Zauważ jak pieknie z tematu o seksie zeszlismy na filozofię życia...to zupełnie odwrotnie niż w innych tematach...
Ps. Też mi sie wydaje,że nie znajdę tego czego szukam,że to nie istnieje
Konto usunięte
26.03.2010 r. 17:17:09
Bo widzisz tak właśnie jest na forum.
Każdy temat przeradza się w dziesiątki innych.
Ja założyłem dziś temat o miłości
By móc podyskutować,
Poznać podejście innych do tej kwestii.
Ale oczywiście wypowiedzi forumowiczów mają niewiele wspólnego z owym tematem.
Osobiście myślę że warto szukać,
Chociażby po to aby nie powiedzieć kiedyś
Ze się nie próbowało i dlatego się nie znalazło.
Konto usunięte
26.03.2010 r. 17:22:51
..że się nie próbowało i nie znalazło...
Aby móc samemu sobie powiedzieć,że zrobiło sie wszystko dla własnego szczęścia, tak? Że nie siedzielismy bezczynnie? Tylko,że ja im bardziej szukam tym moja nadzieja coraz mniejsza...czasem myslę,żeby sie poddać. Świat jest zapatrzony w konsumpcję, w to,żeby mieć szybko, wszystko i natychmiast. A ja chcę smakowac powoli i z namysłem życie...tylko jak?
Konto usunięte
26.03.2010 r. 17:27:10
dokladnie kazdy jest wyjatkowy i piekny
Konto usunięte
26.03.2010 r. 17:32:15
Smakować życie powiadasz..
Coś w tym jest,
I masz rację najlepiej robić to z kimś.
Niemniej zawsze, ale to zawsze nawet z tej najmniejszej iskierki nadziei możemy rozpalić wielkie uczucie miłości i pożądania.
Nigdy nic nie wiadomo, nic nie jest z góry przesądzone.
To my kształtujemy nasz los i nasze szczęście.
I nikt nam tego nie odbierze.
Konto usunięte
26.03.2010 r. 17:42:54
Tak myslisz?
Ale ja nie sądzę,że mam jakiś szczególny wpływ na swoje zycie kiedy Los tak uparcie mi odmawia... spełnienia maleńkiego marzenia, drobiazgu....dla innych rzeczy oczywistej, dla mnie niedostępnej. Szczęście jest we mnie? Tylko gdzie i jak? Czy wtedy kiedy je znajdę, czy jesli poddam się i zrezygnuję z marzeń? Kiedy będe próbować cieszyć się tylko tym, co mam? I nie prosic o więcej niż dach nad głową i chleb?
Konto usunięte
26.03.2010 r. 17:57:16
Uwierz mi że coś takiego jak los nie istnieje.
To my ludzie kierujemy naszym życiem i niejednokrotnie wpływamy na życie innych.
Los podobnie jak bóg nie mają nic wspólnego z naszym szczęściem.
Pojęcia te zostały stworzone po to by człowiek w coś mógł wierzyć, miał na co zwalić winę.
Jest to bardzo wygodne dla większości społeczeństwa.
Dopuszczając do siebie świadomość że tak naprawdę to mu sami mamy potężny wpływ na nasze życie pozbywamy się często złudzeń, nasza wiara ulega zachwianiu.
Wiem o tym doskonale bo przerobiłem ten temat.
Nie ograniczają mnie już pojęcia losu czy wiary.
Wyszedłem poza te dogmaty i powiem szczerze że życie jest prostsze ale i trudniejsze.
Dlatego nigdy nikogo nie będę przekonywał by poszedł moją drogą.
Konto usunięte
26.03.2010 r. 18:00:38
Co do szczęścia tak jest ono w każdym z nas.
Potrzebujemy tylko je odpowiednio pobudzić.
Dla jednego szczęściem jest posiadanie fortuny, dla innego odnalezienie miłości, a dla mnie szczęście potrafi przynieść nawet głupi mały kwiatek przebijający się przedwiośniem poprzez zszarzały śnieg,
Tak więc szczęście jest pojęciem względnym,
Dla każdego z nas może i oznacza zazwyczaj coś innego.
Konto usunięte
26.03.2010 r. 18:04:48
A jednak, gdybym Ci opowiedziała kawałek swojego życia, może zmieniłbyś zdanie...choć nie mam zamiaru nikogo do niczego namawiać ani przekonywać podobnie jak Ty. Nie zwalam winy na nikogo, wprost przeciwnie...choć sama niejako kształtuję swoje zycie to przecież nie wiem czy to co robię w danej chwili jest dla mnie najlepsze. Dowiem sie po czasie, czy postępowałam słusznie czy nie...
