Kropko, ale Ty chyba o tem rozprawiałaś? Nieprawdaż?
Karelia
28.10.2011 r. 23:31:00
Kropko, ja dziękuję. Dlaczego Ty jesteś tak bardzo na nie? Jesteś jakoś powiązna?
Karelia
28.10.2011 r. 23:36:53
generalnie wali mnie to. przypuszczalnie zakłdam, iż gówniara ma kilka małych słów do wprowadzenia
Karelia
31.10.2011 r. 17:07:29
Kropko, za epitet przepraszam. mógł być bardziej stosownym. równie dostosowanym.
Karelia
31.10.2011 r. 17:37:21
Kropko, nic nie paplam. Zamkłam się. Nie znajduję w Tobie ducha rozmowy. Przepraszam za ewentualne obrazoburcze chwile. Te przypadkowymi byłe. Za te przepraszam raz jeszcze.
Karelia
31.10.2011 r. 17:43:56
Eliocie, a to właśnie wersalowe podziękowanie za złośliwość niewłaśliwie skierowaną
Karelia
31.10.2011 r. 17:50:17
a to chyba właśnie Eliotowe klimaty
Eliocie, gdzie dwie, tam jedna jest prawdziwa
Karelia
31.10.2011 r. 17:57:13
żadna tania.
Karelia
31.10.2011 r. 18:00:42
czytaj i rozumuj ...trochę
Karelia
31.10.2011 r. 18:06:04
Eliocie, cieszę się, że wreszcie znalazłeś właściwego interlokutora Twoich myśli nieokiełznanych.
Karelia
31.10.2011 r. 18:07:04
idę sobie po piwo, bo jutro tegoż zabraknie
Karelia
31.10.2011 r. 20:24:49
Eliocie, rada moja nieco inną jest. Ufaj tym, których dobrze czytasz Nie zabraknie Ci umiaru.
bo tu jest tyle samotnych ze moze nie moga sie zdecydowac
za to, że jest i niechaj będzie
durny w swoim świecie, nie odmówi kobiecie, będzie milczał, będzie wył. nie zobaczy, kiedy przytył.
basiu, mówisz o moim całokształcie? jeśli tak, to masz racja. kocham się za tegoz samego.
Teraz idę po pączki i bułki. Zara wracam. Za jakieś 60minut
podaż jest za duża, gdyby było do wyboru 3, łatwiej byłoby się zdecydować - jak jest 30
to nawet nie ma jak sprawdzić, który by się nadał.
zostaje wodzenie za nos i głupie pomysły
za duża podaż? chyba masz problem z analizą popytu. tylko nie powracaj do analizy, pls. Chyba, że rzeczowo.
popyt (zapotrzebowanie) na kobiety jest bardzo duży
, bo jest tych definicji dokładnie tyle +1, co potencjalnych konsumentek.
Ale z drugiej strony, podaż (dostępna ilość) w wybranej niszy
wysoki, przystojny, bogaty, romantyczny, męski.... itd. także jest zbyt duża stąd żmudny proces decydowania się
na konkretnego pana
popyt (zapotrzebowanie) na ww. pana też jest bardzo duży
Może jeszcze większym problemem jest definicja owej niszy
Stąd myśłe, że pootencjalne konsumentki same nie wiedzą
co chcą oglądając za dużą ilość reklam
To co dla Ciebie jest podażą dla mnie jest popytem
W tej materii chyba się zgadzamy
Stefanie, opadły mi wszystkie argumenta. Widzisz to? Ja widzę ... i opisuję, bo już tęsknię po Tobie.
co by nie gadać do sznura dalej, podkreślę, iż \"wybrana nisza\" zaintrygowała mię nieco i tak dalej.
Saro, uspokój się. To tylko człowiek płci męskiej był
Kropko, a że Ty ... chciałaś powitać mię z fanfarami, czy jak?
Stefanie, jak widzisz, jak przetestowałeś był. Cały pył na Ciebiem się odkłada. Wiedziałeś to i zaczyniłeś. Zaczyn oceniam na 10. W skali od 1 do 10.
Mój przyjaciel Zaczyn powiedział mi, że Wy wymiękacie, koleżanki
Kropko, Saro, paplająca Karelia, powiadasz? Paplająca? Really? A puść sznur
Kropko, Saro, paplająca Karelia, powiadasz? Paplająca? Really? A puść sznur
Kropko, a Ty posiadasz kąt oka? Tymże można wiele
Saro, zazdraszczam Pani
Kropko
">www.youtube.com/watch?v=FnyngmIeS50
Kropko, ale Ty chyba o tem rozprawiałaś? Nieprawdaż?
Kropko, ja dziękuję. Dlaczego Ty jesteś tak bardzo na nie? Jesteś jakoś powiązna?
generalnie wali mnie to.
przypuszczalnie zakłdam, iż gówniara ma kilka małych słów do wprowadzenia
Kropko, za epitet przepraszam. mógł być bardziej stosownym. równie dostosowanym.
Kropko, nic nie paplam. Zamkłam się. Nie znajduję w Tobie ducha rozmowy. Przepraszam za ewentualne obrazoburcze chwile. Te przypadkowymi byłe. Za te przepraszam raz jeszcze.
Eliocie, a to właśnie wersalowe podziękowanie za złośliwość niewłaśliwie skierowaną
a to chyba właśnie Eliotowe klimaty
Eliocie, gdzie dwie, tam jedna jest prawdziwa
żadna tania.
czytaj i rozumuj ...trochę
Eliocie, cieszę się, że wreszcie znalazłeś właściwego interlokutora Twoich myśli nieokiełznanych.
idę sobie po piwo, bo jutro tegoż zabraknie
Eliocie, rada moja nieco inną jest. Ufaj tym, których dobrze czytasz
Nie zabraknie Ci umiaru.