Marek wychodzi w nocy z latarką . Nagle z domu wybiega ojciec
- Synu gdzie idziesz ?
- Na podryw .
- W moim wieku się nie chodziło na podryw z latarką !

Odpowiada ojciec .

- I widzisz jak trafiłeś ??

Karolek mówi do niani:
- Przypominasz mi gwiazdę filmową.
- Taak? Jaką!?
- Teletubisia.

Szczyt cierpliwości - wrzucić cegłę do jeziora i czekać, aż wypłynie.

Jaki jest szczyt pecha?
Przepłynąć kraulem ocean i utonąć 2 metry od brzegu :)

Przyjechał góral do miasta i w pewnym momencie musiał skorzystać z toalety. Puka do 1...."Zajęte!"
Puka do 2..." Zajęte!!!"
Puka tak do 3, 4 5....itd...
W końcu puka do 10,ale nikt nie odpowiada. Puka jeszcze raz, znowu nic...
W końcu pyta się...
" Je tu kto?"
O mężczyzna z kabiny odpowiada...
" Panie! Tu się nie je tylko sro!"

Policja podejrzewała bacę o pędzenie bimbru.
Baca oczywiście się nie przyznawał lecz Policja przeprowadziła przeszukanie jego chaty i na strychu znaleziono sprzęt do pędzenia bimbru.
- I co Baco teraz też się nie przyznajecie? - pyta policjant
- To moze posondzicie mnie tyz o gwołt? Sprzynt do tego tyz mom. - odpowiedział baca:)

Turysta zwraca się do policjanta:
-W tym miasteczku nie ma żadnego pomnika. Czy nie urodził się tu żaden wielki człowiek??
-Nie, proszę pana. Dotychczas rodziły się tu tylko małe dzieci.

Mąż pyta żonę:
- Kochanie co byś zrobiła gdybym wygrał w totka?
- Wzięłabym połowę wygranej i odeszła od ciebie - oświadcza żona.
- Trafiłem trójkę, masz osiem złotych i won! - odpowiada mąż.

Zajączek przychodzi do sklepu niedźwiedzia.
- Poproszę miodzik.
Niedźwiedź przystawia drabinę do regału, ociężale wchodzi na samą górę, bierze słoik, schodzi i daje zajączkowi.
Na drugi dzień zajączek znowu przychodzi.
- Poproszę miodzik.
Niedźwiedź znowu wchodzi na drabinę, bierze słoik i zmęczony daje zajączkowi.
Na trzeci dzień niedźwiedź widzi z daleka zajączka przez okno. Zdejmuje miód z regału i zasapany czeka. Zajączek wchodzi.
- Poproszę marchewki.
Niedźwiedź daje mu marchewki i wnerwiony odstawia słoik na górę.
Zajączek wychodzi ze sklepu, ale po chwili wraca.
- A! I jeszcze miodzik!

Siedzi starszy pan przed telewizorem i ogląda film przyrodniczy.
Po chwili słyszy:
- Rekin ma 100 zębów, panda 16, a człowiek 32.
I krzyczy:
-Ojej, jestem pandą!!!

Żonaty facet podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Miałem romans z kobietą... Prawie.
- Co masz na myśli mówiąc "prawie"? - pyta ksiądz.
- No, rozebraliśmy się, pocieraliśmy się o siebie, ale potem przestałem.
- Pocieranie, to to samo, co wkładanie. Nie spotkasz się więcej z tą kobietą, zmówisz pięć zdrowasiek i włożysz 50 złotych do skrzynki na ofiarę.
Facet odchodzi, siada w ławce, modli się, potem podchodzi do skrzynki. Czeka chwilę, potem zbiera się do wyjścia. Ksiądz, który go obserwował, podbiega do niego i mówi:
- Widziałem, że nie włożyłeś pieniędzy do środka.
- No, ale potarłem je zamiast tego, przecież ksiądz powiedział, że to jest to samo, co wkładanie.

Instrukcja wojskowa. Temat: zakładanie umundurowania.
1. Bluza moro - guzikami do przodu.
2. Spodnie moro - rozporkiem do przodu.
3. Buty - sznurówkami do przodu.
4. Majtki - pierwszego dnia: obojętnie, drugiego: brązowym do tyłu.

Jedzą dwie świnki przy korycie i w pewnym momencie jedna z nich zaczyna wymiotować do koryta...na to druga zwraca się do wymiotującej: weź nie dolewaj bo nie zjemy!

Nauczycielka do Jasia:
- Przyznaj się, ściągałeś od Małgosi!
- Skąd pani to wie?
- Bo obok ostatniego pytania ona napisała: „nie wiem”, a ty napisałeś: „ja też..

Jasio przewrócił się, stłukł kolano i zaczął głośno przeklinać. Przystaje przy nim jakiś mężczyzna i mówi:
- To nieładnie! Jesteś za mały, żeby tak przeklinać!
- Wszyscy mi tłumaczą, że jestem już za duży, żeby płakać! To co ja mam robić, kiedy sobie stłukę kolano?!...