> Fryzjer rozgląda się po zakładzie, liczy czekających klientów i
> mówi:
> - Najwcześniej za dwie godziny.
> Klient wychodzi. Na drugi dzień ponownie pojawia się ten sam facet.
> Zagląda dozakładu i pyta:
> - Kiedy najwcześniej mógłbym się ostrzyc?
> Fryzjer kalkuluje, przelicza czekających klientów i odpowiada:
> - Nie wcześniej niż za trzy godziny.
> Facet znika. Tydzień później sytuacja się powtarza.
> Zaniepokojony fryzjer prosi kolegę:
> - Romek, idź za nim i zobacz, co to za jeden i gdzie poszedł?
> Po 10 minutach wraca Roman śmiejąc się do rozpuku. Fryzjer pyta:
> - I co, gdzie poszedł?
> - Do twojej żony.
Konto usunięte
11.02.2010 r. 19:43:54
ale co Sylwia smiejesz sie z czyjejs krzywdy ?
Konto usunięte
11.02.2010 r. 19:44:32
a ty tygrysica nie pisz tam gdzie ja pisze
Konto usunięte
11.02.2010 r. 19:44:53
to kawał jest Tomek
Konto usunięte
11.02.2010 r. 19:45:43
no ale co w tym smiesznego ze fryzjera zona zdradza mi powiedz
Konto usunięte
11.02.2010 r. 19:49:12
no czekam Sylwia bo ja niewiem co jest w tym smiesznego
Konto usunięte
11.02.2010 r. 19:50:02
przykro mi Tomku ze żona najprawdopodobniej Cie zdradziła
ja tez nie miałam lekko ,ale takie jest życie
Konto usunięte
11.02.2010 r. 19:52:21
ale czy to jest takie smieszne
Konto usunięte
11.02.2010 r. 19:53:49
daj spokój to był kawał ,jak Cie uraziłam to sorry
Konto usunięte
11.02.2010 r. 19:55:25
naprawde czasem warto sie troche zastanowic za nim cos sie napisze
Konto usunięte
11.02.2010 r. 19:57:52
przestan morały prawic
Konto usunięte
11.02.2010 r. 20:00:41
no dobra Sylwia tylko cie wkrecalem ze mnie to urazilo
Pozdrawiam
Konto usunięte
11.02.2010 r. 20:02:09
-Dlaczego sprzedałeś panu który miał kaszel środek na przeczyszczenie?!- Popatrz przez okno - stoi teraz na ulicy bo boi się kaszlnąć!
Konto usunięte
11.02.2010 r. 20:03:15
A ja sie nie boje Tomku Ciebie
Konto usunięte
11.02.2010 r. 20:07:14
Konto usunięte
11.02.2010 r. 20:09:35
witam
Konto usunięte
11.02.2010 r. 20:10:53
dobry wieczór słoneczka
Konto usunięte
11.02.2010 r. 20:13:49
Przychodzi facet do restauracji. Podchodzi do niego kelnerka:
-Co podać?
-Poproszę gulasz i dobre słowo
Kelnerka poszła. Za chwilę wraca z gulaszem. Stawia go na stolik przed facetem. Facet patrzy na nią i pyta:
-A dobre słowo?
-Niech pan tego nie je...
Konto usunięte
11.02.2010 r. 20:14:00
dziękuje za komplement
Konto usunięte
11.02.2010 r. 20:14:52
powiedzcie mi kto to jest? ten pan T
Konto usunięte
11.02.2010 r. 20:16:55
Jest II wojna światowa. Polacy i Niemcy chowają się w okopach. Mija tydzień, mijają dwa tygodnie- nikt nikogo nie zabija. W końcu Polacy się wkurzyli i opracowali taktykę- "Jakie jest najsłynniejsze niemieckie imię?", "No chyba Hans, nie?", "Dobra to robimy tak: Wszyscy krzyczą Hans, jeżeli któryś się podniesie to zabijamy!".
No i krzyczą:
-Hans!
-Ja?!- Zabijają.
I znowu:
-Hans!
-Ja?!- Zabijają.
Tak 2 tygodnie, Polacy szybko pną się ku zwycięstwu. No to Niemcy postanowili wykorzystać ich taktykę- "Jakie jest najsłynniejsze polskie imię?", "Chyba Stachu...", "Dobra to wiecie co robic."
No i krzyczą:
-Stachu!
-Stacha nie ma! To ty Hans?
-Ja?
Konto usunięte
11.02.2010 r. 20:17:47
tak wiem Tygrysico ,ale co to za jeden i....
Konto usunięte
11.02.2010 r. 20:22:00
Wraca żona do domu i widzi kartkę na drzwiach:
- "Sprzedam żonę za 360 zł". I Mówi do męża:
- Czyś Ty zwariował, mnie sprzedasz i to za 360 zł, skąd to wziąłeś?
Mąż na to:
- Wiesz, 80 kilo wagi razy 2zł, kilo żywca plus 200 zł obrączka.
