Samotność - to takie męczące odczucie,ale jak jej zaradzić,jeśli jest się samotnie mieszkającym facetem (WSZYSTKO potrafię w domu zrobić,nie szukam służącej,nie mam żadnych nałogów,jestem domatorem,nie lubię zbytnio bywać w towarzystwie,bo jestem krytykowany za brak nałogów),mogącym wziąć \"pod dach\" jakąś NORMALNĄ dziewczynę ... No tak, NORMALNĄ, ale gdzie taką poznać, jeśli większość z nich kpi wręcz z tego powodu, że nie piję nawet piwa, nie palę? Może ktoś podpowie mi coś mądrego w tej kwestii? POZDRAWIAM
Romantyk
22.07.2011 r. 12:32:16
Witaj.Trzeba zacząć poszukiwania dziewczyny,a samotności nie siię pozbyć.Gdyż każdy z nas ma chwile,kiedy jest jemu smutno i źle.WSamotność trzeba polubić.Jeśli polubisz swoją samotność wówczas,odnajdziesz spokój w sercu.
glladi2009
22.07.2011 r. 17:18:44
ja proponuje wycieczke do zakonu ... moze ci sie spodoba
Gepard
22.07.2011 r. 17:21:33
kuzde swietych to ja sie boje..bo jestem djablem..i chyba nie jestem sam tu skoro taki ..swiety jest ..bez swietej..:
Romantyk
25.07.2011 r. 13:05:23
Niestety Amy Winehause,popełniła samobójstwo.Przedawkowała środki nasenne.Niestety smutne,że odchodziła w samotności.Nie mając obok siebie żadnego przyjaciela.
Samotność - to takie męczące odczucie,ale jak jej zaradzić,jeśli jest się samotnie mieszkającym facetem (WSZYSTKO potrafię w domu zrobić,nie szukam służącej,nie mam żadnych nałogów,jestem domatorem,nie lubię zbytnio bywać w towarzystwie,bo jestem krytykowany za brak nałogów),mogącym wziąć \"pod dach\" jakąś NORMALNĄ dziewczynę ... No tak, NORMALNĄ, ale gdzie taką poznać, jeśli większość z nich kpi wręcz z tego powodu, że nie piję nawet piwa, nie palę? Może ktoś podpowie mi coś mądrego w tej kwestii? POZDRAWIAM
Witaj.Trzeba zacząć poszukiwania dziewczyny,a samotności nie siię pozbyć.Gdyż każdy z nas ma chwile,kiedy jest jemu smutno i źle.WSamotność trzeba polubić.Jeśli polubisz swoją samotność wówczas,odnajdziesz spokój w sercu.
ja proponuje wycieczke do zakonu ... moze ci sie spodoba
kuzde swietych to ja sie boje..bo jestem djablem..i chyba nie jestem sam tu skoro taki ..swiety jest ..bez swietej..:
Niestety Amy Winehause,popełniła samobójstwo.Przedawkowała środki nasenne.Niestety smutne,że odchodziła w samotności.Nie mając obok siebie żadnego przyjaciela.