forum

Rozrywka i uczucia

Marzenia rodziców....

  1. Konto usunięte 23.01.2011 r. 12:19:09

    Czy marzenia mogą być złe lub czy mogą kogoś krzywdzić    

  2. Marec 23.01.2011 r. 12:40:26

    Ja tam nie mam jakichś wygórowanych marzeń wobec mojego syna

    Niech se robi co chce ale obowiązkowo musi mieć studia.

       

    I jeszcze jest taki mały warunek, że nie będzie się pchał w nauki humanistyczne. Na pewno na to nie pozwolę i nikt mi nie przeszkodzi w sprowadzeniu go z tej drogi w razie czego. choćbym miał go zmusić.    

  3. Marec 23.01.2011 r. 12:43:02

    Spokojniusio. Marec ma swoje sposoby na niesubordynację    

  4. Marec 23.01.2011 r. 12:44:36

    Nie mam zamiaru pompować kasy i czasu w człowieka, który ma się stać bezużytecznym pasożytem zarabiającym grosze na dziedzinie, która do niczego jest w życiu nie potrzebna.    

  5. Kill Bill 23.01.2011 r. 12:46:48

    już widzę jak sie syn słucha Marca                

    pokaże mu   dita   i zostanie slusarzem-spawaczem    

  6. Marec 23.01.2011 r. 12:47:49

    Poza tym wiem że zrobił by sobie krzywdę. Nie ma u nas w rodzinie ani jednego humanisty. Wszyscy jesteśmy umysłami ścisłymi i widzę już teraz jak dużą różnicę ma w postępach w nauce humanów a matematyką. Jest ewidentnie jednym z techników. Wiem że pójdzie w ślady rodziny ale gdyby mu coś odbiło to będę na straży.    

  7. Marec 23.01.2011 r. 12:50:54

    Może... To nie znaczy że wszystkie opłaca się mu spełnić.

  8. Marec 23.01.2011 r. 12:57:12

    Oj Ktosiu. Nie będzie bo my się nie rozmnażamy tylko klonujemy    

    Z resztą po co nam polonista czy historyk??

    ewentualnie może być księdzem bo na tym niezły hajc się wyciąga. Kill jak chce być ślusarzem niech se będzie ale ma mieć tytuł co najmniej inżyniera.    

  9. Kill Bill 23.01.2011 r. 12:59:23

    Marec ale Ty masz dziecinne podejście do życia....

    Ciebie Twoi rodzice też pozbawili marzeń i wolnych wyborów?

  10. Marec 23.01.2011 r. 12:59:37

    No niestety mają. On ma sporo z charakteru swojej starej i strasznie ściemnia. Ale ja go tego oduczę    

  11. Marec 23.01.2011 r. 13:02:42

    Nie pozbawiam go marzeń i wolnych wyborów. Ma tylko jedną drogę zamkniętą i to jest dla jego dobra. Wam rodzice powalali palić marichuanę?? Nie?? A są kraje gdzie starzy z dziećmi jarają jak małolaty chcą    

    Wiem że na humanach zrobi sobie krzywdę i nie dam mu tą drogą podążać jeśli chce od tego uzależnić swoją karierę zawodową może się zajmować tym jako hobby

  12. Marec 23.01.2011 r. 13:08:08

    o czym?? To one do mnie sapią że narzucam coś dziecku    

  13. Marec 23.01.2011 r. 13:13:37

    Jak miałem dziesięt lat chciałem być płatnym mordercą    



    Ciekawe co byś powiedziała jak by Ci dziecko z takim tekstem wypaliło...

    Dobrze synku kupię Ci nóż, manekina i się ucz    

  14. Marec 23.01.2011 r. 13:30:37

    Oj tam oj tam    

    Małolat świetnie kuma matematykę. Od najmłodszych lat robimy doświadczenia chemiczne, biologiczne i fizyczne. Uczę go anatomii człowieka, astronomii, sztuki przetrwania i wielu innych przydatnych rzeczy. Tłumaczę mu też, że ocenami z humanów niech się nie przejmuje bo to syf jest dla dziewczyn    

    Nie narzucam mu nic. Poprostu kieruję nim tak żeby nawet nie miał szans pójść w tym kierunku    

    A tłumaczenie że coś jest złe zachęca tylko do zgłębiania tego co jest złe. Jak miałem 15 lat wiedziałem jak zabić człowieka gołymi rękami na 20 sposobów umiem rzucać i walczyć nożem pomimo, że starzy mi pieprzyli tak jak ty mówisz. Że to złe strony swoje ma     W sumie do niczego mi to nie jest potrzebne i nigdy nie było ale fakt jest faktem ze zmarnowałem wiele czasu na zdobywanie tych umiejętności.



    W sumie trochę ostro się wypowiedziałem i odebrałyście moje metody jak narzucanie woli, które wiem że nigdy nie daje pożądanych skutków.

  15. Marec 23.01.2011 r. 13:41:47

    Przestraszyły się i pouciekały                



                       

  16. Marec 23.01.2011 r. 14:11:41

    Życzę Mellisko Tobie samego    

    Żebyś nie żałowała później że nie pchałaś dalej w edukacji swego syna jeśli zakończy ją na gimnazjum i żebyś nie musiała patrzeć jak się stacza przez swój błędny wybór.

  17. Marec 23.01.2011 r. 14:57:23

    Jeżeli wiesz że dzieciak pcha się w syf to twoim obowiązkiem jest zafundować mu kopniaka a nie jakieś głupie gadki moralizatorskie. Widziałem nie raz efekty waszego podejścia. I nie jestem takim zwolennikiem pozwalania na wolny wybór. Puki nie skończy 21 lat    

    Chce zabijać kupię mu zwierzaczka. Jak się do niego przywiąże każę mu go zabić albo sam to zrobię na jego oczach. Chce ćpać jakieś gówna? Dostanie heroine żeby sobie po kablach odrazu zajechać. Chce być nauczycielem? Pójdę do szkoły i załatwię mu żeby przez jeden dzień był nauczycielem dla najbardziej rozwydrzonej klasy    



    Proste ....

  18. Marec 23.01.2011 r. 15:11:10

    Nie robili    

    I teraz są efekty        

  19. Marec 23.01.2011 r. 15:12:50

    Włąśnie że nie robili i nawet nie wiesz ile razy mój stary pluł sobie w twarz, że tak nie robił. On w ciągu jednego roku posiwiał jak słuchał o moich wyczynach. Nie wyobrażam sobie nawet jak bardzo odbiłem się na jego zdrowiu.    

  20. Marec 23.01.2011 r. 15:53:54

    Hahaha U nas rodzinne są wyczyny mrożące krew w żyłach. Nie raz otarłem się o śmierć. Mój stary też jedzie na niezłym farcie. Małolat już teraz robi syte akcje typu:

    Obejrzał Bery Gryllsa w telewizji, sprytnie zwinął nóż z kuchni i poszedł na podwórko polować na kaczki. A miał wtedy 5 lat. Każda metoda wychowawcza musi być dostosowana do charakteru dziecka. Jeśli dzieciak jest grzeczny i posłuszny to możesz mu powiedzieć nie rób tego bo to złe i mieć spokój. Jeśli jest taki jak mój syn czy ja to musi choć przez chwilę poczuć konsekwencje dotarcia do celu do jakiego zmierza bo inaczej nie masz szans mu wytłumaczyć            

  21. Zuzanna 23.01.2011 r. 19:15:49

    marzenia rodzicow nie sa marzeniami, a oczekiwaniami wzgledem nas.