,ąż o tyle za pózno sie urodziłeś ,bo tamtych czasach wystarczyła tylko miłość
Konto usunięte
04.10.2009 r. 23:42:13
To co czlowiek ceni milosc czy pieniadze zalezy od tego w czym zostal wychowany...Dzis swiat biega za pienadzem ale jest pieniadz i pieniadz..pieniadz ktory zdobywa sie by przewegetowac kolejny dzien,miesiac,rok jak ponad polowa spoleczestwa a pieniadz by kupic sobie kolejny dom czy samochod..nie maja porownania.Mozna byc biednie-bogatym,lub bogato-biednym.Wszystko zaczyna i konczy sie w nas samych w naszych umyslach,w naszych sercach..czy doceniamy wartosci wewnetrzene,przyjazn,milosc,to ze jest ktos kolo nas,kto nie patrac na nic bedzie z nami czy ktos kto patrzy tylko na wykrztalcenie,poziom spoleczny,prace i konto w banku..Zgadzam sie ze czasy sa niesprzyjajce..ale po to by miec w sobie uczucia i nie zatracic czlowieczenstwa nigdy nie jest za pozno..
Damian
04.10.2009 r. 23:43:05
Ok - zgadzam się z Tobą, aczkolwiek i tu jest kruczek pogrzebany. Chodzi o róznicę właśnie pieniądza - nie każdy widzi takową - lecz i jedna wartość i druga w gruncie rzeczy "zlepia" się ze sobą i Tworzy jedną i odmienną opcję, którą masa ludzi wykorzystuje ot tak - sprecyzuję: takowa masa ludzi jest zaślepiona kawałkiem papieru jak i skrawkiem miedzi i nie widzi różnicy a co ważne potrzeb. Tu piłeczka odbija się do reklam, do promowanych na około rzeczy i jak pisałem wcześniej atrakcji/przyjemności na którą powyżsi haczą oczy i później gdy dochodzi co do czego - budzą się "z ręką w nocniku". Podobnie właśnie jest i w związkach - oczy haczą się na wszelkich dobrach materialnych co przykrywa lekka powłoczka charakteru/sposobu bycia osoby. Można by było rozmawiać na ten temat godzinami, dniami, tygodniami -latami... Wszystko zapewne potoczyłoby się w jednym kierunku - wygody i to co z nimi związane...
Konto usunięte
04.10.2009 r. 23:57:38
kasa pomaga i zwiozkowi,ale nie jest najwazniejsza
Konto usunięte
05.10.2009 r. 00:18:28
Kolego szukasz utopi,te czasy dawno mineły...kasa jest motorem napędowym dzisiejszego życia...ocknij się i walcz..
Konto usunięte
05.10.2009 r. 08:39:03
TO CO NAPISAŁEŚ ...POKRYWA SIĘ DOSKONALE Z RZECZYWISTOŚCIĄ ....CHOCIAŻ JA UWAŻAM ,ŻE JEŚLI DWOJE LUDZI SIĘ KOCHA TO NIE JEST WAŻNE CZY TA KASA JEST ....PIENIĄDZ TO RZECZ NABYTA ..RAZ JEST ..RAZ NIE ....OCZYWIŚCIE POMIJAM FAKT ,ŻE CZŁOWIEK MUSI ZA COŚ ŻYĆ ....OSOBIŚCIE UWAŻAM ZE TAKIE CZĘSTE WYJŚCIE DO KINA ,RESTAURACJI ZALATUJE RUTYNĄ ...WIELE PAR ROBI TO TYLKO PO TO ABY SIĘ POKAZAĆ ....ABY ZAISTNIEĆ W ŚWIATKU ....MYŚLĘ ŻE KOLACJA PRZY ŚWIECACH W ZACISZU DOMOWYM JEST O WIELE BARDZIEJ ROMANTYCZNA NIŻ W RESTAURACJI ...A JESZCZE JEŚLI TA KOLACJA PRZYSZYKOWANA JEST PRZEZ FACETA....!!!!,CHOCIAŻ NIE JESTEM SKNERĄ I JEŚLI PARTNERKA WOLI RESTAURACJĘ TO JĄ TAM ZABIORĘ ....ALE ZAZWYCZAJ WYBIERAJĄ KOLACJĘ ZROBIONĄ PRZEZE MNIE .....WIĘCEJ OPTYMIZMU ...W KOŃCU ZNAJDZIESZ TAKĄ KOBIETĘ ....UWIERZ MI ...JESTEŚ JESZCZE MŁODY...POZDRAWIAM I POWODZENIA
Marcelek
05.10.2009 r. 09:16:21
Pieniądze to nie wszystko, ale wszystko bez pieniędzy to ch..