Na drugi dzień mąż wraca i widzi kartkę:
- "Sprzedam męża za 1,10zł". Mąż zdenerwowany mówi:
- Ja wszystko rozumiem ale za 1,10? Skąd to wzięłaś? A żona mówi:
- 2 jajka po 0,30 groszy i rurka bez kremu po 0,50 groszy
Konto usunięte
11.02.2010 r. 20:25:41
podoba mi się to i proszę więcej
Konto usunięte
11.02.2010 r. 20:29:05
Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać
mężów, żeby zostali w domu, a one same wychodzą na kolacje do
knajpy, żeby przypomnieć sobie dawne czasy. Po zabawnie spędzonym
wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce
wódki opuszczają restaurację całkowicie pijane! W drodze powrotnej
obie nachodzi nagła potrzeba, może dlatego ze dużo wypiły. Nie
wiedząc gdzie iść się wysikać, jedna mówi do drugiej:
- Wejdźmy na ten cmentarz, tutaj napewno nikogo niebędzie.
Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna ściąga majtki,sika, wyciera się tymi
majtkami i oczywiście je wyrzuca... Widząc to, druga odrazu sobie
przypomina, ze ma na sobie drogą markową bieliznę od męża i szkoda
by ją wyrzucić. Ściąga więc majtki, wkłada je do kieszeni,sika i zrywa
kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się podetrzeć.
Na drugi dzień mąż pierwszej, dzwoni do męża drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz co się stało! o koniec mojego małżeństwa!
- Dlaczego?
- Moja żona wróciła o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek!
Od razu wywaliłem ją z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co wykombinowała moja! Nie tylko
przyszła pijana i bez majtek, ale miała włożoną w tyłek czerwoną kokardę z
napisem: NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY, ŁUKASZ, IGNAŚ, STASIEK I
POZOSTALI PRZYJACIELE Z SIŁOWNI
Konto usunięte
11.02.2010 r. 20:32:48
a dziekuje Probe
Konto usunięte
11.02.2010 r. 20:34:57
pa pa
Konto usunięte
11.02.2010 r. 20:36:49
Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić arszenik.
- Po co pani arszenik? - pyta aptekarz.
- Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza.
- Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża, nawet w przypadku gdy sypia z inną kobietą.
Na to kobieta wyciąga zdjęcie na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza.
- Oooo! - mówi aptekarz - Nie wiedziałem, że ma pani receptę!
Konto usunięte
11.02.2010 r. 20:53:39
ciesze sie probe ze humor udało mi ci humor poprawic
Konto usunięte
11.02.2010 r. 20:54:33
Mąż wrócił wcześniej z delegacji. Zobaczył, że spod kołdry ich małżeńskiego łoża wystają 4 nogi.
Zdenerwował się bardzo, chwycił gruby kij i walił w leżących ile wlezie.
Zmęczony poszedł do kuchni, a tam wita go..... ŻONA:
- Witaj, misiu, przyjechali twoi rodzice, położyli się w naszym łóżku, już się z nimi przywitałeś?
> Wpada facet do zakładu fryzjerskiego i pyta:
> - Kiedy mógłby pan mnie ostrzyc?
> Fryzjer rozgląda się po zakładzie, liczy czekających klientów i
> mówi:
> - Najwcześniej za dwie godziny.
> Klient wychodzi. Na drugi dzień ponownie pojawia się ten sam facet.
> Zagląda dozakładu i pyta:
> - Kiedy najwcześniej mógłbym się ostrzyc?
> Fryzjer kalkuluje, przelicza czekających klientów i odpowiada:
> - Nie wcześniej niż za trzy godziny.
> Facet znika. Tydzień później sytuacja się powtarza.
> Zaniepokojony fryzjer prosi kolegę:
> - Romek, idź za nim i zobacz, co to za jeden i gdzie poszedł?
> Po 10 minutach wraca Roman śmiejąc się do rozpuku. Fryzjer pyta:
> - I co, gdzie poszedł?
> - Do twojej żony.
ale co Sylwia smiejesz sie z czyjejs krzywdy ?
a ty tygrysica nie pisz tam gdzie ja pisze
to kawał jest Tomek
no ale co w tym smiesznego ze fryzjera zona zdradza mi powiedz
no czekam Sylwia bo ja niewiem co jest w tym smiesznego
przykro mi Tomku ze żona najprawdopodobniej Cie zdradziła
ja tez nie miałam lekko ,ale takie jest życie
ale czy to jest takie smieszne
daj spokój to był kawał ,jak Cie uraziłam to sorry
naprawde czasem warto sie troche zastanowic za nim cos sie napisze
przestan morały prawic
no dobra Sylwia tylko cie wkrecalem ze mnie to urazilo
Pozdrawiam
-Dlaczego sprzedałeś panu który miał kaszel środek na przeczyszczenie?!- Popatrz przez okno - stoi teraz na ulicy bo boi się kaszlnąć!
