| Mały Jasiu budzi się w środku nocy i jest przestraszony. Idzie do pokoju mamy i widzi, że ona
stoi nago przed lustrem. Pociera swoje piersi i mruczy: - Chcę mężczyzny, chcę mężczyzny. Skonsternowany Jasiu wraca do swojego pokoju. Następnej nocy dzieje się to samo. Trzeciej nocy Jasiu budzi się, idzie do pokoju mamy, patrzy, a tam z jego mamą leży facet. Prędko biegnie do swojego pokoju, zdejmuje piżamkę, pociera swoją klatkę piersiową i mruczy: - Chcę lowelek, chcę lowelek... |
07.11.2010 11:17:25, Konto usunięte |
| Idzie Jasio z ojcem na spacer. Nagle ojciec potyka się i mówi pod nosem:”dupa”. „Co powiedziałeś tatusiu?”pyta Jasio. „Aaaa… powiedziałem…. duduś” odpowiada ojciec. „tatusiu, a co to jest duduś” pyta ciekawski bachor. „Aaa, wiesz synku duduś to takie zwierzątko” „Tato, a jak on wygląda?” „A, ma takie rączki i nóżki….” „Tatusiu, a cojedzą dudusie?” „Mmm. Jedzą warzywa owoce….” „A tato, a czy dudusie mają dzieci?” „Noo, tak” „To znaczy, że dudusie się rozmnażają?” „Tak” „A jak się nazywają dzieci dudusia?” „Eee…dudusiątka.” „A jak wyglądają dudusiątka?” „Też mają rączki i nóżki…. tak samo jak dorosłe” „A co jedzą dudusiątka?” „Eeee….. mleczko piją…” „Tato, a gdzie mieszkają dudusie?” „DUPA!!!! POWIEDZIAŁEM DUPA..... |
07.11.2010 11:16:17, Konto usunięte |
| Idzie Jasio z ojcem na spacer. Nagle ojciec potyka się i mówi pod nosem:”dupa”. „Co powiedziałeś tatusiu?”pyta Jasio. „Aaaa… powiedziałem…. duduś” odpowiada ojciec. „tatusiu, a co to jest duduś” pyta ciekawski bachor. „Aaa, wiesz synku duduś to takie zwierzątko” „Tato, a jak on wygląda?” „A, ma takie rączki i nóżki….” „Tatusiu, a cojedzą dudusie?” „Mmm. Jedzą warzywa owoce….” „A tato, a czy dudusie mają dzieci?” „Noo, tak” „To znaczy, że dudusie się rozmnażają?” „Tak” „A jak się nazywają dzieci dudusia?” „Eee…dudusiątka.” „A jak wyglądają dudusiątka?” „Też mają rączki i nóżki…. tak samo jak dorosłe” „A co jedzą dudusiątka?”... „Eeee….. mleczko piją…” „Tato, a gdzie mieszkają dudusie?” „DUPA!!!! POWIEDZIAŁEM DUPA |
07.11.2010 11:14:48, Konto usunięte |
| Idzie Jasio z ojcem na spacer. Nagle ojciec potyka się i mówi pod nosem:”dupa”. „Co powiedziałeś tatusiu?”pyta Jasio. „Aaaa… powiedziałem…. duduś” odpowiada ojciec. „tatusiu, a co to jest duduś” pyta ciekawski bachor. „Aaa, wiesz synku duduś to takie zwierzątko” „Tato, a jak on wygląda?” „A, ma takie rączki i nóżki….” „Tatusiu, a cojedzą dudusie?” „Mmm. Jedzą warzywa owoce….” „A tato, a czy dudusie mają dzieci?” „Noo, tak” „To znaczy, że dudusie się rozmnażają?” „Tak” „A jak się nazywają dzieci dudusia?” „Eee…dudusiątka.” „A jak wyglądają dudusiątka?” „Też mają rączki i nóżki…. tak samo jak dorosłe” „A co jedzą dudusiątka?” „Eeee….. mleczko piją…” „Tato, a gdzie mieszkają dudusie?...” „DUPA!!!! POWIEDZIAŁEM DUPA |
07.11.2010 11:12:33, Konto usunięte |
| Idzie Jasio z ojcem na spacer. Nagle ojciec potyka się i mówi pod nosem:”dupa”. „Co powiedziałeś tatusiu?”pyta Jasio. „Aaaa… powiedziałem…. duduś” odpowiada ojciec. „tatusiu, a co to jest duduś” pyta ciekawski bachor. „Aaa, wiesz synku duduś to takie zwierzątko” „Tato, a jak on wygląda?” „A, ma takie rączki i nóżki….” „Tatusiu, a cojedzą dudusie?” „Mmm. Jedzą warzywa owoce….” „A tato, a czy dudusie mają dzieci?” „Noo, tak” „To znaczy, że dudusie się rozmnażają?” „Tak” „A jak się nazywają dzieci dudusia?” „Eee…dudusiątka.” „A jak wyglądają dudusiątka?” „Też mają rączki i nóżki…. tak samo jak dorosłe” „A co jedzą dudusiątka?” „Eeee….. mleczko piją…” „Tato, a gdzie mieszkają dudusie?” „DUPA!!!! POWIEDZIAŁEM DUPA. |
07.11.2010 11:11:17, Konto usunięte |
| Szef dużego przedsiębiorstwa próbuje złapać swojego pracownika w związku z pilnym problemem.
