zawracac du.pę wywalać kapuchę na ślub, wesele a potem sobie kochanki/ka szukać
Przecie to sie nie kalkuluje normalnie!
Gabriel
27.07.2011 r. 10:41:05
Sylwek... co cię tak naszło na takie filozoficzne rozmyślania??
E=mc2 oglądałaś czy jakiś film o Arystotelesie czy coś
Gabriel
27.07.2011 r. 10:42:39
Jak jeszcze raz będziesz mnie zmuszać do myślenia na tak poważne tematy zaraz po tym jak stanę to cię przełożę przez kolano i
Gabriel
27.07.2011 r. 11:06:33
A tak poważnie to mam sąsiada który się chajtał niecałe da tygodnie temu zażyczył sobie że zamiast prezentów chce koperty i za kasę spłacił wesele i kupił sobie becię i skutera dla swojej laski...
Jedni do ślubu podchodzą jak do nowej drogi życia powstającej z połączenia dróg życiowych dwojga ludzi...
A inni jak do biznesu na którym szybko można zarobić...
A są też tacy co robią to by rodzinkę i księdza uspokoić...
Gabriel
27.07.2011 r. 11:08:12
Widzisz Sylwia??
Wypiłem kawę i już daję radę myśleć
Idę sobie drugą zrobić
Napijesz się ze mną??
Gabriel
27.07.2011 r. 11:15:28
Kingo...
Tomek (tak ma na imię ten znajomy) robił wesele w domu...
zamówił katering który kosztuje 50zł na osobę do tego liczmy 0,75litra wódki na osobę, jakieś napoje dajmy te 100zł za całość...
robił imprezę na 20 osób a jemu jedna babcia dała 1500 w kopercie, druga dała mu 1000 i już był 500 do przodu... a gdzie wujki i ciotki??
A rodzina Moniki gdzie??
Gabriel
27.07.2011 r. 11:19:12
A co do zdradzania to niektórzy tak już mają...
jednak to świadczy tylko o tym jakim szacunkiem darzą partnera czy partnerkę...
Czasem też zdarza się że ktoś jest ww związku samotny, zjawia się ktoś kto pogada, wysłucha, pocieszy i nie wiadomo kiedy a już się jest z tym kimś w łóżku....
Gabriel
27.07.2011 r. 11:23:42
Jakie ubrania??
Chłopak miał gajerek w którym był na weselu wujka a Monika miała błękitną sukienkę ze ślubu jej siostry...
A co do opłat urzędzie to nie iem ile to kosztuje ale wiem że ksiądz bierze 500zł u nas...
Gabriel
27.07.2011 r. 11:26:05
No bardzo porządną... Na taki prezent ślubny te 500zł to jest minimum...
zawracac du.pę wywalać kapuchę na ślub, wesele a potem sobie kochanki/ka szukać
Przecie to sie nie kalkuluje normalnie!
Sylwek... co cię tak naszło na takie filozoficzne rozmyślania??
E=mc2 oglądałaś czy jakiś film o Arystotelesie czy coś
Jak jeszcze raz będziesz mnie zmuszać do myślenia na tak poważne tematy zaraz po tym jak stanę to cię przełożę przez kolano i
A tak poważnie to mam sąsiada który się chajtał niecałe da tygodnie temu zażyczył sobie że zamiast prezentów chce koperty i za kasę spłacił wesele i kupił sobie becię i skutera dla swojej laski...
Jedni do ślubu podchodzą jak do nowej drogi życia powstającej z połączenia dróg życiowych dwojga ludzi...
A inni jak do biznesu na którym szybko można zarobić...
A są też tacy co robią to by rodzinkę i księdza uspokoić...
Widzisz Sylwia??
Wypiłem kawę i już daję radę myśleć
Idę sobie drugą zrobić
Napijesz się ze mną??
Kingo...
Tomek (tak ma na imię ten znajomy) robił wesele w domu...
zamówił katering który kosztuje 50zł na osobę do tego liczmy 0,75litra wódki na osobę, jakieś napoje dajmy te 100zł za całość...
robił imprezę na 20 osób a jemu jedna babcia dała 1500 w kopercie, druga dała mu 1000 i już był 500 do przodu... a gdzie wujki i ciotki??
A rodzina Moniki gdzie??
A co do zdradzania to niektórzy tak już mają...
jednak to świadczy tylko o tym jakim szacunkiem darzą partnera czy partnerkę...
Czasem też zdarza się że ktoś jest ww związku samotny, zjawia się ktoś kto pogada, wysłucha, pocieszy i nie wiadomo kiedy a już się jest z tym kimś w łóżku....
Jakie ubrania??
Chłopak miał gajerek w którym był na weselu wujka a Monika miała błękitną sukienkę ze ślubu jej siostry...
A co do opłat urzędzie to nie iem ile to kosztuje ale wiem że ksiądz bierze 500zł u nas...
No bardzo porządną... Na taki prezent ślubny te 500zł to jest minimum...
Uspokój się Sylwia
Nie wyganiaj dziewczyny
Ja też uciekam
co Tobie tak wesoło
powodzenia i to dużo
po prostu taki się uplągłem
dzień w miarę tylko noc mogła być lepsza
nie tyle samotna co bezproduktywnie przespana
ale już mniej jak za mną