Świat się zmienia i to strasznie.. teraz już nawet nie widać dzieci bawiących się na dworzu tylko stojących pod sklepem albo z papierosem w ustach..
Co do miłości... 2-3 lata temu było zupełnie inaczej jak teraz jest.. wszystko się strasznie zmienia.
Koteczek: )
05.10.2009 r. 19:40:25
powiem ci szeczerze ze ja osobiscie nie potrzebuje pieniedzy zeby dobrze sie bawic,jezeli nie mam na kino to robie wieczór z dvd,nie ide na dyske-moge imprezke w domku zrobic,na restauracje za duzo kasy-gotuje w domku cos nowego z ksiazki..ja w braku kasy nie widze problemu bo w domu z partnerem(jezeli sie go ma ) tez mozna wiele fajnych i ciekawych rzeczy porobic tagze nie masz co sie bac,nie jestes sam na tym swiecie co umi sie tez zadowalac partnerem a i nawet czasami wspólne lezenie w ciszy potrafi wiecej dac przyjemnosci niz inny rzeczy pozdrawiam
Konto usunięte
05.10.2009 r. 19:51:41
nie sluchaj tych bajek ...ci tylko tak mowio ktorzy majo kase...a zycie to nie bajka jak sie mozna bawic bez kasy rozejzyj sie do okola i zobacz co widzisz ,ale nie masz co sie przejmowac jeszcze wszystko przed tobo
Damian
05.10.2009 r. 20:49:09
Gepard - faktycznie kasa nie jest najważniejsza ale jak napisałeś "...kasa pomaga...", myślę że "pomaga" jes ujęte nieco za lekko - bardziej myślę że pasowałoby tutaj stwierdzenie "kieruje" -dlaczego? Mając pieniądz w garści (wszelaką ilość) - kieruje człowieka do nowo pojawionych się opcji -właśnie przez kasę. -Więcej kasy - więcej opcji. Ogólnie człowiek poznaje się, ocenia, rozmawia z drugim człowiekiem a nie z walutą - waluta pojawia się nagle po pierwszych słowach -właśnie wtedy gdy pojawiają się nowe opcje.
Tomek - rzeczywiście nie widzi się już tych czasów, gdzie człowiek i jego sposób bycia, charakter był wystarczalny - ale wiem i wierzę w to, że jakieś ślady po tym zostały -więc poszukuję ich wytrwale. Jak wyżej ująłem -człowiek przy rozmowie z drugim człowiekiem ocenia osobę (nie portfel), spostrzega cechy, które jak u każdego są niezwykłe -gdyż każdy człowiek jest inny i w okół każdego człowieka zapętla się tajemnica i ciekawość osobowości jaką ze sobą nosi -w tych czasach rozbija to właśnie ta bezduszna kasa...
