Blog użytkownika

Ania

Publiczny wpis dostępny również bez logowania

Blog

Najnowsze wpisy użytkownika

bez tematu z pięknymi słowami...

Pamiętacie, kiedy byliście małymi dziećmi i wierzyliście w bajki, marzyliście o tym, jakie będzie wasze życie? Biała sukienka, książę z bajki, który zaniesie was do zamku na wzgórzu. Leżeliście w nocy w łóżku, zamykaliście oczy i całkowicie, niezaprzeczalnie w to wierzyliście. Święty Mikołaj, Zębowa Wróżka, książę z bajki - byli na wyciągnięcie ręki. Ostatecznie dorastacie. Pewnego dnia otwieracie oczy, a bajki znikają. Większość ludzi zamienia je na rzeczy i ludzi, którym mogą ufać, ale rzecz w tym, że trudno całkowicie zrezygnować z bajek, bo prawie każdy nadal chowa w sobie iskierkę nadziei, że któregoś dnia otworzy oczy i to wszystko stanie się prawdą. [...] Pod koniec dnia, wiara to zabawna rzecz. Pojawia się, kiedy tak naprawdę tego nie oczekujesz. To tak, jakbyś pewnego dnia odkrył, że baśń może się nieco różnić od twoich wyobrażeń. Zamek, cóż, może nie być zamkiem. I nie jest ważne "długo i szczęśliwie", ale "szczęśliwie" teraz. Raz na jakiś czas, człowiek cię zaskoczy, i raz na jakiś czas człowiek może nawet zaprzeć ci dech w piersiach.

A ja chyba nigdy nie przestałam być dzieckiem dalej wierzę że spotkam mojego księcia z bajki i będziemy żyć długo i szczęśliwie... Jestem naiwna wiem.. Ale tak bardzo chce w to wierzyć... tak bardzo... Zatracam się w mojej nadziei i tak od nocy do świetu, zasypiem, budzę sie i robie wszystko żeby nie myśleć. Schowałam się w mojej pracy,w cudonych podziemiach. Może za to kocham moją pracę? że jest tam wieczny półmrok... Czuje sie tam bezpiecznie, odgrodzona od ludzi szerokim barem za którym schowałam tam swoje problemy i cała siebie... 

 

idę spać, brak mi już dziś sił...




Komentarze

Dołącz do rozmowy pod wpisem

krzyw, 43 lata
28.10.2010 12:27:22
Marzeń ani odrobiny dziecka w każdym z nas nie ma się co wstydzić, czy martwić, że jest się niedojrzałym lub za mało dorosłym. Każdy z nas marzy. Jedni realizują te marzenia, a inni do nich dążą w nadziei ich osągnięcia, lub chociaż zbliżenia się do nich. A bajki czy baśnie uczą nas, że jeśli się trochę postaramy, to jesteśmy w stanie osiągąć sukces. Z drugiej strony rzeczywistość, która nas otacza beznamiętnie i niemiłosiernie ściąga nas na ziemię. Czasami ciężko nawet sie łudzić, że spełnią się nasze marzenia, ale jednak mimo wszystko, na przekór wszystkim przeciwności losu nadal marzymy i łudzimy się, że kiedyś będziemy na prawdę szczesliwi. Marzenie o księciu z bajki wcale nie jest dziecinne. Po prostu chcemy być szczęśliwi i dążymy do tego. A ucieczka od zła, bezmyślności innych właśnie w marzenia daje nam chociaż chwilowe poczucie bezpieczeństwa i szczęście. Powodzonka w podziemiach i wychodź też czasami na światło dzienne   ;)   Oczywiście żartuje   :)