Ania
Publiczny wpis dostępny również bez logowania
Blog
Najnowsze wpisy użytkownika
dzień 1i kolejny raz wracałam do domu jak ludzie dopiero wychodzili:) lubie tak chyba, wiem ile ich omineło kiedy byli pogrążeni w słodkim śnie. Siedziałm sobie na jakiejś łące miedzy blokami i obserwowałam wschód słońca... Dzisiejszego dnia był naprawdę uroczy. Oczywiście nie siedziałam tak o suchej buzi ;) kupiłam sobie desperadosika w sklepie niedaleko, jakiś miły "pan alkoholik" mi otworzył butelkę i życzył miłego dnia. Ciekawe czy wszyscy z samego rana są mili? Bo tak dobrze pomyśleć to dlaczego by mieli nie być? Dopiero co wstali, nic złego jeszcze ich w dniu dzisiejszym nie spotkało, nie dostali rachunku za prąd, ani telefonu z pracy że coś jest źle.... chyba że mieli zły sen i wstali lewą noga to już inna hisoria. Powracając do mojego dzisiejszego poranka, albo nocy jak kto woli doszłam do wniosku że w moim życiu nic wielkiego się nie dzieje. Taki standart życiowy, praca, dom, praca, dom... A mi się marzą wielkie uniesienia:) a'propo uniesień hehe jak dobrze można się poczuć jak serce do człowieka który się bardzo podobał przestało bić jak oszalełe. To trochę może i dziwne, ale poczułam sie strasznie dobrze gdy już mi sie dłonie nie trzęsły i nie musiałam patrzeć w niego jak w obrazek bo nie czułam takiej potrzeby... Pewnie pisze strasznie chaotycznie ale traktuje to moje bazgrolenie jak tabletkę przeciwbólową :) do następnego :* |
Komentarzy: 0 »Przeglądaj komentarze Dodano: 15.07.2010 12:43:57 |
Komentarze
Dołącz do rozmowy pod wpisem