Po drugie, nie każde szczęście kończy się boleśnie Powodzenia i więcej optymzmu
Konto usunięte
30.03.2009 r. 21:55:58
Ma sens,poszukiwanie swojego szczescia zawsze ma sens ale musimy byc przygotowani na to ze nie ma piekna,milosci,szczescia bez bolu..tylko to pozwala nam dostrzec jakim skarbem sa te uczucia i jakimi wybrancami sa ci ktorym dane jest tego doswiadczyc..na takie uczucia czlowiek czeka czasem cale zycie a dane jest ono niewielu smiertelnikom...co mamy do stracenia??? Tylko kilka lez,bez nich zycie nie bylo by tak bogate..uwazam ze warto nawet kosztem cierpienia i rozczarowania bo milosc to potezna sila i jesli los zdecydowal nas nia obdazyc to trzeba ja przyjac i wierzyc ze moze tym razem bedzie dobrze..
Konto usunięte
30.03.2009 r. 23:57:06
zalezy jakiego szczęscia..W czym?..Jesli w milosci to
pamietajmy, ze [...] miłość nie daje i nigdy nie dawała szczęścia. Wręcz przeciwnie, zawsze jest niepokojem, polem bitwy, ciągiem bezsennych nocy, podczas których zadajemy sobie mnóstwo pytań, dręczą nas wątpliwości. Na prawdziwą miłość składa się ekstaza i udręka.
Jesli w czyms innym to zycze powodzenia..KAzdy ma prawo by byc szczesliwym..
Konto usunięte
31.03.2009 r. 08:35:36
nie ciszyc sie jak chwala i nie smusic jak nie chwala.W walce sa tylko pzegrani.Wiec nie walcz niema o co a o druga osobe i tak sie nie oplaca.Zwiazek musi polegac na wolnosci.Zniewalanie drugiej osoby nawet tym gdy sie o nia walczy nie jest wskazane.Powiedzial by ale jest sierazem albo nie.Zyje ta zasada juz bardzo dlugo na tej ziemi i musze przyznac ze wychodzi mi to na zdrowie.Brac co przyjdzie i tylko wtedy jak sie ma na to ochote.Badz szczesliwa tu i teraz w tej sekundzie.
Konto usunięte
31.03.2009 r. 12:06:06
Swiete slowa przyjacielu.
Wydaje mi sie ze czasami warto z dystansu (co napewno nie jest latwe) poobserwowac partnera ale i siebie.Pewno ze warto zabiegac o milosc,w koncu jest to najwazniejsza rzecz na swiecie.
Ale wlasnie jak mowie o milosc zabiewgac tak , o druga osobe nie wiem mosi kazdy wiedzic sam dla siebie na to chyba nie ma recepty. Pozdrawiam
Konto usunięte
31.03.2009 r. 22:19:45
pięknie się zaczyna, a później wielkie jedno rozczarowanie.....czy warto walczyć o swoje szczęście?
Konto usunięte
31.03.2009 r. 22:19:45
czlowiek potrafi sie zakochac i kochac... potrafi byc szczesliwym... ale nawet w najwiekszym szczesciu i milosci znajdzie przyslowiowa (sory za stwierdzenie) dziure w dupie...
jestemy takim narodem ktory nie umie byc szczesliwy zawsze znajdziemy jakies ale... nie umiemy sie cieszyc dniem codziennym nie dla nas "care diem"...
a co do szczescia jako takiego... zawsze warto o nie walczyc... jak sie nie uda to za pare lat beda mile wspomnienia... bo zawsze jednak pamieta sie te mile rzeczy... tak zwana wybiorcza pamiec
zycie jak i szczescie jest ulotne wiec warto walczyc, warto sie poswiecac... czasem nawet warto sie ponizyc byc choc przez chwile poczuc sie dobrze... zycie sklada sie z chwil.... i dla tych chwil TRZEBA walczyc...
a dlaczego nie - nie wszystko jest podane na tacy
Po drugie, nie każde szczęście kończy się boleśnie
Powodzenia i więcej optymzmu
Ma sens,poszukiwanie swojego szczescia zawsze ma sens ale musimy byc przygotowani na to ze nie ma piekna,milosci,szczescia bez bolu..tylko to pozwala nam dostrzec jakim skarbem sa te uczucia i jakimi wybrancami sa ci ktorym dane jest tego doswiadczyc..na takie uczucia czlowiek czeka czasem cale zycie a dane jest ono niewielu smiertelnikom...co mamy do stracenia??? Tylko kilka lez,bez nich zycie nie bylo by tak bogate..uwazam ze warto nawet kosztem cierpienia i rozczarowania bo milosc to potezna sila i jesli los zdecydowal nas nia obdazyc to trzeba ja przyjac i wierzyc ze moze tym razem bedzie dobrze..
zalezy jakiego szczęscia..W czym?..Jesli w milosci to
pamietajmy, ze [...] miłość nie daje i nigdy nie dawała szczęścia. Wręcz przeciwnie, zawsze jest niepokojem, polem bitwy, ciągiem bezsennych nocy, podczas których zadajemy sobie mnóstwo pytań, dręczą nas wątpliwości. Na prawdziwą miłość składa się ekstaza i udręka.
Jesli w czyms innym to zycze powodzenia..KAzdy ma prawo by byc szczesliwym..
nie ciszyc sie jak chwala i nie smusic jak nie chwala.W walce sa tylko pzegrani.Wiec nie walcz niema o co a o druga osobe i tak sie nie oplaca.Zwiazek musi polegac na wolnosci.Zniewalanie drugiej osoby nawet tym gdy sie o nia walczy nie jest wskazane.Powiedzial by ale jest sierazem albo nie.Zyje ta zasada juz bardzo dlugo na tej ziemi i musze przyznac ze wychodzi mi to na zdrowie.Brac co przyjdzie i tylko wtedy jak sie ma na to ochote.Badz szczesliwa tu i teraz w tej sekundzie.
Swiete slowa przyjacielu.
Wydaje mi sie ze czasami warto z dystansu (co napewno nie jest latwe) poobserwowac partnera ale i siebie.Pewno ze warto zabiegac o milosc,w koncu jest to najwazniejsza rzecz na swiecie.
Ale wlasnie jak mowie o milosc zabiewgac tak , o druga osobe nie wiem mosi kazdy wiedzic sam dla siebie na to chyba nie ma recepty. Pozdrawiam
pięknie się zaczyna, a później wielkie jedno rozczarowanie.....czy warto walczyć o swoje szczęście?
czlowiek potrafi sie zakochac i kochac... potrafi byc szczesliwym... ale nawet w najwiekszym szczesciu i milosci znajdzie przyslowiowa (sory za stwierdzenie) dziure w dupie...
jestemy takim narodem ktory nie umie byc szczesliwy zawsze znajdziemy jakies ale... nie umiemy sie cieszyc dniem codziennym nie dla nas "care diem"...
a co do szczescia jako takiego... zawsze warto o nie walczyc... jak sie nie uda to za pare lat beda mile wspomnienia... bo zawsze jednak pamieta sie te mile rzeczy... tak zwana wybiorcza pamiec
zycie jak i szczescie jest ulotne wiec warto walczyc, warto sie poswiecac... czasem nawet warto sie ponizyc byc choc przez chwile poczuc sie dobrze... zycie sklada sie z chwil.... i dla tych chwil TRZEBA walczyc...
pozdrawiam