A ja sie nie boje Tomku Ciebie
dobry wieczór słoneczka
Przychodzi facet do restauracji. Podchodzi do niego kelnerka:
-Co podać?
-Poproszę gulasz i dobre słowo
Kelnerka poszła. Za chwilę wraca z gulaszem. Stawia go na stolik przed facetem. Facet patrzy na nią i pyta:
-A dobre słowo?
-Niech pan tego nie je...
dziękuje za komplement
powiedzcie mi kto to jest? ten pan T
Jest II wojna światowa. Polacy i Niemcy chowają się w okopach. Mija tydzień, mijają dwa tygodnie- nikt nikogo nie zabija. W końcu Polacy się wkurzyli i opracowali taktykę- "Jakie jest najsłynniejsze niemieckie imię?", "No chyba Hans, nie?", "Dobra to robimy tak: Wszyscy krzyczą Hans, jeżeli któryś się podniesie to zabijamy!".
No i krzyczą:
-Hans!
-Ja?!- Zabijają.
I znowu:
-Hans!
-Ja?!- Zabijają.
Tak 2 tygodnie, Polacy szybko pną się ku zwycięstwu. No to Niemcy postanowili wykorzystać ich taktykę- "Jakie jest najsłynniejsze polskie imię?", "Chyba Stachu...", "Dobra to wiecie co robic."
No i krzyczą:
-Stachu!
-Stacha nie ma! To ty Hans?
-Ja?
tak wiem Tygrysico ,ale co to za jeden i....
Wraca żona do domu i widzi kartkę na drzwiach:
- "Sprzedam żonę za 360 zł". I Mówi do męża:
- Czyś Ty zwariował, mnie sprzedasz i to za 360 zł, skąd to wziąłeś?
Mąż na to:
- Wiesz, 80 kilo wagi razy 2zł, kilo żywca plus 200 zł obrączka.
Na drugi dzień mąż wraca i widzi kartkę:
- "Sprzedam męża za 1,10zł". Mąż zdenerwowany mówi:
- Ja wszystko rozumiem ale za 1,10? Skąd to wzięłaś? A żona mówi:
- 2 jajka po 0,30 groszy i rurka bez kremu po 0,50 groszy
podoba mi się to i proszę więcej
Dwóm przyjaciółkom po długich namowach, udało się wreszcie przekonać
mężów, żeby zostali w domu, a one same wychodzą na kolacje do
knajpy, żeby przypomnieć sobie dawne czasy. Po zabawnie spędzonym
wieczorze, dwóch butelkach białego wina, szampanie i buteleczce
wódki opuszczają restaurację całkowicie pijane! W drodze powrotnej
obie nachodzi nagła potrzeba, może dlatego ze dużo wypiły. Nie
wiedząc gdzie iść się wysikać, jedna mówi do drugiej:
- Wejdźmy na ten cmentarz, tutaj napewno nikogo niebędzie.
Wchodzą na cmentarz, najpierw jedna ściąga majtki,sika, wyciera się tymi
majtkami i oczywiście je wyrzuca... Widząc to, druga odrazu sobie
przypomina, ze ma na sobie drogą markową bieliznę od męża i szkoda
by ją wyrzucić. Ściąga więc majtki, wkłada je do kieszeni,sika i zrywa
kokardę z pierwszego lepszego wieńca, żeby się podetrzeć.
Na drugi dzień mąż pierwszej, dzwoni do męża drugiej:
- Jurek, nawet sobie nie wyobrażasz co się stało! o koniec mojego małżeństwa!
- Dlaczego?
- Moja żona wróciła o 5 rano kompletnie pijana i na dodatek bez majtek!
Od razu wywaliłem ją z domu.
Na to drugi:
- Marek, to jeszcze nic, wiesz co wykombinowała moja! Nie tylko
przyszła pijana i bez majtek, ale miała włożoną w tyłek czerwoną kokardę z
napisem: NIGDY CIĘ NIE ZAPOMNIMY, ŁUKASZ, IGNAŚ, STASIEK I
POZOSTALI PRZYJACIELE Z SIŁOWNI
a dziekuje Probe
pa pa
Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić arszenik.
- Po co pani arszenik? - pyta aptekarz.
- Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza.
- Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża, nawet w przypadku gdy sypia z inną kobietą.
Na to kobieta wyciąga zdjęcie na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza.
- Oooo! - mówi aptekarz - Nie wiedziałem, że ma pani receptę!
ciesze sie probe ze humor udało mi ci humor poprawic
Mąż wrócił wcześniej z delegacji. Zobaczył, że spod kołdry ich małżeńskiego łoża wystają 4 nogi.
Zdenerwował się bardzo, chwycił gruby kij i walił w leżących ile wlezie.
Zmęczony poszedł do kuchni, a tam wita go..... ŻONA:
- Witaj, misiu, przyjechali twoi rodzice, położyli się w naszym łóżku, już się z nimi przywitałeś?