Ponieważ pracownika ciągle nie ma w pracy wybiera jego numer domowy. Telefon odbiera Jasiu i
szeptem mówi: - Słucham? - Czy tata jest w domu? – zapytał szef - Tak – wyszeptało dziecko - Mogę z nim porozmawiać? - Nie – ze zdziwieniem szef usłyszał wyszeptana odpowiedz - A mama jest w domu? - Tak – znów wyszeptało dziecko - Mogę z nią porozmawiać? - Nie – w odpowiedzi usłyszał szept - A może jest jeszcze ktoś dorosły w domu? - Tak, policjant – znowu szeptem - No to czy mogę porozmawiać z policjantem? - Nie, jest zajęty – dalej szept - Czym zajęty?! - Rozmawia z mama i tata i strażakiem – szept Szef zaczął się powoli niepokoić, a w tle coraz głośniej narastał szum. - Co to za hałas? - Helikopter – ciągle szept - A co on tam robi? – coraz bardziej zaniepokojony szef - Grupa poszukiwawcza właśnie wylądowała – dalej szept - A czego oni będą szukać?!. – już poważnie zaniepokojony, żeby nie powiedzieć przerażony szef. A w słuchawce, dziecięcy głosik szeptem mówi tylko jedno słówko: - Mnie |
07.11.2010 11:09:19, Konto usunięte |
| Szef dużego przedsiębiorstwa próbuje złapać swojego pracownika w związku z pilnym problemem.
Ponieważ pracownika ciągle nie ma w pracy wybiera jego numer domowy. Telefon odbiera Jasiu i
szeptem mówi: - Słucham? - Czy tata jest w domu? – zapytał szef - Tak – wyszeptało dziecko - Mogę z nim porozmawiać? - Nie – ze zdziwieniem szef usłyszał wyszeptana odpowiedz - A mama jest w domu? - Tak – znów wyszeptało dziecko - Mogę z nią porozmawiać? - Nie – w odpowiedzi usłyszał szept - A może jest jeszcze ktoś dorosły w domu? - Tak, policjant – znowu szeptem - No to czy mogę porozmawiać z policjantem? - Nie, jest zajęty – dalej szept - Czym zajęty?! - Rozmawia z mama i tata i strażakiem – szept Szef zaczął się powoli niepokoić, a w tle coraz głośniej narastał szum. - Co to za hałas? - Helikopter – ciągle szept - A co on tam robi? – coraz bardziej zaniepokojony szef - Grupa poszukiwawcza właśnie wylądowała – dalej szept - A czego oni będą szukać?! – już poważnie zaniepokojony, żeby nie powiedzieć przerażony szef. A w słuchawce, dziecięcy głosik szeptem mówi tylko jedno słówko: - Mnie... |
07.11.2010 11:08:56, Konto usunięte |
| Szef dużego przedsiębiorstwa próbuje złapać swojego pracownika w związku z pilnym problemem.
