Kill umarła w połowie razem z nim a teraz druga połowa Kill umiera...
Z twardej Kill już nic nie zostało..
Kill Bill
26.05.2010 r. 17:12:16
mój mąż...
Kill Bill
26.05.2010 r. 17:22:16
w takim stanie jak mój żadne słowa pocieszenia nic nie dają
tylko ta cholerna cisza i samotność strasznie dobija..
Kill Bill
26.05.2010 r. 17:25:44
przepraszam za wprowadzenie takiego nastroju.
Kill Bill
26.05.2010 r. 17:26:10
córka..
Kill Bill
26.05.2010 r. 17:28:26
12 lat
Kill Bill
26.05.2010 r. 17:34:05
Kill zawsze była twarda i zawsze uważała ,że odbieranie sobie życia jest oznaką tylko i wyłącznie tchórzostwa i bezradności.
Teraz NIESTETY dla mnie też tak uważam.
Do cholery dlaczego nie jestem jakąś słabą kobietą, która wiedziałaby co ze sobą zrobić.
Kill Bill
26.05.2010 r. 17:42:06
nigdy nie sądziłam, że jest coś w stanie mnie załamać.
bo nie brałam pod uwagę takiej ewentualności nawet w żartach.
Kill Bill
26.05.2010 r. 17:43:05
ok Jaro.
Przepraszam wszystkich.
Nie miejcie do mnie żalu, że popsułam wam popołudnie.
Kill Bill
26.05.2010 r. 17:50:01
jestem tu tylko dlatego, że samotność mnie teraz dobija a nie po to, żeby Ci Jaro psuć nastrój.....wybacz ale żartować dziś nie jestem w stanie.
Kill Bill
26.05.2010 r. 17:57:41
dzięki....
i nie gniewajcie się.
Kill Bill
28.05.2010 r. 08:35:09
Bardzo WAM dziękuję....zaskoczyliście mnie bo nie sądziłam, że moze ktoś myśleć o mnie tak jak WY.
Od poniedziałku kiedy umarł Robert nikt się u mnie w domu nie pokazał.
WIELKIE DZIĘKI DLA NERONA!
Jak dziś odpaliłam komputer i zobaczyłam te wszystkie prezenty to zrobiło mi się bardzo miło.
Jeszcze raz dziękuję.
Kill Bill
28.05.2010 r. 08:41:26
Hej!
weszłam na chwilę a tu takie miłe gesty..
przecież jestem dla was tylko witualną koleżanką a jednak jesteście tacy mili.....
Paweł19XXX
28.05.2010 r. 08:46:21
eee tam ;p
Kill Bill
28.05.2010 r. 08:46:58
fajne są takie gesty....
Wy jesteście Fajni..
Kill jest fajna ....
Kill Bill
28.05.2010 r. 08:53:59
posiedzę tu jeszcze chwilę ale zaraz muszę spadać załatwiać masę urzędowych spraw , o których nie mam pojęcia.
A co u Ciebie Mario słychać?......oprócz kłopotów z wi-fi?
Kill Bill
28.05.2010 r. 09:04:51
nowa praca nowe możliwości nowi ludzie...to bardzo rozwija.
My z Robertem pracujemy( liśmy) w jednej firmie i atmosfera jest nieciekawa...bo wszyscy zaczeli mnie unikać i nawet cześć mi nie mówią.
Boję się wejść do pokoju gdzie urzędował mój Robert i zabrać jego rzeczy.....i ta jego wizytówka na drzwiach w pracy..ehhh Ciekawe kiedy ją zdejmą a może już zdjeli?
no dzisiaj to juz lipa na maksa była
ludzi wywiało
nie ma co tu juz pilnowac
nie śpię od soboty..
nie jem od piątku...
dusza Kill została zabita...
ciało pomału umiera.....
i dzień i noc już nie jest dobry dla Kill
w poniedziałek umarł mój najukochańszy Robert.
Kill umarła w połowie razem z nim a teraz druga połowa Kill umiera...
Z twardej Kill już nic nie zostało..
mój mąż...
w takim stanie jak mój żadne słowa pocieszenia nic nie dają
tylko ta cholerna cisza i samotność strasznie dobija..
przepraszam za wprowadzenie takiego nastroju.
córka..
12 lat
Kill zawsze była twarda i zawsze uważała ,że odbieranie sobie życia jest oznaką tylko i wyłącznie tchórzostwa i bezradności.
Teraz NIESTETY dla mnie też tak uważam.
Do cholery dlaczego nie jestem jakąś słabą kobietą, która wiedziałaby co ze sobą zrobić.
nigdy nie sądziłam, że jest coś w stanie mnie załamać.
bo nie brałam pod uwagę takiej ewentualności nawet w żartach.
ok Jaro.
Przepraszam wszystkich.
Nie miejcie do mnie żalu, że popsułam wam popołudnie.
jestem tu tylko dlatego, że samotność mnie teraz dobija a nie po to, żeby Ci Jaro psuć nastrój.....wybacz ale żartować dziś nie jestem w stanie.
dzięki....
i nie gniewajcie się.
Bardzo WAM dziękuję....zaskoczyliście mnie bo nie sądziłam, że moze ktoś myśleć o mnie tak jak WY.
Od poniedziałku kiedy umarł Robert nikt się u mnie w domu nie pokazał.
WIELKIE DZIĘKI DLA NERONA!
Jak dziś odpaliłam komputer i zobaczyłam te wszystkie prezenty to zrobiło mi się bardzo miło.
Jeszcze raz dziękuję.
Hej!
weszłam na chwilę a tu takie miłe gesty..
przecież jestem dla was tylko witualną koleżanką a jednak jesteście tacy mili.....
eee tam ;p
fajne są takie gesty....
Wy jesteście Fajni..
Kill jest fajna ....
posiedzę tu jeszcze chwilę ale zaraz muszę spadać załatwiać masę urzędowych spraw , o których nie mam pojęcia.
A co u Ciebie Mario słychać?......oprócz kłopotów z wi-fi?
nowa praca nowe możliwości nowi ludzie...to bardzo rozwija.
My z Robertem pracujemy( liśmy) w jednej firmie i atmosfera jest nieciekawa...bo wszyscy zaczeli mnie unikać i nawet cześć mi nie mówią.
Boję się wejść do pokoju gdzie urzędował mój Robert i zabrać jego rzeczy.....i ta jego wizytówka na drzwiach w pracy..ehhh Ciekawe kiedy ją zdejmą a może już zdjeli?
szkoda mojego cennego moczu zeby ich olać!
niech się sami oleją!
Wiem Mario....ale nie mam siły.