Poza Tobą nikt na tym miejscu nie był, nie jest i nie będzie. Ale może ktoś służy doświadczeniem. Zyczę jak najlepszego wyboru.
Iwona*
02.10.2009 r. 22:36:20
miłej nocki
Konto usunięte
03.10.2009 r. 09:05:44
CHYBA NAJLEPIEJ BĘDZIE JAK SIĘ Z TYM PRZEŚPIĘ .. I DZIĘKUJĘ ,ŻE TAK SZYBKO ZAREAGOWALIŚCIE ...POZDRAWIAM I DOBREJ NOCY, PA
Konto usunięte
03.10.2009 r. 10:02:46
Przespałeś się z problemikiem?
Konto usunięte
03.10.2009 r. 11:03:36
Neron a masz ważniejsze rzeczy do robienia niż doprowadzić swój związek do ładu i składu tak sobie myśle
Konto usunięte
03.10.2009 r. 11:30:04
,a co masz coś na sumieniu hihihih
Konto usunięte
03.10.2009 r. 11:32:07
mysle ze kazdy człowiek zasługuje na 2 szanse ,zaryzykuj nic nie tracisz .może była wam potrzebna rozłaka aby odpocząc od siebia.zaryzykuj
Konto usunięte
03.10.2009 r. 11:40:45
latwiej jest doradzac komus jak samemu podjoc decyzje i tak zrobisz po swojemu to jest twoje zycie i sam musisz im pokierowac
Konto usunięte
03.10.2009 r. 11:48:03
BARDZO MĄDRE SŁOWA ....ALE CZASAMI DOBRZE JEST SKORZYSTAĆ Z RAD INNYCH LUDZI ,KTÓRZY WIĘCEJ OD NAS PRZESZLI I LEPIEJ ZNAJĄ ŻYCIE ,CHOĆ WIADOMO ...NIKT MNIE NIE WYRĘCZY W MOICH DECYZJACH ....KAŻDY JEST KOWALEM SWEGO LOSU ...ALBO ...JAK SOBIE POŚCIELISZ TAK SIĘ WYŚPISZ ...DO CZEGO ZMIERZAM ......CHCĘ DOKONAĆ PRAWIDŁOWEGO WYBORU ABY POTEM NICZEGO NIE ŻAŁOWAĆ I WASZE RADY NAPRAWDĘ SĄ MI W TYM POMOCNE ....
Konto usunięte
03.10.2009 r. 11:58:01
ej to sprobuj zebys pozniej nie zalowal narazie masz wybor potem moze byc za pozno
Ola
03.10.2009 r. 12:34:12
Moim zdanie powinienieś szczerze po gadać z żoną i jeżeli ty uważasz że ona się zmieniła to daj jej szanse. Z tego co zauważyłam ty ją kochasz więc nie czekaj tylko działaj
urszula
03.10.2009 r. 12:42:34
Witam jesli kochasz zone ratuj ten związek bo kazdy z nas popełnia błendy tym bardziej ze nie było zdrady porozmawiajcie szczerze i jesli to mozliwe daj jej szanse musi Cie bardzo kochac skoro walczy o Ciebie i przyznaje sie do popełnionego błedu .
andrzej
03.10.2009 r. 12:43:32
witaj mysle ze moglbys dac jej szanse jezeli tak jest ze obiecuje ci to moze tak byc i mozesz byc szczesliwym facetem przy niej m bardziej zapewene macie jakies jeszcze wspolne dziecko i zapewne najjbardziej szczesliwe bylo by jak bys wrocil do nich sprobuj a jesli sie powtórzy do wowczas rostancie sie życzę wam powodzenia i duzo szczescia
Konto usunięte
03.10.2009 r. 12:49:14
TAK ,WIEM ŻE MNIE KOCHA ...TYLKO ZA BARDZO...I WŁAŚNIE NA TYM POLEGA PROBLEM...
Konto usunięte
03.10.2009 r. 12:52:05
SŁUCHAJ SWOJEJ INTUICJI SWOJEGO SERCA NIE ROZUMU !
Łukasz
03.10.2009 r. 12:53:29
Szczrze, kupil bym BMW... Dobrze sie prowadzi, nie zdradza, jest piekna i te wnetrze... zart oczywiscie, mowia ze nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki (czy jakos tak) ale kto nie próbuje ten nie wie, człowiek najlepiej sie uczy na swoich czlowiek glupi powtarza bledy..