Ponieważ pracownika ciągle nie ma w pracy wybiera jego numer domowy. Telefon odbiera Jasiu i
szeptem mówi: - Słucham? - Czy tata jest w domu? – zapytał szef - Tak – wyszeptało dziecko - Mogę z nim porozmawiać? - Nie – ze zdziwieniem szef usłyszał wyszeptana odpowiedz - A mama jest w domu? - Tak – znów wyszeptało dziecko - Mogę z nią porozmawiać? - Nie – w odpowiedzi usłyszał szept - A może jest jeszcze ktoś dorosły w domu? - Tak, policjant – znowu szeptem - No to czy mogę porozmawiać z policjantem? - Nie, jest zajęty – dalej szept - Czym zajęty?! - Rozmawia z mama i tata i strażakiem – szept Szef zaczął się powoli niepokoić, a w tle coraz głośniej narastał szum. - Co to za hałas? - Helikopter – ciągle szept - A co on tam robi? – coraz bardziej zaniepokojony szef - Grupa poszukiwawcza właśnie wylądowała – dalej szept - A czego oni będą szukać?! – już poważnie zaniepokojony, żeby nie powiedzieć przerażony szef... A w słuchawce, dziecięcy głosik szeptem mówi tylko jedno słówko: - Mnie |
07.11.2010 11:08:22, Konto usunięte |
| Szef dużego przedsiębiorstwa próbuje złapać swojego pracownika w związku z pilnym problemem.
Ponieważ pracownika ciągle nie ma w pracy wybiera jego numer domowy. Telefon odbiera Jasiu i
szeptem mówi: - Słucham? - Czy tata jest w domu? – zapytał szef - Tak – wyszeptało dziecko - Mogę z nim porozmawiać? - Nie – ze zdziwieniem szef usłyszał wyszeptana odpowiedz - A mama jest w domu? - Tak – znów wyszeptało dziecko - Mogę z nią porozmawiać? - Nie – w odpowiedzi usłyszał szept - A może jest jeszcze ktoś dorosły w domu? - Tak, policjant – znowu szeptem - No to czy mogę porozmawiać z policjantem? - Nie, jest zajęty – dalej szept - Czym zajęty?! - Rozmawia z mama i tata i strażakiem – szept Szef zaczął się powoli niepokoić, a w tle coraz głośniej narastał szum. - Co to za hałas? - Helikopter – ciągle szept - A co on tam robi? – coraz bardziej zaniepokojony szef - Grupa poszukiwawcza właśnie wylądowała – dalej szept - A czego oni będą szukać?! – już poważnie zaniepokojony, żeby nie powiedzieć przerażony szef. A w słuchawce, dziecięcy głosik szeptem mówi tylko jedno słówko: - Mnie. |
07.11.2010 11:07:48, Konto usunięte |
| Pani w szkole pyta Jasia: - Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki, Norwid? - Nie wiem. A czy pani, wie kto to był Zyga, Chudy i Kazek? - Nie wiem – odpowiada zdziwiona nauczycielka. - To co mnie pani swoja banda straszy... |
07.11.2010 11:07:15, Konto usunięte |
| Pani w szkole pyta Jasia: - Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki, Norwid? - Nie wiem. A czy pani, wie kto to był Zyga, Chudy i Kazek? - Nie wiem – odpowiada zdziwiona nauczycielka. - To co mnie pani swoja banda straszy.. |
07.11.2010 11:06:53, Konto usunięte |
| Mąż wraca do domu i zastaje żonę w łóżku ze swoim przyjacielem. Wyjmuje pistolet i strzela mu
prosto w głowę. Na to odzywa się żona: - Rób tak dalej, a niedługo nie będziesz miał żadnych przyjaciół. |
06.11.2010 21:21:30, Konto usunięte |
| Żona do męża: - Kochanie, włóż od tyłu. Mąż: - Żółw. |
06.11.2010 21:20:57, Konto usunięte |
| Ginekolog patrzy prosto w oczy a powinien miedzy nogi. |
06.11.2010 21:15:52, Konto usunięte |
| Policjant zatrzymuje blondynkę za przekroczenie prędkości i pyta ją bardzo grzecznie, aby
pokazała mu prawo jazdy. Blondynka obrażona odpowiada: - Chciałabym, abyście lepiej ze sobą współpracowali. Nie dalej jak wczoraj jeden z was zabrał moje prawo jazdy, a już dziś oczekujecie, że je wam pokażę. |
06.11.2010 21:14:13, Konto usunięte |
