Chuck Norris umarł dziesięć lat temu, ale śmierć boi się mu o tym powiedzieć.

Dlaczego blondynka skacząc z 10 piętra przeżyje?
-Złapie się krawężnika.

Dlaczego blondynka liże zegarek?
- Bo stanął!

Co robi blondynka w szambie?
Układa klocki.

Blondynka i brunetka siedzą na ławce w parku.
Po chwili brunetka mówi do blondynki:
- zobacz dżdżownica idzie ścieżką
- co Ty, głupia jesteś, przecież ona biegnie.

pytanie:
Czemu blondynka nie wiedziała jak napisać jedenaście?
odpowiedź:
Bo nie wiedziała, którą jedynkę napisać pierwszą.

Co robi blondynka gdy kupi komputer?
Robi dwa szpagaty, a dlaczego?
Bo w instrukcji napisane jest kliknąć dwa razy myszką.

Wychodzi blondynka od lekarza i zastanawia się:
- Wodnik czy panna, wodnik czy panna?
Wraca do lekarza i pyta go:
- Panie doktorze, to był wodnik czy panna?
- Rak, proszę pani, rak.

Hrabia budzi się rano i widzi na śniegu napis: Hrabia to głupek
Woła Jana:
- Janie, kto to zrobił?
- To pismo Hrabiny, a mocz ogrodnika.

Na ławce w parku siedzi pijak, podchodzi do niego policjant i mówi:
- Wódkę się w miejscu publicznym pije?
- Nie, panie władzo, ja tu tylko kontempluje.
- To pluj prosto!

Kobieta w domu czeka na męża który kolejny raz wraca pijany po północy.Wraca wreszcie nad ranem-a tu awantura:gdzie byłeś z kim piłeś na pewno mnie zdradzasz...mąż bez słowa wszedł do domu i czegoś najwyrażniej szuka a żona dalej jazgocze...W koncu zamilkła i patrzy co mąż robi a ten zagląda pod stół,do szafy, do kanapy grzebie po szufladach...nie wytrzymała i pyta:czego tak zawzięcie szukasz jak mówię do ciebie!?Odrobiny zrozumienia!-odpowiada.

Jasiu na lekcji religii pyta:proszę księdza,ksiądz mówił że Bóg jest wszędzie-a czy u Maliniaków w komórce też?Ksiądz mówi:Oczywiście Jasiu!Na to Jasiu:A taki ch...j bo oni nie mają komórki!

Żona do męża:
- Kochanie, od dzisiaj gotujesz, sprzątasz, zajmujesz się dzieckiem - koniec tych tandetnych meczy Extraklasy, filmów w TV, spotkań z kolegami, bilarda i tym podobnych błazeńskich rozrywek...
Przerywa spoglądając zdziwiona na małżonka, który zaczął zakładać buty i kierować się w kierunku wyjścia:
- ... a TY dokąd? Jeszcze nie skończyłam!
- Idę do apteki.
- Po co?
- Po Stoperan, bo chyba Cię posrało.

W pubie o *bardzo ciemnym wnętrzu* siedzi przy barze znudzony facet i popija drinka.. Czuje, ze obok tez ktoś siedzi, więc zagaduje:
- Eee, opowiedzieć ci dowcip o blondynce?
Na to głos (kobiecy):
- No możesz. Ale musisz wiedzieć, ze jestem blondynka 1,80 wzrostu i 70
kg wagi i jestem naprawdę silna. A obok mnie siedzi tez blondynka, 1,90
wzrostu, 80 kg wagi i podnosi, na co dzień ciężary. A jeszcze dalej przy
barze siedzi tez blondynka, 2 metry wzrostu. To mistrzyni w
kick-boxingu. Dalej chcesz opowiedzieć ten dowcip?
Facet pociąga powoli ze szklanki, myśli i mówi:
- Nie, już nie... nie będę go trzy razy tłumaczył.

Blondynka u doktora:
- Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił !
- Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią...
- A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał !
- Nie! Posmaruję to miejsce, gdzie panią użądlił !
- Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem.
- Kretynko! Posmaruję tą cześć ciała, w którą cię uciął !
- To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże, jak to boli!
- Który konkretnie?
- A skąd mam wiedzieć? Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie...