołdrę. Lapończycy ubierają swetry. -45°C Lapończycy zamykają okienko w wychodku. -50°C Lwy morskie opuszczają Grenlandię. Lapończycy zamieniają rękawiczki z pięcioma palcami na jednopalcowe. -70°C Niedźwiedzie polarne opuszczają biegun. Na uniwersytecie w Rovaniemi organizuje się bieg długodystansowy. -75°C Św. Mikołaj opuszcza krąg polarny. Lapończycy opuszczają nauszniki z czapek na uszy. -250°C Alkohol zamarza. Lapończycy są wkurzeni. -268°C Hel staje się płynny. -270°C Piekło zamarza. -273,15°C Zero absolutne. Brak ruchu cząstek elementarnych...Lapończycy przyznają: "Tak,jest nieco chłodno, rozłupmy sobie flaszeczkę na rozgrzanie..." |
23.03.2011 17:56:38, Konto usunięte |
| przychodzi jasiu na basen i pyta ratownika -proszę pana czy mogę wyjść na głęboką wodę? na to ratownik mu odpowiada -najpierw musisz pokazać mi jak pływasz Jasiu wskakuje do wody, robi skoki, salta ogólnie pływa jak Otylia Jędrzejczak -gdzie nauczyłeś się tak pływać!? pyta ratownik -jak byłem mały tata wyrzucał mnie na środek jeziora -to chyba trudno było wydostać się na brzeg? -nie, najtrudniej było wydostać się z worka |
23.03.2011 17:52:10, Konto usunięte |
| Jedzie dwóch kierowców, jeden maluchem a drugi najnowszym modelem Ferrari. Jadą 100 km/h i
gościu z malucha wychyla się i krzyczy: - Panie zna się pan na samochodach?! Kierowca Ferrari siedzi cicho. Jadą 200 km/h i gościu z malucha wychyla się i krzyczy: - Panie, zna się pan na samochodach?! Kierowca Ferrari siedzi i nic nie mówi. Jadą 300 km/h!!! Ferrari zostaje z tyłu. Gościu z malucha wychyla się i krzyczy: Panie zna się pan na samochodach!!! Kierowca Ferrari odpowiada: - Znam się tylko niech pan się zatrzyma. Zatrzymali się. Facet z malucha pyta kierowcę Ferrari: - Panie jak się wrzuca drugi bieg ?!?!?! |
23.03.2011 17:51:37, Konto usunięte |
| Siedmioletni chłopczyk spaceruje sobie chodnikiem w drodze do szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi: - Wsiadaj do środka to dam Ci 10 złotych i lizaka! Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku... - No wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy! Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku... Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje. - No nie bądź taki ... wsiadaj! Moja ostatnia oferta - 50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups! - Oj odczep się Tato! Kupiłeś Matiza to musisz z tym żyć. |
23.03.2011 17:48:35, Konto usunięte |
| Putin rozmawia od serca z Miedwiediewem: - Dima, gnuśniejesz. Stale tylko ajfony-srajfony, twittery jakieś. Chodź, odpoczniemy, pójdziemy do knajpy, napijemy się, poznamy jakieś dziewczyny, zamoczymy... - Co, zamoczymy? Tak przy tych dziewczynach?! |
23.03.2011 17:45:29, Konto usunięte |
| Lekarz do pacjenta: - Bardzo mi przykro, jest pan nosicielem wirusa HIV... Facet totalnie załamany mówi: - Co za czasy, własnemu dziecku nie można zaufać. |
23.03.2011 17:43:54, Konto usunięte |