Neron - Nie zgodzę się z faktem przedstawionym przez Ciebie - chodzi o to że "...jeśli dwoje ludzi się kocha, to nie jest ważne czy ta kasa jest..." Dlaczego? -w tych czasach człowiek drugiemu człowiekowi się za szybko nudzi, człowiek nie bardzo chce składać to, co rozbijają pieniądze - po co? Po co główkować, tracić czas na "zlepianie" człowieka, charakteru, tego jaki jest, skoro kasa obok wisi i kusi? -zgodzę się zaś z nabyciem lecz nie zawsze i nie wszędzie można takową nabyć i ją mieć (zwłaszcza mieć). Kolacja przy świecach, przygotowanie własne - dobry pomysł - ale tu chcę zaznaczyć, że i to staje się czasem i rutyną i staje się po pewnym czasie monotonią (chcąc rzecz jasna powtarzać takową opcję razy wiele). Optymizm jest jak najbardziej - ale myśli co raz więcej Czy znajdę? -okarze się, gdyż ciężko teraz o taką
Max - Mądrze zacząłeś na faktach właściwych się opierasz - ale widząc dzieci stojące pod sklepem z papierosem bądź z butelką z trunkiem procentowym - nawija się myśl - patologia? brak czasu rodziców na wychowywanie? Tu już byśmy musieli rozmawiać i rozkminiać role rodziców i ich wychowywanie. A i owszem - wszystko się zmienia - lecz krzta tego co było - jest.
24-ro letnia koleżanko z wa-wy (bo nie wiem jak się zwrócić do Ciebie) - 24 lata to także w pewnym sensie młodośc, rozkwit -czyż nie? Piszesz że nie potrzebowałaś tych opcji - nie wątpię że nie byłaś jedyna, aczkolwiek wiele dziewczyn nie potrzebowało i nie potrzebuje tych atrakcji -ba -gdzież szukać? Młodzież szybciej wkracza w świat - zgodzę się, ale to wszystko gra pieniądza, pawilony/miejsca w których się je zostawia, media - wychowanie - myślę że tu trzeba by było nieco pogłówkować
Madzia - Żeby czuć się dobrze w czyimś towarzystwie potrzebny jest porządny charakter jak i wychwycenie go przez drugą osobę, zaakceptowanie go - i cała reszta. Seans w domu, dodatkowe atrakcje - opcja dobra - ale i to z czasem staje się monotonne -tak? Przychodzą nowe pomysły pokryte pieniądzem (w większości i przez większość uważane za te lepsze pomysły) -które zazwyczaj są realizowane. Są też tacy, którzy potrafią zastąpić kasę czymś innym -ok. Np czym? czym w tych czasach zastąpisz? -napewno znalazłyby się jakieś pomysły - ale myślę że niewiele ich. Ludzi takich jest mało (za mało) - ale z czasem przybywa takowych - niestety to działa też w drugą stronę...
Koteczek - Ty i nieliczni owszem i nie wątpię w to - dvd, biba w domu, gotowanie etc - wiąże się to z czasem i jak wyżej nadmieniłem - robi się to także monotonią. Zgodzę się że można wiele fajnych rzeczy porobić - ba no ale bądźmy szczerzy - non stop w domu siedzieć się nie będzie, nie będzie się ciągle leżeć, siedzieć, oglądać etc. - człowiek w tych czasach jest "nakręcony" - nudzą go tego typu "banały" - każdy potrzebuje czegoś nowego -nowych pomysłów, opcji, rozrywki -którą niestety dają w większości tylko pieniądze -tak?
Gepard - nie są do bajki - to są wypowiedzi innych tych, którzy jakoś radzą sobie -tak? Nie jesteśmy ich portwelami ani nie siedzimy w ich kieszeniach - nie wiemy czy mają kasę czy nie - ale wiem że napewno mają własną wolę, własne zdanie na każdy temat - i właśnie tu jest miejsce by się wypowiedzieli. Nie wolno skreślać nikogo - każdy niesie ze sobą coś nowego -może to akurat rozwiąże problem? Fakt - życie jest jedno, w bajkę zamienia się rzadko i tylko na krótkie chwile, które można tylko miło powspominać. Nie przejmuję się, wszystko przede mną -wiem Zostaje zaś mętlik w głowie -z którym trzba zrobić porządek -a więc piszę
Konto usunięte
06.10.2009 r. 03:08:37
Nie masz kasy masz dylematy, masz kase po prostu zyjesz i nie zawracasz sobie glowy takimi filozoficznymi bzdetami.Osobiscie czy to bedac w zwiazku, czy bedac singlem wole miec kase....Nie rozumiem tego calego dorabiania ideologii jak to jest fajnie jak sie nie ma szmalu....posiadanie kasy to nie grzech....
