| Mama się pyta Jasia: - Dlaczego płaczesz? - Bo mi się śniło, że szkoła się pali - Jasiu, nie płacz to tylko sen - No i dlatego płacze |
13.07.2011 21:58:49, Konto usunięte |
| Jasio przychodzi do klasy, zaczyna bluźnić i brzydko się wyrażać. Następnego dnia pani w szkole mówi do dziewczynek: -Dziewczynki, jak Jasio jeszcze raz tak brzydko będzie się wyrażał, wszystkie wychodzimy. Jasio wchodzi do klasy i mówi: -E, burdel budują na rogu! Wszystkie dziewczynki wychodzą z klasy a Jasio na to: -Gdzie?!Dopiero fundamenty stawiają! |
13.07.2011 21:58:34, Konto usunięte |
| W szkole: Kolega mówi do Jasia: -Wiesz znam fajny sposób na zarabianie pieniędzy -A Jasiu: Jaki? -Mów każdemu "Znam całą prawdę" Więc Jasiu idzie do domu i przychodzi do taty i mówi. -Znam całą prawdę Dostał od taty 50zł Idzie do mamy -Znam całą prawdę Mama lekko zaczerwieniona daje mu 50zł A Jasiu myśli: -Teraz wypróbuję to na kimś z poza rodziny Idzie patrzy listonosz A Jasiu na to znam całą prawdę. Listonosz uśmiecha się i mówi: -To chodź do mnie synku! |
13.07.2011 21:58:23, Konto usunięte |
| Pani na lekcji języka polskiego pyta Jasia: - Jasiu podaj dwa zaimki osobowe. - Kto? Ja? - Bardzo dobrze szóstka. |
13.07.2011 21:58:08, Konto usunięte |
| Pani na lekcji pyta dzieci,co widziały po drodze idąc do szkoły? Karolcia- ludzi bardzo dobrze, mówi pani. Adaś- samochody bardzo dobrze mówi pani -Jasiu, a ty co widziałeś? Jasiu wstaje i mówi - krzyż,drzewa płoty - A co zrobiłeś przed krzyżem - pyta pani - Przeżegnałem się-odpowiada Jaś, - A dlaczego przeżegnałeś się przed krzyżem a nie przed drzewem? to drzewo i to drzewo. Jaś chwile pomyślał i pyta panią - Ma pani męża ? - Mam-odpowiada pani. - To dlaczego całuje pani męża w usta a nie w dupę, to ciało i to ciało. |
13.07.2011 21:57:55, Konto usunięte |
| Nauczycielka pyta dzieci: - Jakie znacie kolory jaj? Zosia: - Ja widziałam białe. Zgłasza się Jasiu: - A ja widziałem brązowe. Nauczycielka: - Gdzie takie jaja widziałeś? Jasiu: - Na plaży u murzyna. Nauczycielka: - Jasiu!! Dwója!! Jasiu: - Wiem były dwa. Nauczycielka: -Jasiu!! Pała!! Jasiu: - Pała też była. |
13.07.2011 21:57:41, Konto usunięte |
| Jasiu w szkole bardzo bluźnił. Pewnego dnia do szkoły przyjechała inspekcja,żeby zobaczyć jak
uczą się dzieci Pani w klasie mówi- Powiedzcie jakieś słowo na "k" Zgłasza się Marek- Kot Pani- Brawo Marku zgłasza się Janek- Kura Pani- Brawo Janku zgłasza się Jaś, pani zdenerwowana- No, Jasiu - Kamień a pani- Uff... - Ale taaaaki kur** wielki |
13.07.2011 21:57:22, Konto usunięte |
| Na lekcji biologi Jasiu się zgłasza. Pani pyta: -O co chodzi Jasiu? -Proszę panią kolega się zjebał. -Jasiu jak ty mówisz. Mogłeś powiedzieć że kolega puścił baka. Zapamiętaj to sobie. Po kilku minutach Jasiu po raz kolejny się zgłasza. - Jasiu co znów się stało? - Proszę Panią ten kolega co przedtem puścił bąka ,znów się zjebał. |
13.07.2011 21:57:09, Konto usunięte |
| Przychodzi Jasiu do taty i pyta: -Tato jaka jest różnica między kobietą a mężczyzną? Tata odpowiada: -Synku!Mama ma numer buta np. 37 a ja 40!I sam widzisz Jasiu!Różnica tkwi pomiędzy nogami! |
13.07.2011 21:56:52, Konto usunięte |
| Zatrudnili blondynkę przy malowaniu pasów. W pierwszym dniu namalowała 15 km pasów, w drugim
dniu 3 km pasów a w trzecim tylko 1 km pasów. W tym samym dniu wzywa ją szef i mówi: - Co się z panią dzieje?? - pyta się szef - Coraz gorzej pani pracuje Na co blondynka odpowiada: - To nie ja gorzej pracuje tylko, że do wiadra z farbą mam coraz dalej. |
13.07.2011 21:56:05, Konto usunięte |
| - Dlaczego blondynka ma dookoła wanny rozwieszoną linkę? - Żeby za daleko nie odpływała. |
13.07.2011 21:55:50, Konto usunięte |
| Młody mąż wraca do domu z pracy, patrzy, a jego żona, blondynka spazmatycznie szlocha. - Czuję się okropnie - mówi do niego - Prasowałam twój garnitur i wypaliłam wielką dziurę na tyle twoich spodni. - Nie przejmuj się tym - pociesza ją mąż - Pamiętasz, mam drugie spodnie do tego garnituru. - Tak, na szczęście! - mówi żona wycierając łzy - Dzięki temu mogłam naszyć łatę. |
13.07.2011 21:55:12, Konto usunięte |
| Zaalarmowana Ochotnicza Straż Pożarna zdjęła z przydrożnego wysokiego drzewa mocno
przestraszoną blondynkę. Zapytana przez strażaków jak się tam znalazła, roztrzęsiona
mówi: - Chciałam zatrzymać jakiś samochód, żeby się dostać do miasta... Jechała jakaś grupa kibiców, a ja zapytałam, czy mnie mogą podrzucić... |
13.07.2011 21:54:57, Konto usunięte |
| Mąż dzwoni do biura, w którym pracuje jego żona blondynka: – Słuchaj – mówi podekscytowany – wróciłem wcześniej do domu i wyobraź sobie – tragedia! Twoja mama, a moja teściowa weszła na drzewo, konar, na którym stanęła, złamał się i ona zginęła! Na to blondynka: – Niemożliwe. A pod drzewem szukaliście? |
13.07.2011 21:54:36, Konto usunięte |
| Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego. - Coś mi spod auta kapie, takie ciemne, gęste... Mechanik: - To olej. Blondynka: - OK, no to oleję. |
13.07.2011 21:54:19, Konto usunięte |
