moje własne marzenia w nie moich słowach..Gdzie podziali się wszyscy dobrzy faceci i gdzie są wszyscy bogowie? Gdzie jest wielki
Herkules, który walczyłby z przeciwnościami losu? Czy nie ma już białego rycerza na
nieustraszonym rumaku? Późno w nocy przewracam się z boku na bok Śniąc o tym,
czego potrzebuje. Potrzebuje bohatera Wyczekując na bohatera aż do końca nocy
Musi być silny, musi być szybki I musi być świeżo po walce Potrzebuje bohatera Wyczekuje na bohatera aż do blasku słońca poranka Musi być na pewno i musi być
szybko I musi być lepszy niż wszystko inne. Gdzieś po północy W moich
najśmielszych fantazjach Gdzieś poza moim zasięgiem Jest ktoś sięgający po mnie Ścigający się z grzmotem Rosnący wraz z temperatura Potrzeba będzie Supermana by
zwalić mnie z nóg...
....marzenia.... |
Komentarze
Dołącz do rozmowy pod wpisem