Konto usunięte
06.10.2009 r. 04:17:19
Proste jak 5 metrów sznurka w kieszeni , wyjdź do kobiet , one do ciebie nie przyjdą i wtedy rozmawiaj z nimi i wybieraj , zadanie jest trudne bo kobietę która nie będzie lecieć na kasę tylko na ciebie to musisz szukać jak igły w stogu siana , na ogół tak jest że ta która ci jest przeznaczona sama ciebie znajdzie i usidli jak modliszka .
Koteczek: )
06.10.2009 r. 12:59:16
nie wszystkie leca na kase-uwierzcie mi sama jestem kobieta i wiem ze bardziej mi sprawia przyjemnosc dróga osoba niz jej pieniadze..oo najlepiej pasuje do tego wszystkiego taki cytat:: "z pieknego talerza sie nie najesz" a ja jeszcze dopowiadam ze "brzydki mozna zawsze z czasem sobie upieknic" i prosze nie wrzucajcie wszystkich kobiet do jednego worka bo kazda z nas jest inna i ma inne poglady na swiat..dzieki i pozdrawiam
Konto usunięte
06.10.2009 r. 23:42:30
mam nadzieje ze za waszego pokolenia tak bedzie
Damian
07.10.2009 r. 16:48:09
Witam.
Nurtuje mnie jedna sprawa - mianowcie chodzi o to, że i czy do normalnego, szczęśliwego, pełnego miłości związku potrzebne są pieniądze? Chodzi mi np. o bardzo częste odwiedzanie kin, restauracji - i wszystkiego co się wiąże z tym... -Rozumiem że w związku musi być nuta atrakcji - ok, zgadzam się -ale bez przesady. W moim otoczeniu -tym bliższym i tym dalszym widuję opcje właśnie tego typu - częste wypady do kina, restauracji, dyskotek etc... - widuję także spory i kutnie, które jak najbardziej także się z tym wiążą - jeżeli zbraknie czasu bądź funduszy na takowe przyjemności. Nie oszukujmy się - wszystko, i związki, i życie codzienne opiera się na pieniądzach -o które w tych czasach dość ciężko. Gdzie się podziały związki, ludzie - którzy patrzą na osobę jako na osobę jaką jest - a nie na taką kim jest bądź ile ma w kieszeni lub w domu... - W teraźniejszych czasach spotyka się naprawdę masę sporów -właśnie o pieniądze rozpoczynane z obydwu stron w związkach. Fakt - mam dopiero zaledwie 18 lat -ok. Kilka "kopów" od losu dostałem - co dało mi do myślenia bardzo dużo i co pobudziło moje zainteresowanie powyższym wątkiem. Ok - nikt nie jest idealny - a świat stawia w sytuacji takiej - która wymaga pieniądza... Na przeżycie, na utrzymanie czegokolwiek jak i na atrakcje/przyjemności których w okół pełno i które kuszą. Gdzie - zapytuję... -gdzie szukać w takim/moim przypadku kobiety, której do szczęścia wystarcza druga osoba i to jaka jest, co prezentuje swoim "ja", swoim charakterem, sposobem bycia?