Dlatego teraz sie musisz zastanowic co bylo wiekszym niepowodzeniem, ze Ją poznales, poslubiles, rozwiodles sie a wtedy bedziesz wiedzial... jesli rozstanie uznasz za blad to nic straconego, jesli malzenstwo to nie co myslec nawet... Takie jest moje zdanie...
Konto usunięte
03.10.2009 r. 12:59:35
.BMW..........JUŻ MAM ....ALE DO RZECZY ...MASZ RACJĘ ....NIE SĄDZIŁEM ŻE TAK MÓJ WĄTEK SIĘ ROZWINIE ....DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE RADY ..BYŁA TEORIA ..CZAS NA PRAKTYKĘ .......MIŁEGO DNIA WSZYSTKIM
Konto usunięte
03.10.2009 r. 13:06:29
Panta rhei----
Konto usunięte
03.10.2009 r. 13:11:26
W TAKIM RAZIE SORRY ,ŻE TAK NA CIEBIE NASKOCZYŁEM ...JESTEM DZISIAJ TROSZKĘ ROZDRAŻNIONY ..MOŻE DLATEGO ŻE MAŁO SPAŁEM ...W TYM SĘK ŻE SAM NIE WIEM CZY CHCĘ ...BO TO AKURAT NIE JA ROZPIEPRZYŁEM MÓJ ZWIĄZEK ....CHOCIAŻ MÓWI SIĘ ,ŻE WINA LEŻY PO OBU STRONACH ...... ...NIE CZUJĘ SIĘ WINNY....
Konto usunięte
03.10.2009 r. 13:15:22
Ale żeby ci pomóc to napisz coś więcej czemu się rozstaliście bo inaczej nie mogę ci pomóc bo prawdę mówiąc nic nie wiem czemu właściwie się rozstaliście?
Konto usunięte
03.10.2009 r. 13:22:12
PROBLEM POLEGA NA TYM ŻE MOJA ŻONA JEST CHOROBLIWIE ZAZDROSNA A JA NIE NALEŻĘ DO FACETÓW ,KTÓRYM ZAKŁADA SIĘ SMYCZ ...CO NIE OZNACZA ŻE BYŁEM WOBEC NIEJ NIE FAIR ..
Konto usunięte
03.10.2009 r. 14:32:21
kolego jesli oboje tego chcecie nawet sie nie zastanawiaj
Konto usunięte
03.10.2009 r. 16:06:31
Ludzie się nie zmieniają , za miesiąc powtórzy się to samo , połóż lachę na nią , poszukaj kobiety wartej ciebie . Stara maksyma kot przy jednej dziurze zdechnie .
Konto usunięte
03.10.2009 r. 17:49:55
bym jej nie zmarnował. Kiedyś przez swoją głupotę zerwałem a po pewnym czasie przyszło mi pożałować. Teraz wiele bym dał aby móc to naprawić ale już za późno. Zniszczyć wszystko jest zawsze łatwo, naprawia się z wielkim trudem i poświęceniem.
Konto usunięte
03.10.2009 r. 18:17:44
POTRZEBUJĘ WASZEJ RADY... (CHYBA PIERWSZY RAZ W ŻYCIU ..NIE WIEM CO ZROBIĆ)JUŻ PISZĘ O CO MI CHODZI ...,ROZSTAŁEM SIĘ Z ŻONĄ Z PEWNYCH POWODÓW ...NADMIENIĘ, ŻE ŻADNE Z NAS NIE DOPUŚCIŁO SIĘ ZDRADY...,ŻONA CHCE ABYŚMY ZACZĘLI WSZYSTKO OD NOWA PROBLEM POLEGA NA TYM, ŻE BARDZO CIĄGNIE MNIE DO ŻONY ALE OBAWIAM SIĘ ŻE SYTUACJA SIĘ POWTÓRZY ,CHOCIAŻ ONA UPIERA SIĘ ŻE NIE ,ŻE SIĘ ZMIENIŁA ...JESTEM W KROPCE .CO WY ZROBILIBYŚCIE NA MOIM MIEJSCU?