Konto usunięte
26.03.2010 r. 18:09:32
Haos...szczęscie to takie nic, które potrafi być wszystkim.
Konto usunięte
26.03.2010 r. 18:12:40
Tak.
Każdy z nas ma swoją historię do opowiedzenia.
Decyzje podejmowane przez nas zazwyczaj przynoszą plony po czasie,
To jest tak jak sianie ziaren,
Plony zbierzemy dopiero za jakiś czas.
Niemniej na chwilę podejmowania decyzji
Najważniejsze jest postępowanie zgodnie z samym sobą,
By niezależnie od tego jakie efekty będą skutkiem naszych decyzji nie móc sobie zarzucić niczego.
Jeśli postępować będziemy w brew sobie w pewnym momencie okaże się że nie wiemy kim się staliśmy, jacy jesteśmy.
Konto usunięte
26.03.2010 r. 18:17:50
A wiesz,że dopiero teraz jestem naprawdę sobą? Całe życie patrzyłam na swoje szczęście pod kątem szczęścia swoich bliskich...rozważałam decyzje - jak przyjma je inni? Dzis tak nie jest. Dziś częściej mówię \'nie\'...dziś umiem bez wahania zostawić to co mnie rani...stwardniałam? Czy jestem bardziej obojętna? nie wiem
Konto usunięte
26.03.2010 r. 18:25:12
Nareszcie zrozumiałaś że żyjesz dla siebie nie dla innych.
Ja to zrozumiałem dość dawno temu.
Dlatego nigdy nie patrzyłem na nikogo,
Owszem starałem się by osobom na których mi zależy nie wyrządzić tym krzywdy.
Trzeba umieć powiedzieć nie i nie bać się tego.
Jeśli ktoś nas naprawdę kocha, to mimo że nie zrozumie nas ale uszanuje naszą decyzję.
Konto usunięte
26.03.2010 r. 18:37:01
Ja również starałam się żyć tak, aby nikogo nie zranić, aby nikomu krzywdy nie zrobić. Ale tak sie nie da...bo traci się siebie...czuje się żal i krzywdę i niechęć do życia. W końcu pękasz...nie masz pojęcia jaką czuję ulgę dzisiaj. Choć zyję według zasady - niczego nie żałuj... może jeszcze wszystko przede mną, prawda? Zostawiam przeszłość i szukam uśmiechu od nowa. Proszę,życz mi powodzenia...
Konto usunięte
26.03.2010 r. 18:42:01
Spokojnie.
Znajdziesz to czego szukasz tylko się nie podawaj ale i nie szukaj na siłę.
Życzę ci byś to znalazła, dlaczegóż miałbym tego nie zrobić.
Konto usunięte
26.03.2010 r. 19:32:22
A miłości też mam szukać?
I nie poddawać się?
Konto usunięte
26.03.2010 r. 19:43:18
Lubisz przegrywać
Chyba nie.
Jeśli się poddasz to to samo co byś przegrała na własne życzenie.
Konto usunięte
26.03.2010 r. 19:48:08
No a co z miłością? Sprytnie nie wypowiedziałeś się?
Konto usunięte
26.03.2010 r. 19:56:29
Krysiu Krysiu Krysiu
Poczułem się teraz jakbyś traktowała mnie jak wyrocznię.
Nie jestem nią
Ale życzę ci byś miłość przede wszystkim znalazła.
Konto usunięte
26.03.2010 r. 19:59:10
Chciałam Ciebie naciągnąć na wypowiedź, po tym co czytałam w innym wątku... o miłości co rani...
Konto usunięte
26.03.2010 r. 20:05:49
Jeśli czytałaś to znasz moje podkreślam moje zdanie na ten temat.
Mam nadzieję że nie dojdziesz do takich samych wniosków co ja.
Konto usunięte
26.03.2010 r. 20:13:32
A jednak masz serce...wrażliwe...i to chciałam wiedzieć.
Nie wytrzymam i dodam jeszcze mój ulubiony cytat - tylko wieczny niedosyt poetów może nasycić literaturę...
A jeśli niedosyt życia może nam przynieść lepsze jutro?
Ps. Bardzo miło się z Toba rozmawia
Konto usunięte
26.03.2010 r. 20:22:45
Tak jak mam wenę to można ze mną rozmawiać bo tak to tylko mieszam na tym forum
Konto usunięte
26.03.2010 r. 20:31:57
Mieszanie też ma swój sens...prawdziwe charakterki wychodzą na wierzch Emocje...
Konto usunięte
26.03.2010 r. 20:37:32
Tak dokładnie nie inaczej.
Po za tym lubię jak się coś dzieje.
Konto usunięte
26.03.2010 r. 20:39:46
I cały czas piszemy w temacie o seksie...