Wypowiedzcie się na ten temat - proszę
07.10.2009 r. 16:48:09
linda777love@yahoo.com
Hello,
my name is Linda Seck i saw your profile at (www.mkontakt.pl) and i love it please i think we can make it together,please i will like you to email me back through my email addresses;(linda777love@yahoo.com) i am waiting to recive your lovely reply soon,
Love From Linda,
Konto usunięte
07.10.2009 r. 19:58:37
hmm moim zdaniem kasa nie jest aż tak potrzebna do życia.Kino cz codzienne przęty nie są potrzebne do szczęścia .Do szczęścia są potrzebne uczucia a nie kasa tak jak dla mnie liczą się uczucia nawet mały prezent za 1zł da mi szczęście
,ąż o tyle za pózno sie urodziłeś ,bo tamtych czasach wystarczyła tylko miłość
To co czlowiek ceni milosc czy pieniadze zalezy od tego w czym zostal wychowany...Dzis swiat biega za pienadzem ale jest pieniadz i pieniadz..pieniadz ktory zdobywa sie by przewegetowac kolejny dzien,miesiac,rok jak ponad polowa spoleczestwa a pieniadz by kupic sobie kolejny dom czy samochod..nie maja porownania.Mozna byc biednie-bogatym,lub bogato-biednym.Wszystko zaczyna i konczy sie w nas samych w naszych umyslach,w naszych sercach..czy doceniamy wartosci wewnetrzene,przyjazn,milosc,to ze jest ktos kolo nas,kto nie patrac na nic bedzie z nami czy ktos kto patrzy tylko na wykrztalcenie,poziom spoleczny,prace i konto w banku..Zgadzam sie ze czasy sa niesprzyjajce..ale po to by miec w sobie uczucia i nie zatracic czlowieczenstwa nigdy nie jest za pozno..
Ok - zgadzam się z Tobą, aczkolwiek i tu jest kruczek pogrzebany. Chodzi o róznicę właśnie pieniądza - nie każdy widzi takową - lecz i jedna wartość i druga w gruncie rzeczy "zlepia" się ze sobą i Tworzy jedną i odmienną opcję, którą masa ludzi wykorzystuje ot tak - sprecyzuję: takowa masa ludzi jest zaślepiona kawałkiem papieru jak i skrawkiem miedzi i nie widzi różnicy a co ważne potrzeb. Tu piłeczka odbija się do reklam, do promowanych na około rzeczy i jak pisałem wcześniej atrakcji/przyjemności na którą powyżsi haczą oczy i później gdy dochodzi co do czego - budzą się "z ręką w nocniku". Podobnie właśnie jest i w związkach - oczy haczą się na wszelkich dobrach materialnych co przykrywa lekka powłoczka charakteru/sposobu bycia osoby. Można by było rozmawiać na ten temat godzinami, dniami, tygodniami -latami... Wszystko zapewne potoczyłoby się w jednym kierunku - wygody i to co z nimi związane...
kasa pomaga i zwiozkowi,ale nie jest najwazniejsza
Kolego szukasz utopi,te czasy dawno mineły...kasa jest motorem napędowym dzisiejszego życia...ocknij się i walcz..
TO CO NAPISAŁEŚ ...POKRYWA SIĘ DOSKONALE Z RZECZYWISTOŚCIĄ ....CHOCIAŻ JA UWAŻAM ,ŻE JEŚLI DWOJE LUDZI SIĘ KOCHA TO NIE JEST WAŻNE CZY TA KASA JEST ....PIENIĄDZ TO RZECZ NABYTA ..RAZ JEST ..RAZ NIE ....OCZYWIŚCIE POMIJAM FAKT ,ŻE CZŁOWIEK MUSI ZA COŚ ŻYĆ ....OSOBIŚCIE UWAŻAM ZE TAKIE CZĘSTE WYJŚCIE DO KINA ,RESTAURACJI ZALATUJE RUTYNĄ ...WIELE PAR ROBI TO TYLKO PO TO ABY SIĘ POKAZAĆ ....ABY ZAISTNIEĆ W ŚWIATKU ....MYŚLĘ ŻE KOLACJA PRZY ŚWIECACH W ZACISZU DOMOWYM JEST O WIELE BARDZIEJ ROMANTYCZNA NIŻ W RESTAURACJI ...A JESZCZE JEŚLI TA KOLACJA PRZYSZYKOWANA JEST PRZEZ FACETA....!!!!,CHOCIAŻ NIE JESTEM SKNERĄ I JEŚLI PARTNERKA WOLI RESTAURACJĘ TO JĄ TAM ZABIORĘ ....ALE ZAZWYCZAJ WYBIERAJĄ KOLACJĘ ZROBIONĄ PRZEZE MNIE .....WIĘCEJ OPTYMIZMU ...W KOŃCU ZNAJDZIESZ TAKĄ KOBIETĘ ....UWIERZ MI ...JESTEŚ JESZCZE MŁODY...POZDRAWIAM I POWODZENIA
Pieniądze to nie wszystko, ale wszystko bez pieniędzy to ch..