Konto usunięte
03.10.2009 r. 18:17:44
Ja bym ja wzieła na przetrzymanie,bo ludzie nie zmieniaja sie tylko moga nad soba po pracowac,ale dlaczego jest zazdrosna?ma słaba ocene wobec siebie?jak to jest?dajesz jej powody?a moze Ty postaraj sie udowodnic jej,ze jest wyjatkowa.W sumie to nie wiadomo,jak to jest u was,ale z zazdroscia sie nie wygra,ale mozna nad nia po pracowac,ale dwie strony musza chcciec.Zalezy jeszcze jaka to zazdrosc i o co ,co jest przyczyna itp.
Konto usunięte
03.10.2009 r. 21:27:57
Twoje życie Twoja sprawa ale w takiej sytuacji to bym najpierw pomyślał o zabezpieczeniu materialnym a po dwa od razu nie zawierał związku małżeńskiego a przetrzymał w konkubinacie przez dłuższy okres zresztą a nóż się ułoży . powodzenia
każdy ma prawo do szansy
Ja bym dała szansę,każdy ma prawo do niej!
tylko nie mieszaj do tego kropka
)
Poza Tobą nikt na tym miejscu nie był, nie jest i nie będzie. Ale może ktoś służy doświadczeniem. Zyczę jak najlepszego wyboru.
miłej nocki
CHYBA NAJLEPIEJ BĘDZIE JAK SIĘ Z TYM PRZEŚPIĘ ..
I DZIĘKUJĘ ,ŻE TAK SZYBKO ZAREAGOWALIŚCIE ...POZDRAWIAM I DOBREJ NOCY,
PA
Przespałeś się z problemikiem?
Neron a masz ważniejsze rzeczy do robienia niż doprowadzić swój związek do ładu i składu
tak sobie myśle
,a co masz coś na sumieniu hihihih
mysle ze kazdy człowiek zasługuje na 2 szanse ,zaryzykuj nic nie tracisz .może była wam potrzebna rozłaka aby odpocząc od siebia.zaryzykuj
latwiej jest doradzac komus jak samemu podjoc decyzje i tak zrobisz po swojemu to jest twoje zycie i sam musisz im pokierowac
BARDZO MĄDRE SŁOWA ....ALE CZASAMI DOBRZE JEST SKORZYSTAĆ Z RAD INNYCH LUDZI ,KTÓRZY WIĘCEJ OD NAS PRZESZLI I LEPIEJ ZNAJĄ ŻYCIE ,CHOĆ WIADOMO ...NIKT MNIE NIE WYRĘCZY W MOICH DECYZJACH ....KAŻDY JEST KOWALEM SWEGO LOSU ...ALBO ...JAK SOBIE POŚCIELISZ TAK SIĘ WYŚPISZ ...DO CZEGO ZMIERZAM ......CHCĘ DOKONAĆ PRAWIDŁOWEGO WYBORU ABY POTEM NICZEGO NIE ŻAŁOWAĆ I WASZE RADY NAPRAWDĘ SĄ MI W TYM POMOCNE ....
ej to sprobuj zebys pozniej nie zalowal narazie masz wybor potem moze byc za pozno
Moim zdanie powinienieś szczerze po gadać z żoną i jeżeli ty uważasz że ona się zmieniła to daj jej szanse. Z tego co zauważyłam ty ją kochasz więc nie czekaj tylko działaj
Witam jesli kochasz zone ratuj ten związek bo kazdy z nas popełnia błendy tym bardziej ze nie było zdrady porozmawiajcie szczerze i jesli to mozliwe daj jej szanse musi Cie bardzo kochac skoro walczy o Ciebie i przyznaje sie do popełnionego błedu .
witaj mysle ze moglbys dac jej szanse jezeli tak jest ze obiecuje ci to moze tak byc i mozesz byc szczesliwym facetem przy niej m bardziej zapewene macie jakies jeszcze wspolne dziecko i zapewne najjbardziej szczesliwe bylo by jak bys wrocil do nich sprobuj a jesli sie powtórzy do wowczas rostancie sie życzę wam powodzenia i duzo szczescia
TAK ,WIEM ŻE MNIE KOCHA ...TYLKO ZA BARDZO...I WŁAŚNIE NA TYM POLEGA PROBLEM...
SŁUCHAJ SWOJEJ INTUICJI SWOJEGO SERCA NIE ROZUMU !
Szczrze, kupil bym BMW... Dobrze sie prowadzi, nie zdradza, jest piekna i te wnetrze...
zart oczywiscie, mowia ze nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki (czy jakos tak) ale kto nie próbuje ten nie wie, człowiek najlepiej sie uczy na swoich czlowiek glupi powtarza bledy..
