Żona robi wyrzuty mężowi:
- A po cholerę pakowałeś pilota od telewizora do walizki?
- Jedziemy do Wenecji, łatwiej będzie zmienić kanały

Czesio liczy muchy i nagle zauważył gościa który
unosi się nad ziemią i medytuje Czesio się go pyta:
Dlaczego pan się unosi
Gościu Odp: Bo mam wzdęcia .

Do pracownika budowlanego, zwraca się jego syn, pytając
czy może, wraz z kolegami odwiedzić budowę.
-Chcecie popatrzeć jak budujemy?-pyta z zadowoleniem ojciec.
-nie tato, chcemy pozbierać butelki...

Przychodzi mucha do restauracji i woła kelnera:
-Poproszę porcje kału z cebulą......aha tylko mało cebuli żeby mi z ust nie śmierdziało.

- Widzisz?! To lufka która była pod Twoją szafą!!! Kiedy ty skończysz z narkotykami??!
- Jakie narkotyki! Uwierz mi, od kiedy ciebie poznałem zmieniłem się, zerwałem ze swoją przeszłością, jesteś jedyną którą kocham.
- Synu! To ja - twój ojciec!

Widzisz?! To lufka która była pod Twoją szafą!!! Kiedy ty skończysz z narkotykami??!
- Jakie narkotyki! Uwierz mi, od kiedy ciebie poznałem zmieniłem się, zerwałem ze swoją przeszłością, jesteś jedyną którą kocham.
- Synu! To ja - twój ojciec!

Wymiana zdań między przeciwnikami w sądzie:
-To kretyn, idiota, bałwan!
-Sam jesteś osioł, cham,bydlak!
A na to sędzia:
-Skoro mamy już ustalone personalia stron, możemy przystąpić do rozpatrzenia sprawy.

Poszła baba po mleko i dostała z bańki
i to koniec wsio

Pewnego dnia człowiek wchodzi do sklepu w dziwnej dzielnicy i pyta się.
Są narkotyki. Człowiek odpowiada. Nie niema.Przychodzi na kolejny dzień. Nie niema.
W kolejnym są narkotyki. Są.
Stać FBI.

Czym różni się gil od kalafiora?
- Dzieci zjedzą gila.

dą trzy mrówki przez pustynie .
Jedna mówi : - Idę na północ .
Druga : - Ja na południe.
A na to zdezorientowana trzecia mrówka mówi : - Eeeee...to ja idę za wami.

Idzie mrówka ze słoniem przez most nad przepaścią.
Idą, idą i nagle w połowie drogi most się zawala. Na to mrówka w locie :
- A mówiłam żeby iść osobno !

Plac zabaw w Hollywood. W piaskownicy siedzą pociechy gwiazd filmowych i kopią dołki telefonami komórkowymi. Nagle jedna z komórek trafia na kamień i rozpada się. Koledzy pechowego malucha wybuchają gromkim śmiechem.
- No i z czego się śmiejecie? Jutro rodzice kupią mi nową lepszą komórę.
- Tak, ale dzisiaj, jak wieśniak, będziesz kopał łopatką !

Słoń i mrówka poszli do cudzego ogrodu, aby podkraść trochę jabłek .
Nagle mrówka przykłada ucho do ziemi i słyszy głośne tupanie. Mówi :
- Słoniu, słoniu ogrodnik idzie ! Co będzie jak nas przyłapie ?
- Nie wiem , nie wiem. Tylko cud nas uratuje !
- Już wiem ! Schowaj się za mną ! Ja się mniej rzucam w oczy !

Nad rzeczka był camping. Taki sobie zwyczajny - kilka domków, parę namiotów i kibelki nad woda. Poniżej rzeczka wpływała do lasu. W lesie, na pochylonym tuz nad woda pniu siedziały dwie wiewiórki i majtały nóżkami. Duża i mała. Duża - ojciec wiewiórka mówi do mniejszej:
- Synu, nauczony doświadczeniem wielu pokoleń, wieloma rozczarowaniami i upokorzeniami, chcąc oszczędzić ci ewentualnych przykrych chwil, oto przekazuję ci jedną z ważniejszych wskazówek. Popatrz tam - Pokazuje łapką coś płynącego woda. - Widzisz, to brązowe?
- Widzę.
- To NIE jest szyszka...