Poznajecie sie,spotykacie,jestescie blizej siebie uczuciowo,zaczynacie planowac,kiedy jest odpowiedni moment narozmowe -Kiedy razem zamieszkac?
Dzieli Was wieksza lub mniejsza odległość,a rozłąka bywa coraz bardziej bolesna i rozważacie wspólne zycie pod jednym dachem-Kiedy to zrobić?
Konto usunięte
04.02.2010 r. 20:52:38
Paulo ja od zaraz ale tylko z Toba,,nie odpowiadaj na razie daj mnie zyc nadzieja, ha, ha
Konto usunięte
04.02.2010 r. 20:54:09
Witaaj ja myse niechciał bym jakos taak mówic ale mysle ze jesli sjie kogos koch napraawde kocha. ta nie zalezy od ciebie tylko od 2 osoby.wiec tak mysle ze naawet po 7 miesiacach moznaa na prube .
Konto usunięte
04.02.2010 r. 20:59:08
Hmm ,fajne wypowiedzi czekam na wiecej dziekuje
Konto usunięte
04.02.2010 r. 20:59:59
Walenrod hmm
Oki nic nie pisze......nadzieja tez cos wzniosłego
Konto usunięte
04.02.2010 r. 21:02:56
Tak sie wznosze ze az sie boje.. to moze odpowidz mi..zamieszkalabys ze mna
Konto usunięte
04.02.2010 r. 21:07:20
Gdybys tylko odwrócił na chwilke głowe.... to pomyslałabym
A.
04.02.2010 r. 21:20:59
Czasem po jednej nocy
Mnie się osobiście zdarzyło po miesiącu.
Konto usunięte
04.02.2010 r. 21:22:14
o prosze,hmm
Konto usunięte
04.02.2010 r. 21:22:55
Ty masz nasz na mysli jakies cwiczenia klasyfikacyjne..Paula??
Konto usunięte
04.02.2010 r. 21:44:51
Konto usunięte
04.02.2010 r. 21:47:45
Co ma oznaczac ten usmiech kokietyjny,,Paula..???
Konto usunięte
04.02.2010 r. 21:52:58
kiedy zamieszkac razem..wtedy kiedy przyjdzie na to odpowiednia chwila..dwie strony musza o tym zdecydowac.i byc pewne.swojej decyzji..a ile to czasu zabieze..kto to wie..
Konto usunięte
04.02.2010 r. 22:16:17
Witaj Gepciu
No tak,ale czasami chce tego bardziej ta druga strona i co wtedy?
Konto usunięte
04.02.2010 r. 22:20:41
Wydaje mnie sie Paulo ze konflikt interesow...
Konto usunięte
04.02.2010 r. 22:22:34
Walenrod dlaczego konflikt interesów hmm?
Konto usunięte
04.02.2010 r. 22:25:33
Bo problem Paulo jest caly aby obie strony chcialy, ha, ha
Konto usunięte
04.02.2010 r. 22:27:32
No tak,a wiec jesli sie Walenrod rozmawia o wspolnym zamieszaniu,a inna osoba ma obekcje,to co o tym myslec ?
Konto usunięte
04.02.2010 r. 22:30:33
CO NAGLE TO PO DJABLE..CHYBA ZE NIE MOWIMY O TEJ OSOBIE NA KTOREJ CI ZALEZY..TYLKO TYLE ZEBY DUPE MIEC BLISKO SIEBIE .....PO MIESIOCU ZNAJOMOSCI.ALBO SZYBCIEJ ..TO JEST JUZ ZWIOZEK .JUZ TAK SIE POZNALI ZE WSZYSTKO WIEDZA O SOBIE .W TO JA NIE WIERZE NA WSZYSTKO MUSI BYC CZAS ZNAM TAKIE ZWIOSKI I ZGADNIJ KTO POZNIEJ PLACZE..
Konto usunięte
04.02.2010 r. 22:37:10
Myslenie nic nie pomoze Paulo, musisz pokonac obiekcje drugiej strony
Konto usunięte
04.02.2010 r. 22:39:08
Walenrod,ale to ja sie boje,bo od 6 lat mieszkam sama,nawet jak bylam w 3 zwiazkach poprzednio hmm
Konto usunięte
04.02.2010 r. 22:40:55
Uwazam,ze narazie mowie poznajmy sie blizej ,ale on uwaza,ze z nim bedzie mi lzej i mi pomoze,tymbardziej,ze nie mam pracy,zajmie sie mala,ale ja tym bardziej,ze narazie nie mam pracy boje sie tego,to uwaza,ze mam przeniesc sie z malado niego....co mam mu odpowiedziec w sobote?
