Czy to,ze ktoś nie ma zdjęcia (zaznaczając ze nikogo nie szuka)lub ma zdjęcie (nie swoje) -również nikogo nie szukając jest dla Was oszustem?kimś nie godnym Waszej uwagi?
Czym wobec tego się kierujecie- wyglądem? czy tym co sobą reprezentuje dana osoba?
Co jest ważniejsze: Czy to ze można z tą osobą fajnie się dogadać ,porozmawiać?Czy może rozmawiacie z ludźmi tylko dlatego że są ładni,przystojni.
W świetle moich obserwacji większość z Was kieruje się wyglądem,spychając,depcząc innych(tych co nie mają zdjęcia lub mają ale nie swoje)
Czy do rozmów,przyjaźni, potrzebny jest wygląd?
J@nusz
29.07.2010 r. 17:35:16
Kto tu się cieszy ten się cieszy...
J@nusz
29.07.2010 r. 17:40:51
Teraz tak myślę dlaczego jeszcze nie założyłem klubu dla wiecznie załamanych, z utęsknieniem oczekujących śmierci...
J@nusz
29.07.2010 r. 17:41:45
J@nusz
29.07.2010 r. 17:51:13
Jeżeli spotka Cię coś bardzo, bardzo przykrego będziesz się cieszyć, bo zawsze może być gorzej? To chyba jedna z wielu fałszywych zasad stanu głupoty, to jest optymizmu. Bez obrazy dla optymistów oczywiście. Po prostu wyrażam swoje zdanie.
J@nusz
29.07.2010 r. 19:13:36
Dzięki, ale chyba jednak nie. Może wpadne jeszcze później, teraz idę na siwy dym, może zielone mnie zdopinguje.
Czy to,ze ktoś nie ma zdjęcia (zaznaczając ze nikogo nie szuka)lub ma zdjęcie (nie swoje) -również nikogo nie szukając jest dla Was oszustem?kimś nie godnym Waszej uwagi?
Czym wobec tego się kierujecie- wyglądem? czy tym co sobą reprezentuje dana osoba?
Co jest ważniejsze: Czy to ze można z tą osobą fajnie się dogadać ,porozmawiać?Czy może rozmawiacie z ludźmi tylko dlatego że są ładni,przystojni.
W świetle moich obserwacji większość z Was kieruje się wyglądem,spychając,depcząc innych(tych co nie mają zdjęcia lub mają ale nie swoje)
Czy do rozmów,przyjaźni, potrzebny jest wygląd?
Kto tu się cieszy ten się cieszy...
Teraz tak myślę dlaczego jeszcze nie założyłem klubu dla wiecznie załamanych, z utęsknieniem oczekujących śmierci...
Jeżeli spotka Cię coś bardzo, bardzo przykrego będziesz się cieszyć, bo zawsze może być gorzej? To chyba jedna z wielu fałszywych zasad stanu głupoty, to jest optymizmu. Bez obrazy dla optymistów oczywiście. Po prostu wyrażam swoje zdanie.
Dzięki, ale chyba jednak nie. Może wpadne jeszcze później, teraz idę na siwy dym, może zielone mnie zdopinguje.
Już jestem