Dlatego teraz sie musisz zastanowic co bylo wiekszym niepowodzeniem, ze Ją poznales, poslubiles, rozwiodles sie a wtedy bedziesz wiedzial... jesli rozstanie uznasz za blad to nic straconego, jesli malzenstwo to nie co myslec nawet... Takie jest moje zdanie...
.BMW..........JUŻ MAM ....ALE DO RZECZY ...MASZ RACJĘ ....NIE SĄDZIŁEM ŻE TAK MÓJ WĄTEK SIĘ ROZWINIE ....DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE RADY ..BYŁA TEORIA ..CZAS NA PRAKTYKĘ .......MIŁEGO DNIA WSZYSTKIM
Panta rhei----
W TAKIM RAZIE SORRY ,ŻE TAK NA CIEBIE NASKOCZYŁEM ...JESTEM DZISIAJ TROSZKĘ ROZDRAŻNIONY ..MOŻE DLATEGO ŻE MAŁO SPAŁEM ...W TYM SĘK ŻE SAM NIE WIEM CZY CHCĘ ...BO TO AKURAT NIE JA ROZPIEPRZYŁEM MÓJ ZWIĄZEK ....CHOCIAŻ MÓWI SIĘ ,ŻE WINA LEŻY PO OBU STRONACH ......
...NIE CZUJĘ SIĘ WINNY....
Ale żeby ci pomóc to napisz coś więcej czemu się rozstaliście bo inaczej nie mogę ci pomóc bo prawdę mówiąc nic nie wiem czemu właściwie się rozstaliście?
PROBLEM POLEGA NA TYM ŻE MOJA ŻONA JEST CHOROBLIWIE ZAZDROSNA A JA NIE NALEŻĘ DO FACETÓW ,KTÓRYM ZAKŁADA SIĘ SMYCZ ...CO NIE OZNACZA ŻE BYŁEM WOBEC NIEJ NIE FAIR ..
kolego jesli oboje tego chcecie nawet sie nie zastanawiaj
Ludzie się nie zmieniają , za miesiąc powtórzy się to samo , połóż lachę na nią , poszukaj kobiety wartej ciebie . Stara maksyma kot przy jednej dziurze zdechnie .
bym jej nie zmarnował. Kiedyś przez swoją głupotę zerwałem a po pewnym czasie przyszło mi pożałować. Teraz wiele bym dał aby móc to naprawić ale już za późno. Zniszczyć wszystko jest zawsze łatwo, naprawia się z wielkim trudem i poświęceniem.
POTRZEBUJĘ WASZEJ RADY... (CHYBA PIERWSZY RAZ W ŻYCIU ..NIE WIEM CO ZROBIĆ)JUŻ PISZĘ O CO MI CHODZI ...,ROZSTAŁEM SIĘ Z ŻONĄ Z PEWNYCH POWODÓW ...NADMIENIĘ, ŻE ŻADNE Z NAS NIE DOPUŚCIŁO SIĘ ZDRADY...,ŻONA CHCE ABYŚMY ZACZĘLI WSZYSTKO OD NOWA PROBLEM POLEGA NA TYM, ŻE BARDZO CIĄGNIE MNIE DO ŻONY ALE OBAWIAM SIĘ ŻE SYTUACJA SIĘ POWTÓRZY ,CHOCIAŻ ONA UPIERA SIĘ ŻE NIE ,ŻE SIĘ ZMIENIŁA ...JESTEM W KROPCE .CO WY ZROBILIBYŚCIE NA MOIM MIEJSCU?
Ja bym ja wzieła na przetrzymanie,bo ludzie nie zmieniaja sie tylko moga nad soba po pracowac,ale dlaczego jest zazdrosna?ma słaba ocene wobec siebie?jak to jest?dajesz jej powody?a moze Ty postaraj sie udowodnic jej,ze jest wyjatkowa.W sumie to nie wiadomo,jak to jest u was,ale z zazdroscia sie nie wygra,ale mozna nad nia po pracowac,ale dwie strony musza chcciec.Zalezy jeszcze jaka to zazdrosc i o co ,co jest przyczyna itp.
Twoje życie Twoja sprawa ale w takiej sytuacji to bym najpierw pomyślał o zabezpieczeniu materialnym a po dwa od razu nie zawierał związku małżeńskiego a przetrzymał w konkubinacie przez dłuższy okres zresztą a nóż się ułoży . powodzenia