jadą, jadą misie, tra la la la la, Śmieją im się pysie, cha cha cha cha cha, Przyjechały do lasu, narobiły hałasu, Przyjechały do boru, narobiły rumoru. Jadą, jadą misie, tra la la la la, Śmieją im się pysie, cha cha cha cha cha, A misiowa jak może, prędko szuka w komorze, Plaster miodu wynosi, pięknie gości swych prosi. Jadą, jadą misie, tra la la la la, Śmieją im się pysie, cha cha cha cha cha, Zjadły misie plastrów sześć I wołają: \"jeszcze jeść!\"
Miłość rozsadza me serce wielce, gdzieżeś Ty luba, Szczecin czy Kielce?
Mydło wszystko umyje nawet uszy i szyje mydło, mydło pachnące jak kwiatki na łące.
Ach Witaj Drogi Konradzie Dlaczego zaraz nierówno. Może to tylko potrzeba cofnięcia się do dzieciństwa albo kac
nadziejka nie ma to jak dobra reklama
Nadziejko serce mi pika jak klapa od śmietnika.
\"Hej dziewczyno spójrz na misia, On przypomni, przypomni chłopca Ci. Nieszczęśliwego, białego misia, Który w oczach ma tylko same łzy!\" :~ (
Po odwirowaniu w pralce zrobią się na nowo czyściutkie i mięciutkie.
\"Na dobranoc, dobry wieczór, miś Uszatek śpiewa wam, mówią o mnie miś Uszatek, bo klapnięte uszko mam. Jestem sobie mały miś, śmieszny miś, znam się z dziećmi nie od dziś, jestem sobie mały miś, gruby miś, znam się z dziećmi nie od dziś\"
Były sobie misie dwa Wesolutkie że ha ha W głowie miały tylko psoty Wymyślały wciąż głupoty. Dnia pewnego wcześnie z rana Wpadły w błoto po kolana bowiem w nocy tak padało że się błota uzbierało. Innym razem dla zabawy Popisały szkolne ławy Aż krzyczała na nich pani Że posprzątać muszą sami. Tak broiły dnia każdego Wszyscy mieli dość już tego I zmówili się dla draki Wymyślili kawał taki. Kiedy misie smacznie spały Zaplątali im sandały I gdy rano szybko wstały Zaraz się poprzewracały. Morał z tego jest o taki Że nie psoćcie nam dzieciaki Bo nie wszyscy lubią żarty Jak się nudzisz pograj w karty. Albo książkę weź do ręki Z przyjacielem zagraj w bierki Możesz także dla zabawy Zagrać w klasy bez obawy.
misio, sasza i anton zajebali patefon
jadą, jadą misie, tra la la la la,
Śmieją im się pysie, cha cha cha cha cha,
Przyjechały do lasu, narobiły hałasu,
Przyjechały do boru, narobiły rumoru.
Jadą, jadą misie, tra la la la la,
Śmieją im się pysie, cha cha cha cha cha,
A misiowa jak może, prędko szuka w komorze,
Plaster miodu wynosi, pięknie gości swych prosi.
Jadą, jadą misie, tra la la la la,
Śmieją im się pysie, cha cha cha cha cha,
Zjadły misie plastrów sześć
I wołają: \"jeszcze jeść!\"
Miłość rozsadza me serce wielce,
gdzieżeś Ty luba,
Szczecin czy Kielce?
Mydło wszystko umyje
nawet uszy i szyje
mydło, mydło pachnące
jak kwiatki na łące.
Ach Witaj Drogi Konradzie
Dlaczego zaraz nierówno. Może to tylko potrzeba cofnięcia się do dzieciństwa albo kac
nadziejka nie ma to jak dobra reklama
Nadziejko serce mi pika jak klapa od śmietnika.
Nadziejko serce mi pika jak klapa od śmietnika.
\"Hej dziewczyno spójrz na misia,
:~ (
On przypomni, przypomni chłopca Ci.
Nieszczęśliwego, białego misia,
Który w oczach ma tylko same łzy!\"
Po odwirowaniu w pralce zrobią się na nowo czyściutkie i mięciutkie.
\"Na dobranoc, dobry wieczór, miś Uszatek śpiewa wam,
mówią o mnie miś Uszatek, bo klapnięte uszko mam.
Jestem sobie mały miś, śmieszny miś,
znam się z dziećmi nie od dziś,
jestem sobie mały miś, gruby miś,
znam się z dziećmi nie od dziś\"
Były sobie misie dwa
Wesolutkie że ha ha
W głowie miały tylko psoty
Wymyślały wciąż głupoty.
Dnia pewnego wcześnie z rana
Wpadły w błoto po kolana
bowiem w nocy tak padało
że się błota uzbierało.
Innym razem dla zabawy
Popisały szkolne ławy
Aż krzyczała na nich pani
Że posprzątać muszą sami.
Tak broiły dnia każdego
Wszyscy mieli dość już tego
I zmówili się dla draki
Wymyślili kawał taki.
Kiedy misie smacznie spały
Zaplątali im sandały
I gdy rano szybko wstały
Zaraz się poprzewracały.
Morał z tego jest o taki
Że nie psoćcie nam dzieciaki
Bo nie wszyscy lubią żarty
Jak się nudzisz pograj w karty.
Albo książkę weź do ręki
Z przyjacielem zagraj w bierki
Możesz także dla zabawy
Zagrać w klasy bez obawy.
misio, sasza i anton zajebali patefon