Wędkarz spotyka na łowisku starego kumpla po długiej nieobecności - sie masz stary co jest kiedyś byłeś tu codziennie a teraz wcale ? - a bo się ożeniłem niedawno i żona mnie nie puszcza na ryby, starszy kolega się zaśmiał i mówi: - moja też stęka ale mam sposób jak chcę wyjść na rybki stawiam sprzęt w korytarzu idę do niej do łóżka podnoszę kołdrę i mówię ale ty masz grubą dupe jak hipopotam ona wtedy łapie co popadnie i rzuca we mnie a ja uciekam cap za sprzęt i nad wodę . Nazajutrz rano młody chcąc wypróbować sposób kolegi ustawił wędki w korytarzu wchodzi do pokoju podnosi kołdrę i mówi do żonki: -aaale ty masz grubą dupe jak hipopota.....aaa **cenzura** ę nie idę na żadne ryby dodał już wyskakując ze spodni
Wędkarz spotyka na łowisku starego kumpla po długiej nieobecności - sie masz stary co jest kiedyś byłeś tu codziennie a teraz wcale ? - a bo się ożeniłem niedawno i żona mnie nie puszcza na ryby, starszy kolega się zaśmiał i mówi: - moja też stęka ale mam sposób jak chcę wyjść na rybki stawiam sprzęt w korytarzu idę do niej do łóżka podnoszę kołdrę i mówię ale ty masz grubą dupe jak hipopotam ona wtedy łapie co popadnie i rzuca we mnie a ja uciekam cap za sprzęt i nad wodę . Nazajutrz rano młody chcąc wypróbować sposób kolegi ustawił wędki w korytarzu wchodzi do pokoju podnosi kołdrę i mówi do żonki: -aaale ty masz grubą dupe jak hipopota.....aaa **cenzura** ę nie idę na żadne ryby dodał już wyskakując ze spodni
Rysiek ja ciebie nie poznaje