Konto usunięte
04.02.2010 r. 22:46:52
Jak ma czego chce bez przenoszenia...to fakt ze proponuje moze byc podyktowany troska o Ciebie(wszystkie prawa zastrzezone- ja nie udzielam porad)
Konto usunięte
04.02.2010 r. 22:49:32
Walenrod,ale wlasnie takiego jego podejscie ,ze czuje sie,ze lituje sie nademna,a nie czuje milosci nie przemawia do mnie,chociaz zalezy mi na nim bardzo,mam taki mentlik w glowie jak jeszcze nigdy do tej pory w zyciu wiesz,nie chodzi o porady,bo wiem,ze ciezko cos podpowiedziec,bo jestem dorosla,ale czasami wysluchac osob postronnych daje do myslenia...
Konto usunięte
04.02.2010 r. 22:56:12
Paulo..albo trzymasz faceta pod spudniczkom albo oddajesz mu sie bez spudniczek...nie wiem czy to ma dla Ciebie jakis sens
Konto usunięte
04.02.2010 r. 22:58:50
Walenrod,ja bardzo chce takiego powaznego zwiazku,ale uwazam,ze jeszcze na to za wczesnie,ze cos zaszybko bedzie sie dzialo i zrazi nas to do siebie,a tego bym nie chciala,ale z drugiej strony jak pomysle,ze moje zachowanie zrazi go do mnie,to chcemi sie zapasc pod ziemie i byc znowu samej..
Konto usunięte
04.02.2010 r. 23:03:09
No Paulo musze uciekac dluga podroz przedemna...ale nic nie osiagniesz postawa "chcialaby ale sie boje" ja mysle ze nie jest tak zle jak dalas sobie rade ze mna to i z nim dojdziesz do porozumienia...czesci powodzenia
Konto usunięte
04.02.2010 r. 23:09:14
Konto usunięte
06.02.2010 r. 13:14:41
Powinno się zamieszkać razem, kiedy wszystkie okoliczności życia skłaniają się do tego, by razem zamieszkać. Tak samo jak powinno się jeść, kiedy jest się głodnym, czy iść spać, gdy spać się chce. Życie samo się wymyśla. Wymyśla się lepiej niż wszystkie produkcje hollywood. Nie wymyślać sobie niczego ani wyobrażać scenariuszy i rzeczy nie wymyślonych. Po prostu żyć. Jeśli przyjdzie, żyć razem, to cudownie. Żyć teraz, bo to jest najzdrowsze życie.
Konto usunięte
06.02.2010 r. 13:19:29
Hej paula
Mysle ze nie ma reguły....powinno sie zamieszkac razem kiedy para jest na to gotowa ..kiedy juz przelotne spotkania nie wystarczaja ...chce sie budzic i zasypiac przy ukochnej osobie ....
Poznajecie sie,spotykacie,jestescie blizej siebie uczuciowo,zaczynacie planowac,kiedy jest odpowiedni moment narozmowe -Kiedy razem zamieszkac?
Dzieli Was wieksza lub mniejsza odległość,a rozłąka bywa coraz bardziej bolesna i rozważacie wspólne zycie pod jednym dachem-Kiedy to zrobić?
Paulo ja od zaraz ale tylko z Toba,,nie odpowiadaj na razie daj mnie zyc nadzieja, ha, ha
Witaaj ja myse niechciał bym jakos taak mówic ale mysle ze jesli sjie kogos koch napraawde kocha. ta nie zalezy od ciebie tylko od 2 osoby.wiec tak mysle ze naawet po 7 miesiacach moznaa na prube .
Hmm ,fajne wypowiedzi czekam na wiecej
dziekuje
Walenrod hmm
Oki nic nie pisze......nadzieja tez cos wzniosłego
Tak sie wznosze ze az sie boje.. to moze odpowidz mi..zamieszkalabys ze mna
Gdybys tylko odwrócił na chwilke głowe....
to pomyslałabym
Czasem po jednej nocy
Mnie się osobiście zdarzyło po miesiącu.
o prosze,hmm
Ty masz nasz na mysli jakies cwiczenia klasyfikacyjne..Paula??