Świat się zmienia i to strasznie.. teraz już nawet nie widać dzieci bawiących się na dworzu tylko stojących pod sklepem albo z papierosem w ustach..
Co do miłości... 2-3 lata temu było zupełnie inaczej jak teraz jest.. wszystko się strasznie zmienia.
powiem ci szeczerze ze ja osobiscie nie potrzebuje pieniedzy zeby dobrze sie bawic,jezeli nie mam na kino to robie wieczór z dvd,nie ide na dyske-moge imprezke w domku zrobic,na restauracje za duzo kasy-gotuje w domku cos nowego z ksiazki..ja w braku kasy nie widze problemu bo w domu z partnerem(jezeli sie go ma
) tez mozna wiele fajnych i ciekawych rzeczy porobic
tagze nie masz co sie bac,nie jestes sam na tym swiecie co umi sie tez zadowalac partnerem
a i nawet czasami wspólne lezenie w ciszy potrafi wiecej dac przyjemnosci niz inny rzeczy
pozdrawiam
nie sluchaj tych bajek ...ci tylko tak mowio ktorzy majo kase...a zycie to nie bajka jak sie mozna bawic bez kasy rozejzyj sie do okola i zobacz co widzisz ,ale nie masz co sie przejmowac jeszcze wszystko przed tobo
Gepard - faktycznie kasa nie jest najważniejsza ale jak napisałeś "...kasa pomaga...", myślę że "pomaga" jes ujęte nieco za lekko - bardziej myślę że pasowałoby tutaj stwierdzenie "kieruje" -dlaczego? Mając pieniądz w garści (wszelaką ilość) - kieruje człowieka do nowo pojawionych się opcji -właśnie przez kasę. -Więcej kasy - więcej opcji. Ogólnie człowiek poznaje się, ocenia, rozmawia z drugim człowiekiem a nie z walutą - waluta pojawia się nagle po pierwszych słowach -właśnie wtedy gdy pojawiają się nowe opcje.
Czy znajdę? -okarze się, gdyż ciężko teraz o taką
Piszesz że nie potrzebowałaś tych opcji - nie wątpię że nie byłaś jedyna, aczkolwiek wiele dziewczyn nie potrzebowało i nie potrzebuje tych atrakcji -ba -gdzież szukać? Młodzież szybciej wkracza w świat - zgodzę się, ale to wszystko gra pieniądza, pawilony/miejsca w których się je zostawia, media - wychowanie - myślę że tu trzeba by było nieco pogłówkować
Zostaje zaś mętlik w głowie -z którym trzba zrobić porządek -a więc piszę
Tomek - rzeczywiście nie widzi się już tych czasów, gdzie człowiek i jego sposób bycia, charakter był wystarczalny - ale wiem i wierzę w to, że jakieś ślady po tym zostały -więc poszukuję ich wytrwale. Jak wyżej ująłem -człowiek przy rozmowie z drugim człowiekiem ocenia osobę (nie portfel), spostrzega cechy, które jak u każdego są niezwykłe -gdyż każdy człowiek jest inny i w okół każdego człowieka zapętla się tajemnica i ciekawość osobowości jaką ze sobą nosi -w tych czasach rozbija to właśnie ta bezduszna kasa...