Lubimy jak coś się dzieje....sorry, łobuzeria mi się włączyła
Konto usunięte
26.03.2010 r. 20:41:44
Temat jak temat.
Grunt że się z tobą Krysiu bardzo miło pisze.
Konto usunięte
26.03.2010 r. 20:45:33
Hmmm...wydaje mi się,że jestem dziwną mieszanką melancholii, romantyzmu, dzikości, grzeczności i jest we mnie coś z urwisa. Jak dziecko, jak dziecko rozrabiam
Konto usunięte
26.03.2010 r. 20:47:17
Cicho bo się wyda że zdziecinniałaś w tym wieku
Konto usunięte
26.03.2010 r. 20:52:29
A czy nie jest tak,że jak kobieta ma coś z dziecka to jest to urocze?
Ach, zakochac się jak nastolatka....zaraz, nastolatki na ogół kochają sie głupio
Zauważ jak pieknie z tematu o seksie zeszlismy na filozofię życia...to zupełnie odwrotnie niż w innych tematach...
Ps. Też mi sie wydaje,że nie znajdę tego czego szukam,że to nie istnieje
Bo widzisz tak właśnie jest na forum.
Każdy temat przeradza się w dziesiątki innych.
Ja założyłem dziś temat o miłości
By móc podyskutować,
Poznać podejście innych do tej kwestii.
Ale oczywiście wypowiedzi forumowiczów mają niewiele wspólnego z owym tematem.
Osobiście myślę że warto szukać,
Chociażby po to aby nie powiedzieć kiedyś
Ze się nie próbowało i dlatego się nie znalazło.
..że się nie próbowało i nie znalazło...
Aby móc samemu sobie powiedzieć,że zrobiło sie wszystko dla własnego szczęścia, tak? Że nie siedzielismy bezczynnie? Tylko,że ja im bardziej szukam tym moja nadzieja coraz mniejsza...czasem myslę,żeby sie poddać. Świat jest zapatrzony w konsumpcję, w to,żeby mieć szybko, wszystko i natychmiast. A ja chcę smakowac powoli i z namysłem życie...tylko jak?
dokladnie kazdy jest wyjatkowy i piekny
Smakować życie powiadasz..
Coś w tym jest,
I masz rację najlepiej robić to z kimś.
Niemniej zawsze, ale to zawsze nawet z tej najmniejszej iskierki nadziei możemy rozpalić wielkie uczucie miłości i pożądania.
Nigdy nic nie wiadomo, nic nie jest z góry przesądzone.
To my kształtujemy nasz los i nasze szczęście.
I nikt nam tego nie odbierze.
Tak myslisz?
Ale ja nie sądzę,że mam jakiś szczególny wpływ na swoje zycie kiedy Los tak uparcie mi odmawia... spełnienia maleńkiego marzenia, drobiazgu....dla innych rzeczy oczywistej, dla mnie niedostępnej. Szczęście jest we mnie? Tylko gdzie i jak? Czy wtedy kiedy je znajdę, czy jesli poddam się i zrezygnuję z marzeń? Kiedy będe próbować cieszyć się tylko tym, co mam? I nie prosic o więcej niż dach nad głową i chleb?
Uwierz mi że coś takiego jak los nie istnieje.
To my ludzie kierujemy naszym życiem i niejednokrotnie wpływamy na życie innych.
Los podobnie jak bóg nie mają nic wspólnego z naszym szczęściem.
Pojęcia te zostały stworzone po to by człowiek w coś mógł wierzyć, miał na co zwalić winę.
Jest to bardzo wygodne dla większości społeczeństwa.
Dopuszczając do siebie świadomość że tak naprawdę to mu sami mamy potężny wpływ na nasze życie pozbywamy się często złudzeń, nasza wiara ulega zachwianiu.
Wiem o tym doskonale bo przerobiłem ten temat.
Nie ograniczają mnie już pojęcia losu czy wiary.
Wyszedłem poza te dogmaty i powiem szczerze że życie jest prostsze ale i trudniejsze.
Dlatego nigdy nikogo nie będę przekonywał by poszedł moją drogą.
Co do szczęścia tak jest ono w każdym z nas.
Potrzebujemy tylko je odpowiednio pobudzić.
Dla jednego szczęściem jest posiadanie fortuny, dla innego odnalezienie miłości, a dla mnie szczęście potrafi przynieść nawet głupi mały kwiatek przebijający się przedwiośniem poprzez zszarzały śnieg,
Tak więc szczęście jest pojęciem względnym,
Dla każdego z nas może i oznacza zazwyczaj coś innego.
