| Przychodzi teściowa do zięcia: - Cześć synku/ dawno Cię nie widziałam. - Ja mamusi też. Na ile mama przyjechała? - A, mogę zostać tyle ile tylko chcesz. - To co mamusia się nawet herbatki nie napije? |
03.05.2015 20:29:37, Konto usunięte |
| - Kto powiedział: Ostrożności nigdy za wiele!? - Zięć zamykając na kłódkę trumnę z teściową. |
03.05.2015 20:29:16, Konto usunięte |
| Dzwoni telefon. Facet podnosi słuchawkę i słyszy: - Mamy twoją teściową. Okup wynosi 100 tys. dolarów. - A jak nie zapłacę? - To ją sklonujemy! |
03.05.2015 20:28:36, Konto usunięte |
| Pewien sprzedawca w sklepie bardzo nie lubił chińczyków. Pewnego dnia do sklepu wchodzi chińczyk i mówi: - Dzień dobry - Dzień dobry - odpowiedział wkurzony sprzedawca - Ja chcieć kupić pedigri pal dla mój pies. - Nie sprzedam Ci tego pedigri jak nie przyjdziesz z psem. - Ale Ja nie chodzić z pies w sklep - To Ci nie sprzedam! Zły Chińczyk poszedł po psa i kupił to pedigri. Na drugi dzień przychodzi i mówi: - Ja chcieć kupić whiskas dla mój kot - Nie sprzedam Ci jak nie przyjdziesz z kotem. - Ale ja nie chodzić z kot na zakupy - To Ci nie sprzedam. Jeszcze bardziej zły Chińczyk poszedł po kota i kupił ten whiskas. Na trzeci dzień przychodzi z papierową torebką i mówi: - Pan włożyć tu ręka - A po co? - No pan włożyć Sprzedawca włożył a Chińczyk do niego: - Pomacać - No - Ciepłe? - Ciepłe - Miękkie? - Miękkie - Ja chcieć kupić papier toaletowy! |
03.05.2015 20:25:43, Konto usunięte |
| Przed garażem stoi smutny mężczyzna, obok przechodzi sąsiadka: - Co pan tak rozmyśla, sąsiedzie? - Nie wiem, co począć: klucze od garażu są w domu, te od mieszkania w aucie, a auto w garażu... |
03.05.2015 19:56:48, Konto usunięte |
| Autobusem jedzie chłopak i czyta książkę. Na przystanku wsiada elegancka pani. Chłopiec
ustępuje jej miejsca. Pani siada i zagaduje: - Pewnie jesteś, chłopcze, z Krakowa. - Jak pani na to wpadła? - Ustąpiłeś mi miejsca. - A pani to pewnie rodowita warszawianka? - Rzeczywiście! Jak na to wpadłeś? - Nawet dziękuję pani nie powiedziała. |
03.05.2015 19:56:21, Konto usunięte |
| - Panie doktorze, mój mąż każdej nocy mówi przez sen, nie mogę przez to spać. - Widocznie za dnia nie dopuszcza go pani do głosu. |
03.05.2015 19:55:18, Konto usunięte |
| Wracam do domu z pracy i co widzę: żona w kuchni, lewą ręką miesza zupę, prawą przeciera blat
ścierką, jednym okiem zerka na bawiącego się synka, drugim śledzi swój ulubiony serial, nogami
froteruje podłogę, prawym policzkiem przyciska do ramienia telefon i mówi: - Nie, Krysiu, w tej chwili nic nie robię, dobrze, że zadzwoniłaś. |
03.05.2015 19:54:57, Konto usunięte |
| - Tato, chciałam ci powiedzieć, że jestem zakochana. Adama poznałam na eDarling, potem
zostaliśmy przyjaciółmi na Facebooku, często gadaliśmy na WatsApp, teraz oświadczył mi się
na Skype. - Córciu, wobec tego weź ślub na Twitterze, dzieci kupcie na eBay, a po kilku latach, jak ci się mąż znudzi, to wystaw go na Allegro. |
03.05.2015 19:54:28, Konto usunięte |
| Jasiu gdzie jest twoja praca domowa? - Pies ją zjadł. - Myślisz, że ci uwierzę? - Przysięgam! Najpierw nie chciał, ale w końcu mu ją jakoś wepchnąłem do pyska |
03.05.2015 19:53:31, Konto usunięte |
| Żona dzwoni do męża: - Kochanie, w naszym samochodzie lusterko odpadło. - Jak to się stało? - Policjant w protokole napisał, że dachowałam. |
03.05.2015 19:52:37, Konto usunięte |
| Podpity mąż wraca do domu. - Ty pijaku! Nie mam już do ciebie słów! - Książek nie czytasz, to i słownictwo ubogie... |
03.05.2015 19:52:18, Konto usunięte |
| Wychodzi policjant rano do roboty. Przed blokiem widzi kolegę z pracy, który rozciągnął metr
krawiecki na chodniku i próbuje na nim usiąść. Próbuje wzdłuż, w poprzek, nic mu nie pasuje.
Podchodzi do niego i pyta: - Co ty robisz? - Wczoraj dostałem list od kolegi z Warszawy. Pisał, że dojeżdża do pracy metrem. Zastanawiam się, jak on to robi?! |
03.05.2015 19:51:32, Konto usunięte |
| Rozmowa przyjaciółek: - Wiesz, wczoraj mój mąż nie wrócił na noc do domu. Powiedział, że spał u przyjaciela. Zadzwoniłam do jego pięciu najlepszych kumpli. - I co? - Okazało się, że u dwóch spał, a u trzech jeszcze śpi. |
03.05.2015 19:51:02, Konto usunięte |
| Jasiu puścił bąka na lekcji i pani kazała mu wyjść. Wychodzi i się śmieje, a przechodzący
dyrektor pyta: - Czemu się śmiejesz? - Bo to głupie. Ja na lekcji puściłem bąka i pani kazała mi wyjść, a oni siedzą w tym smrodzie. |
03.05.2015 19:49:12, Konto usunięte |
