Codziennie jadę autobusem albo metrem, przyglądam się tym wszystkim pięknym i \"nie pięknym\" kobietom. Widzę błyszczące włosy, albo zjawiskowy uśmiech, kawałek nagiej nóżki i się zastanawiam czy to może ta. Ale nie. To też nie ona i nie ona i nie tamta, poprostu nie. Co mnie obchodzą duże cycki albo śnieżnobiałe, sztuczne zęby. Ja tego nie chce!!! Chce moje ślicznej kobietki! Bez makijażu, bez stringów na wierzchu, najlepiej bez niczego . Ale widocznie metrem takie nie jeżdżą...Trudno, teraz rozumiem chyba jakby bardziej, że poprostu trzeba wytrwale czekać i szukać, bo przecież Ona gdzieś tam jest, prawda? I wiem również, że innym może podobać się co innego. Że lubią proste rozwiązania, że odpowiadają im inne relacje. Chyba są szczęśliwi, więc nic mi do tego. Dlatego nie będę osądzał czy ktoś kto szuka sponsora/sponsorki jest dziwką czy nie. Wydaje mi się, że ludzie, którzy tak piszą poprostu chętnie by taką dziewczynę (najczęściej to dziewczyna szuka sponsoringu) przelecieli nic nie dając w zamian lub nie dając tego czego chce dziewczyna - pieniędzy. To coś w rodzaju zazdrości - \"jestem taki fajny, a ona mi nie daje, bo nie mam pieniędzy, więc ona jest chciwą dziwką, a Ci co sponsorują zabierają mi to co mi się należy, bo przecież jestem doskonały i gdyby nie kasa to chciałaby mnie!\" Mnie cudze życie prywatne mało obchodzi, jeśli nie zazębia się z moim, tyle a propos sponsoringu. Wracając zaś do marzeń, to nawet jeśli część kobiet woli pieniądze albo władzę albo cokolwiek innego niż mnie to trudno, ich strata Wiem, że wśród miliardów musi być co najmniej jedna dla mnie
Kill Bill
15.04.2011 r. 20:55:20
wśród miliardów ? to trochę się naszukasz
Kill Bill
15.04.2011 r. 21:13:40
jedną klasą podstawową
Kill Bill
15.04.2011 r. 21:23:23
co za determinacja.
dochodzą własną d.u.pą do wykształcenia
Kill Bill
15.04.2011 r. 21:35:11
Kill Bill
15.04.2011 r. 21:50:49
widziałam je ..stoją przy trasie i pokazują swoje wdzieki
Tak, naszło mnie.
. Ale widocznie metrem takie nie jeżdżą...Trudno, teraz rozumiem chyba jakby bardziej, że poprostu trzeba wytrwale czekać i szukać, bo przecież Ona gdzieś tam jest, prawda? I wiem również, że innym może podobać się co innego. Że lubią proste rozwiązania, że odpowiadają im inne relacje. Chyba są szczęśliwi, więc nic mi do tego. Dlatego nie będę osądzał czy ktoś kto szuka sponsora/sponsorki jest dziwką czy nie. Wydaje mi się, że ludzie, którzy tak piszą poprostu chętnie by taką dziewczynę (najczęściej to dziewczyna szuka sponsoringu) przelecieli nic nie dając w zamian lub nie dając tego czego chce dziewczyna - pieniędzy. To coś w rodzaju zazdrości - \"jestem taki fajny, a ona mi nie daje, bo nie mam pieniędzy, więc ona jest chciwą dziwką, a Ci co sponsorują zabierają mi to co mi się należy, bo przecież jestem doskonały i gdyby nie kasa to chciałaby mnie!\" Mnie cudze życie prywatne mało obchodzi, jeśli nie zazębia się z moim, tyle a propos sponsoringu. Wracając zaś do marzeń, to nawet jeśli część kobiet woli pieniądze albo władzę albo cokolwiek innego niż mnie to trudno, ich strata
Wiem, że wśród miliardów musi być co najmniej jedna dla mnie
Codziennie jadę autobusem albo metrem, przyglądam się tym wszystkim pięknym i \"nie pięknym\" kobietom. Widzę błyszczące włosy, albo zjawiskowy uśmiech, kawałek nagiej nóżki i się zastanawiam czy to może ta. Ale nie. To też nie ona i nie ona i nie tamta, poprostu nie. Co mnie obchodzą duże cycki albo śnieżnobiałe, sztuczne zęby. Ja tego nie chce!!! Chce moje ślicznej kobietki! Bez makijażu, bez stringów na wierzchu, najlepiej bez niczego
wśród miliardów ? to trochę się naszukasz
jedną klasą podstawową
co za determinacja.
dochodzą własną d.u.pą do wykształcenia
widziałam je ..stoją przy trasie i pokazują swoje wdzieki
odważne bestie.
wykształcone we wszystkich miejscach