Neron - Nie zgodzę się z faktem przedstawionym przez Ciebie - chodzi o to że "...jeśli dwoje ludzi się kocha, to nie jest ważne czy ta kasa jest..." Dlaczego? -w tych czasach człowiek drugiemu człowiekowi się za szybko nudzi, człowiek nie bardzo chce składać to, co rozbijają pieniądze - po co? Po co główkować, tracić czas na "zlepianie" człowieka, charakteru, tego jaki jest, skoro kasa obok wisi i kusi? -zgodzę się zaś z nabyciem lecz nie zawsze i nie wszędzie można takową nabyć i ją mieć (zwłaszcza mieć). Kolacja przy świecach, przygotowanie własne - dobry pomysł - ale tu chcę zaznaczyć, że i to staje się czasem i rutyną i staje się po pewnym czasie monotonią (chcąc rzecz jasna powtarzać takową opcję razy wiele). Optymizm jest jak najbardziej - ale myśli co raz więcej
Max - Mądrze zacząłeś na faktach właściwych się opierasz - ale widząc dzieci stojące pod sklepem z papierosem bądź z butelką z trunkiem procentowym - nawija się myśl - patologia? brak czasu rodziców na wychowywanie? Tu już byśmy musieli rozmawiać i rozkminiać role rodziców i ich wychowywanie. A i owszem - wszystko się zmienia - lecz krzta tego co było - jest.
24-ro letnia koleżanko z wa-wy (bo nie wiem jak się zwrócić do Ciebie) - 24 lata to także w pewnym sensie młodośc, rozkwit -czyż nie?
Madzia - Żeby czuć się dobrze w czyimś towarzystwie potrzebny jest porządny charakter jak i wychwycenie go przez drugą osobę, zaakceptowanie go - i cała reszta. Seans w domu, dodatkowe atrakcje - opcja dobra - ale i to z czasem staje się monotonne -tak? Przychodzą nowe pomysły pokryte pieniądzem (w większości i przez większość uważane za te lepsze pomysły) -które zazwyczaj są realizowane. Są też tacy, którzy potrafią zastąpić kasę czymś innym -ok. Np czym? czym w tych czasach zastąpisz? -napewno znalazłyby się jakieś pomysły - ale myślę że niewiele ich. Ludzi takich jest mało (za mało) - ale z czasem przybywa takowych - niestety to działa też w drugą stronę...
Koteczek - Ty i nieliczni owszem i nie wątpię w to - dvd, biba w domu, gotowanie etc - wiąże się to z czasem i jak wyżej nadmieniłem - robi się to także monotonią. Zgodzę się że można wiele fajnych rzeczy porobić - ba no ale bądźmy szczerzy - non stop w domu siedzieć się nie będzie, nie będzie się ciągle leżeć, siedzieć, oglądać etc. - człowiek w tych czasach jest "nakręcony" - nudzą go tego typu "banały" - każdy potrzebuje czegoś nowego -nowych pomysłów, opcji, rozrywki -którą niestety dają w większości tylko pieniądze -tak?
Gepard - nie są do bajki - to są wypowiedzi innych tych, którzy jakoś radzą sobie -tak? Nie jesteśmy ich portwelami ani nie siedzimy w ich kieszeniach - nie wiemy czy mają kasę czy nie - ale wiem że napewno mają własną wolę, własne zdanie na każdy temat - i właśnie tu jest miejsce by się wypowiedzieli. Nie wolno skreślać nikogo - każdy niesie ze sobą coś nowego -może to akurat rozwiąże problem? Fakt - życie jest jedno, w bajkę zamienia się rzadko i tylko na krótkie chwile, które można tylko miło powspominać. Nie przejmuję się, wszystko przede mną -wiem
Nie masz kasy masz dylematy, masz kase po prostu zyjesz i nie zawracasz sobie glowy takimi filozoficznymi bzdetami.Osobiscie czy to bedac w zwiazku, czy bedac singlem wole miec kase....Nie rozumiem tego calego dorabiania ideologii jak to jest fajnie jak sie nie ma szmalu....posiadanie kasy to nie grzech....
