słonko to sie nazywa molestowanie w miejscu publicznym
Konto usunięte
10.03.2010 r. 13:43:56
taaaaaaaaa...molestowanie
Konto usunięte
10.03.2010 r. 13:45:02
no wiec co ty mi tutaj proponujesz
Konto usunięte
10.03.2010 r. 13:47:06
no sex
Konto usunięte
10.03.2010 r. 13:49:09
ok to ja juz grzeczna i posłuszna kobietka będę
idę do kuchni
zamieszam w garach cos pysznego
i wracam za niedługo
Konto usunięte
10.03.2010 r. 14:06:27
pozwulmy naszym pieknym paniom myslc i miec wrazenie ze to oner dominuja amy wiemy jak jest naprawde
Konto usunięte
10.03.2010 r. 16:09:32
Konto usunięte
12.03.2010 r. 14:59:49
Sylwia ja do tej całej listy dopisałabym na pierwsze miejsce "nie będzie seksu".
Działa to jak płachta na byka.
I jeśli mi teraz jaki facet napisze, że jak nie to nie, to niech taki kozak nie będzie
Konto usunięte
12.03.2010 r. 16:17:02
W sumie szantaż i przemoc w związku.
Czy można tak słodko pisać o PATOLOGII?
Konto usunięte
12.03.2010 r. 16:31:40
Gabriel to nie było do Ciebie tylko do Głównego Tematu
Konto usunięte
12.03.2010 r. 21:46:53
Manipulacja ?
Ok, nazywajcie to sobie jak chcecie, jednak trzeba też na to spojrzeć z innej strony.
Z reguły w związku z czasem wkrada się nuda i rutyna, baba sprząta i oporzadza dom, a gdy prosi o coś faceta to ten pokrętnie się od roboty wymiguje.
Wiec jak tu nie szantazować ?
Konto usunięte
12.03.2010 r. 23:31:34
Łatwo się pisze, gorzej jak uparty jak osioł facet robi i tak swoje, będąc już powiedzmy mężem i ojcem, żebyś zaraz nie dopisał, ze jak się nie da to się trza rozejść...
Konto usunięte
12.03.2010 r. 23:54:34
temat dotyczy dokładnie tego o czym piszemy, ponieważ jest to bardzo szeroko rozumiany temat.
I zarówno My kobiety, jak i Wy mężczyźni będziecie to nieco inaczej rozumieć i tłumaczyć.
Nie ma się czego dziwić, skoro jesteśmy po przeciwnych stronach.
Smukon
13.03.2010 r. 01:28:29
Albo słodkie, albo manipulatorki. Nie wiem, która to organizacja feministyczna zapłaciła za przygotowanie takich statystyk, ale jesteście w błędzie, jeżeli myślicie, że faceci świadomie nie pozwalają by nimi pomanipulować...
Smukon
13.03.2010 r. 01:29:48
Kora, nie rozpętuj tu sztucznie wojnę płci
Konto usunięte
13.03.2010 r. 09:47:40
Bardzo często, mnie się to też zdarza, wchodzimy w rolę ofiary swojego partnera. Dajemy do zrozumienia, że nas ogranicza, jest gorszy w swoim uczuciu do nas, nie daje tyle, ile my. Gierki słowne uprawiane na co dzień mają na celu zdominowanie partnera, podporządkowanie go nam. Manipulujemy osobą, którą kochamy. A gdy odkryjemy, że to samo czyni partner, jesteśmy oburzeni!
dlatego juz swoje powiedzialem
słonko to sie nazywa molestowanie w miejscu publicznym
taaaaaaaaa...molestowanie
no wiec co ty mi tutaj proponujesz
ok to ja juz grzeczna i posłuszna kobietka będę
idę do kuchni
zamieszam w garach cos pysznego
i wracam za niedługo
pozwulmy naszym pieknym paniom myslc i miec wrazenie ze to oner dominuja amy wiemy jak jest naprawde
Sylwia ja do tej całej listy dopisałabym na pierwsze miejsce "nie będzie seksu".
Działa to jak płachta na byka.
I jeśli mi teraz jaki facet napisze, że jak nie to nie, to niech taki kozak nie będzie
W sumie szantaż i przemoc w związku.
Czy można tak słodko pisać o PATOLOGII?
Gabriel to nie było do Ciebie tylko do Głównego Tematu
Manipulacja ?
Ok, nazywajcie to sobie jak chcecie, jednak trzeba też na to spojrzeć z innej strony.
Z reguły w związku z czasem wkrada się nuda i rutyna, baba sprząta i oporzadza dom, a gdy prosi o coś faceta to ten pokrętnie się od roboty wymiguje.
Wiec jak tu nie szantazować ?
Łatwo się pisze, gorzej jak uparty jak osioł facet robi i tak swoje, będąc już powiedzmy mężem i ojcem, żebyś zaraz nie dopisał, ze jak się nie da to się trza rozejść...
temat dotyczy dokładnie tego o czym piszemy, ponieważ jest to bardzo szeroko rozumiany temat.
I zarówno My kobiety, jak i Wy mężczyźni będziecie to nieco inaczej rozumieć i tłumaczyć.
Nie ma się czego dziwić, skoro jesteśmy po przeciwnych stronach.
Albo słodkie, albo manipulatorki. Nie wiem, która to organizacja feministyczna zapłaciła za przygotowanie takich statystyk, ale jesteście w błędzie, jeżeli myślicie, że faceci świadomie nie pozwalają by nimi pomanipulować...
Kora, nie rozpętuj tu sztucznie wojnę płci
Bardzo często, mnie się to też zdarza, wchodzimy w rolę ofiary swojego partnera. Dajemy do zrozumienia, że nas ogranicza, jest gorszy w swoim uczuciu do nas, nie daje tyle, ile my. Gierki słowne uprawiane na co dzień mają na celu zdominowanie partnera, podporządkowanie go nam. Manipulujemy osobą, którą kochamy. A gdy odkryjemy, że to samo czyni partner, jesteśmy oburzeni!
Czy nie tak Smukon?