A jednak, gdybym Ci opowiedziała kawałek swojego życia, może zmieniłbyś zdanie...choć nie mam zamiaru nikogo do niczego namawiać ani przekonywać podobnie jak Ty. Nie zwalam winy na nikogo, wprost przeciwnie...choć sama niejako kształtuję swoje zycie to przecież nie wiem czy to co robię w danej chwili jest dla mnie najlepsze. Dowiem sie po czasie, czy postępowałam słusznie czy nie...
Haos...szczęscie to takie nic, które potrafi być wszystkim.
Tak.
Każdy z nas ma swoją historię do opowiedzenia.
Decyzje podejmowane przez nas zazwyczaj przynoszą plony po czasie,
To jest tak jak sianie ziaren,
Plony zbierzemy dopiero za jakiś czas.
Niemniej na chwilę podejmowania decyzji
Najważniejsze jest postępowanie zgodnie z samym sobą,
By niezależnie od tego jakie efekty będą skutkiem naszych decyzji nie móc sobie zarzucić niczego.
Jeśli postępować będziemy w brew sobie w pewnym momencie okaże się że nie wiemy kim się staliśmy, jacy jesteśmy.
A wiesz,że dopiero teraz jestem naprawdę sobą? Całe życie patrzyłam na swoje szczęście pod kątem szczęścia swoich bliskich...rozważałam decyzje - jak przyjma je inni? Dzis tak nie jest. Dziś częściej mówię \'nie\'...dziś umiem bez wahania zostawić to co mnie rani...stwardniałam? Czy jestem bardziej obojętna? nie wiem
Nareszcie zrozumiałaś że żyjesz dla siebie nie dla innych.
Ja to zrozumiałem dość dawno temu.
Dlatego nigdy nie patrzyłem na nikogo,
Owszem starałem się by osobom na których mi zależy nie wyrządzić tym krzywdy.
Trzeba umieć powiedzieć nie i nie bać się tego.
Jeśli ktoś nas naprawdę kocha, to mimo że nie zrozumie nas ale uszanuje naszą decyzję.
Ja również starałam się żyć tak, aby nikogo nie zranić, aby nikomu krzywdy nie zrobić. Ale tak sie nie da...bo traci się siebie...czuje się żal i krzywdę i niechęć do życia. W końcu pękasz...nie masz pojęcia jaką czuję ulgę dzisiaj. Choć zyję według zasady - niczego nie żałuj... może jeszcze wszystko przede mną, prawda? Zostawiam przeszłość i szukam uśmiechu od nowa. Proszę,życz mi powodzenia...
Spokojnie.
Znajdziesz to czego szukasz tylko się nie podawaj ale i nie szukaj na siłę.
Życzę ci byś to znalazła, dlaczegóż miałbym tego nie zrobić.
A miłości też mam szukać?
I nie poddawać się?
Lubisz przegrywać
Chyba nie.
Jeśli się poddasz to to samo co byś przegrała na własne życzenie.
No a co z miłością? Sprytnie nie wypowiedziałeś się?
Krysiu Krysiu Krysiu
Poczułem się teraz jakbyś traktowała mnie jak wyrocznię.
Nie jestem nią
Ale życzę ci byś miłość przede wszystkim znalazła.
Chciałam Ciebie naciągnąć na wypowiedź, po tym co czytałam w innym wątku... o miłości co rani...
Jeśli czytałaś to znasz moje podkreślam moje zdanie na ten temat.
Mam nadzieję że nie dojdziesz do takich samych wniosków co ja.
A jednak masz serce...wrażliwe...i to chciałam wiedzieć.
Nie wytrzymam i dodam jeszcze mój ulubiony cytat - tylko wieczny niedosyt poetów może nasycić literaturę...
A jeśli niedosyt życia może nam przynieść lepsze jutro?
Ps. Bardzo miło się z Toba rozmawia
Tak jak mam wenę to można ze mną rozmawiać bo tak to tylko mieszam na tym forum
Mieszanie też ma swój sens...prawdziwe charakterki wychodzą na wierzch
Emocje...
Tak dokładnie nie inaczej.
Po za tym lubię jak się coś dzieje.
I cały czas piszemy w temacie o seksie...
Lubimy jak coś się dzieje....sorry, łobuzeria mi się włączyła
Temat jak temat.
Grunt że się z tobą Krysiu bardzo miło pisze.
Hmmm...wydaje mi się,że jestem dziwną mieszanką melancholii, romantyzmu, dzikości, grzeczności i jest we mnie coś z urwisa. Jak dziecko, jak dziecko rozrabiam
Cicho bo się wyda że zdziecinniałaś w tym wieku
A czy nie jest tak,że jak kobieta ma coś z dziecka to jest to urocze?
Ach, zakochac się jak nastolatka....zaraz, nastolatki na ogół kochają sie głupio