Wrzutka użytkownika
Konto usunięte
09.08.2012 21:38 · ID 820129
Kącik poezji
pisanej , śpiewanej , nasze ulubione wiersze , wierszydła , może autorskie debiuty m-kontaktowiczów ? bo niby dlaczego proza życia miałaby nas stratować wdeptać w błoto codzienności
Dyskusja
1664
Komentarze
Odpowiedzi mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Zaloguj się.
">
">
że jej kwiatami nie obrzucasz,
...że już nie kochasz,
...że za innymi się oglądasz-
Ona strzela focha!
I tak nadęta jak bąk w maju,
Jak diabeł morski stroszy igły,
Będzie się boczyć, do wieczora
Ty gadzie przebrzydły!!!
Byś się skruszony, na kolanach
Wieczorem czołgał u jej stóp
I byś całował kraj szlafroka,
A ona - niczym grób.
A jak znużony. pokonany,
Sam strzelisz focha,
No przecież w końcu ci ulegnie-
Przecież cię kocha!!!!
No i ????????????????????????????
Oto rzekł był razu pewnego w utworze Stacha Wyspiańskiego...cytuję
Oto naści Twoje wiosło
błądzący w odmętów powodzi,
masz tu kaduceus polski,
mąć nim wodę, mąć.
Mąć tę narodową kadź,
serce truj, głowę trać!
Na Wesele! Na Wesele!
Co może być ?Lipa Acan , lipa totalna lipa
...Szli gwiżdżąc i nie doszli,
Dochodząc, stąd odeszli —
Śpiewajmy wciąż donośniej
Odeszłe przeszłe pieśni.
A dziś przekłuty krzyżem
Ten szczyt się w chmury wgniata —
Nie tutaj, ale wyżej
Nastąpił koniec świata.
Więc bierzmy się za szpadle —
Niepokój nas ocali:
Wzniesiemy prostopadle
Tę samą drogę dalej.
By znowu szli — i padli,
Dochodząc — znów odeszli —
Śpiewajmy wciąż zajadlej
Zwycięskie nasze pieśni.
która ma jeździć na biopaliwa.
Chciałaby jechać, ale nie może,
bo to po pierwsze wypada drożej,
po drugie, skutkiem jakichś przekrętów,
w kraju brak kilku biokomponentów,
a jak się kupi je z zagranicy,
to będą stratni polscy rolnicy.
Po trzecie spalin skład tak się zmienia,
ze wzrosną wokół zanieczyszczenia ,
po czwarte jazda ma wpływ szkodliwy
na biedny silnik lokomotywy...
Takich zagrożeń jest ze czterdzieści,
sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści.
Lecz choćby przyszło ekspertów tysiąc,
a każdy gotów nie tylko przysiąc,
lecz także dowieść w uczonych pracach,
ze ta ustawa się nie opłaca,
to ją ochoczo przegłosowali
znaczną większością Wysokiej Sali
zlobbingowani nasi posłowie,
co kłopot mają z olejem.
W głowie.
Zupełnie wręcz "oczadziały"
Weną rozkwitły w urokach niebios
Usta pieszczoty by chciały
Twoje ramiona w zaborczym geście
Stworzyć chcą namiot nad nami
Razem wzlatamy gdzieś ponad światem
Płomieniem żądz kierowani
Odlećmy zatem na dłuższą chwilę
Nie chcąc lądować zbyt wcześnie
Młotem kowalskim serca nam biją
Łuna ogniska wnet zgaśnie
Lubię ten spokój jaki zapadnie
Kiedy już lot nasz skończymy
Jesteśmy senni wręcz ociężali
I nawet bez zbytniej tremy
Hola waćpanno!!! nie zasypiaj jeszcze
Gotowym do nowej drogi
Fal namiętności znów przypływ weń wstąpił
Erekcji nastał czas błogi
Dyszący żądzą wzlatuję w niebo
Co Tobie znane już przed
Bowiem nie wzgardzisz tym co Ci potrzeba
A zatem wracamy do Ż(et) .