Proste jak 5 metrów sznurka w kieszeni , wyjdź do kobiet , one do ciebie nie przyjdą i wtedy rozmawiaj z nimi i wybieraj , zadanie jest trudne bo kobietę która nie będzie lecieć na kasę tylko na ciebie to musisz szukać jak igły w stogu siana , na ogół tak jest że ta która ci jest przeznaczona sama ciebie znajdzie i usidli jak modliszka .
nie wszystkie leca na kase-uwierzcie mi
sama jestem kobieta i wiem ze bardziej mi sprawia przyjemnosc dróga osoba niz jej pieniadze..oo najlepiej pasuje do tego wszystkiego taki cytat:: "z pieknego talerza sie nie najesz" a ja jeszcze dopowiadam ze "brzydki mozna zawsze z czasem sobie upieknic"
i prosze nie wrzucajcie wszystkich kobiet do jednego worka bo kazda z nas jest inna i ma inne poglady na swiat..dzieki i pozdrawiam
mam nadzieje ze za waszego pokolenia tak bedzie
Witam.
Nurtuje mnie jedna sprawa - mianowcie chodzi o to, że i czy do normalnego, szczęśliwego, pełnego miłości związku potrzebne są pieniądze? Chodzi mi np. o bardzo częste odwiedzanie kin, restauracji - i wszystkiego co się wiąże z tym... -Rozumiem że w związku musi być nuta atrakcji - ok, zgadzam się -ale bez przesady. W moim otoczeniu -tym bliższym i tym dalszym widuję opcje właśnie tego typu - częste wypady do kina, restauracji, dyskotek etc... - widuję także spory i kutnie, które jak najbardziej także się z tym wiążą - jeżeli zbraknie czasu bądź funduszy na takowe przyjemności. Nie oszukujmy się - wszystko, i związki, i życie codzienne opiera się na pieniądzach -o które w tych czasach dość ciężko. Gdzie się podziały związki, ludzie - którzy patrzą na osobę jako na osobę jaką jest - a nie na taką kim jest bądź ile ma w kieszeni lub w domu... - W teraźniejszych czasach spotyka się naprawdę masę sporów -właśnie o pieniądze rozpoczynane z obydwu stron w związkach. Fakt - mam dopiero zaledwie 18 lat -ok. Kilka "kopów" od losu dostałem - co dało mi do myślenia bardzo dużo i co pobudziło moje zainteresowanie powyższym wątkiem. Ok - nikt nie jest idealny - a świat stawia w sytuacji takiej - która wymaga pieniądza... Na przeżycie, na utrzymanie czegokolwiek jak i na atrakcje/przyjemności których w okół pełno i które kuszą. Gdzie - zapytuję... -gdzie szukać w takim/moim przypadku kobiety, której do szczęścia wystarcza druga osoba i to jaka jest, co prezentuje swoim "ja", swoim charakterem, sposobem bycia?
Wypowiedzcie się na ten temat - proszę
linda777love@yahoo.com
Hello,
my name is Linda Seck i saw your profile at (www.mkontakt.pl) and i love it please i think we can make it together,please i will like you to email me back through my email addresses;(linda777love@yahoo.com) i am waiting to recive your lovely reply soon,
Love From Linda,
hmm moim zdaniem kasa nie jest aż tak potrzebna do życia.Kino cz codzienne przęty nie są potrzebne do szczęścia .Do szczęścia są potrzebne uczucia a nie kasa tak jak dla mnie liczą się uczucia nawet mały prezent za 1zł da mi szczęście