Co ma oznaczac ten usmiech kokietyjny,,Paula..???
kiedy zamieszkac razem..wtedy kiedy przyjdzie na to odpowiednia chwila..dwie strony musza o tym zdecydowac.i byc pewne.swojej decyzji..a ile to czasu zabieze..kto to wie..
Witaj Gepciu
No tak,ale czasami chce tego bardziej ta druga strona i co wtedy?
Wydaje mnie sie Paulo ze konflikt interesow...
Walenrod dlaczego konflikt interesów hmm?
Bo problem Paulo jest caly aby obie strony chcialy, ha, ha
No tak,a wiec jesli sie Walenrod rozmawia o wspolnym zamieszaniu,a inna osoba ma obekcje,to co o tym myslec ?
CO NAGLE TO PO DJABLE..CHYBA ZE NIE MOWIMY O TEJ OSOBIE NA KTOREJ CI ZALEZY..TYLKO TYLE ZEBY DUPE MIEC BLISKO SIEBIE .....PO MIESIOCU ZNAJOMOSCI.ALBO SZYBCIEJ ..TO JEST JUZ ZWIOZEK .JUZ TAK SIE POZNALI ZE WSZYSTKO WIEDZA O SOBIE .W TO JA NIE WIERZE NA WSZYSTKO MUSI BYC CZAS ZNAM TAKIE ZWIOSKI I ZGADNIJ KTO POZNIEJ PLACZE..
Myslenie nic nie pomoze Paulo, musisz pokonac obiekcje drugiej strony
Walenrod,ale to ja sie boje,bo od 6 lat mieszkam sama,nawet jak bylam w 3 zwiazkach poprzednio hmm
Uwazam,ze narazie mowie poznajmy sie blizej ,ale on uwaza,ze z nim bedzie mi lzej i mi pomoze,tymbardziej,ze nie mam pracy,zajmie sie mala,ale ja tym bardziej,ze narazie nie mam pracy boje sie tego,to uwaza,ze mam przeniesc sie z malado niego....co mam mu odpowiedziec w sobote?
Jak ma czego chce bez przenoszenia...to fakt ze proponuje moze byc podyktowany troska o Ciebie(wszystkie prawa zastrzezone- ja nie udzielam porad)
Walenrod,ale wlasnie takiego jego podejscie ,ze czuje sie,ze lituje sie nademna,a nie czuje milosci nie przemawia do mnie,chociaz zalezy mi na nim bardzo,mam taki mentlik w glowie jak jeszcze nigdy do tej pory w zyciu wiesz,nie chodzi o porady,bo wiem,ze ciezko cos podpowiedziec,bo jestem dorosla,ale czasami wysluchac osob postronnych daje do myslenia...
Paulo..albo trzymasz faceta pod spudniczkom albo oddajesz mu sie bez spudniczek...nie wiem czy to ma dla Ciebie jakis sens
Walenrod,ja bardzo chce takiego powaznego zwiazku,ale uwazam,ze jeszcze na to za wczesnie,ze cos zaszybko bedzie sie dzialo i zrazi nas to do siebie,a tego bym nie chciala,ale z drugiej strony jak pomysle,ze moje zachowanie zrazi go do mnie,to chcemi sie zapasc pod ziemie i byc znowu samej..
No Paulo musze uciekac dluga podroz przedemna...ale nic nie osiagniesz postawa "chcialaby ale sie boje" ja mysle ze nie jest tak zle jak dalas sobie rade ze mna to i z nim dojdziesz do porozumienia...czesci powodzenia
Powinno się zamieszkać razem, kiedy wszystkie okoliczności życia skłaniają się do tego, by razem zamieszkać. Tak samo jak powinno się jeść, kiedy jest się głodnym, czy iść spać, gdy spać się chce. Życie samo się wymyśla. Wymyśla się lepiej niż wszystkie produkcje hollywood. Nie wymyślać sobie niczego ani wyobrażać scenariuszy i rzeczy nie wymyślonych. Po prostu żyć. Jeśli przyjdzie, żyć razem, to cudownie. Żyć teraz, bo to jest najzdrowsze życie.
Hej paula
Mysle ze nie ma reguły....powinno sie zamieszkac razem kiedy para jest na to gotowa ..kiedy juz przelotne spotkania nie wystarczaja ...chce sie budzic i zasypiac przy ukochnej osobie ....