| dą trzy pijane blondynki i widzą księdza. Nie chciały mu się pokazywać w takim stanie, więc
ukryły się w trzech workach. Ksiądz ciekawy co znajduje się w workach kopie w jeden i
słyszy: - Miau. Kopie w drugi i słyszy: - Hau, hau. Kopie w trzeci i słyszy: - Kartofle. |
13.12.2010 08:08:58, xxSylwia xx |
| Przychodzi blondynka do sklepu z środkami owadobójczymi. - Poproszę 100 kulek na mole. Na drugi dzień: - Poproszę 300 kulek na mole. Na trzeci dzień: - Poproszę 1000 kulek na mole. Zdziwiony sprzedawca pyta: - Po co pani tyle tych kulek na mole? Blondynka na to: - A co pan myśli, że jedną kulką łatwo w mola trafić? |
13.12.2010 08:08:43, xxSylwia xx |
| Jadą dwie blondynki maluchem. Nagle maluch zgasł. Jedna z nich wysiada i otwiera przednią maskę
i mówi: - Ty silnik nam ukradli. Na co druga otwiera tylną maskę i mówi: - Nie martw się, mamy zapasowy z tyłu. |
13.12.2010 08:08:07, xxSylwia xx |
| Kierownik sklepu uczy młodych sprzedawców jak powinno się obsługiwać klientów. Patrzcie i
uczcie się ode mnie. Wchodzi klientka: - Proszę proszek do prania firan. - Proszę bardzo, ale doradzam też kupić płyn do mycia okien skoro robi już pani pranie to może umyć pani okna. Widzisz Jasiu, tak musi pracować sprzedawca, teraz Twoja kolej mówi szef widząc następną klientkę. - Proszę podpaski. - Proszę bardzo, ale doradzam pani również kupić płyn do mycia okien. Skoro nie może pani dawać **cenzura** , to niech chociaż okna umyje. |
13.12.2010 08:05:48, xxSylwia xx |
| Jasiu pyta ojca: - Tato, czy to prawda co mówiła wczoraj Pani Kowalska, że ludzie pochodzą od małpy? - Być może synku... Nie znam rodziny Pani Kowalskiej. |
13.12.2010 08:05:26, xxSylwia xx |
| Na pogrzeb policjanta przychodzi jego kolega z pracy. Gdy się z nim żegna, wsuwa mu coś pod
poduszkę. Zaciekawiona wdowa pyta: - Co mu tam włożyłeś? A on na to: - Kwiaciarnia była zamknięta, to kupiłem czekoladę. |
13.12.2010 08:04:20, xxSylwia xx |
| Idzie zawiany facet przez cmentarz w nocy . Nagle pomiedzy grobami zobaczył grabarza, który kopał
grób pod jutrzejszą uroczystość. Postanowił go nastraszyć. Zaszedł od tyłu i udając ducha zrobił próbuje go nastraszyć UUUUHHHHUUUUUUUUUUUUUUU Garbarz nic, kopie dalej ... Facet nie daje za wygraną podszedł z boku i ponownie UUUHHHHHHUUUUUUUUUUUUU Grabarz nic. Facet machnął ręką i skierował się w stronę wyjścia z cmentarza. Już był przy bramie, gdy nagle dostrał strzał w tył głowy z łopaty. Upadł, półprzytomnym wzrokiem patrzy w górę , a nad nim stoi grabarz i mówi: Bawimy się , straszymy.... ALE Z CMENTARZA NIE WYCHODZIMY... |
12.12.2010 23:10:44, Konto usunięte |
| Sierżant zebrał kompanię i mówi: - Kto chce pojechać na wykopki ziemniaków na polu siostry generała? Zgłosiło się dwóch. Sierżant skomentował: - Dobra, pozostali pójdą na piechotę. /., |
12.12.2010 18:24:51, marek |
| Sierżant zebrał kompanię i mówi: - Kto chce pojechać na wykopki ziemniaków na polu siostry generała? Zgłosiło się dwóch. Sierżant skomentował: - Dobra, pozostali pójdą na piechotę. ..... |
12.12.2010 18:24:32, marek |
| Sierżant zebrał kompanię i mówi: - Kto chce pojechać na wykopki ziemniaków na polu siostry generała? Zgłosiło się dwóch. Sierżant skomentował: - Dobra, pozostali pójdą na piechotę. / |
12.12.2010 18:24:10, marek |
| Sierżant zebrał kompanię i mówi: - Kto chce pojechać na wykopki ziemniaków na polu siostry generała? Zgłosiło się dwóch. Sierżant skomentował: - Dobra, pozostali pójdą na piechotę. .. |
12.12.2010 18:23:49, marek |
| Płynie kajakiem Kubuś Puchatek z Prosiaczkiem. Płyną... płyną... spoko machają wiosełkami...
Nagle Kubuś Puchatek jak nie grzmotnie Prosiaczka przez łeb!!! Prosiaczek się odwraca biedny i
pyta ale za co... dlaczego?! A na to Kubuś Puchatek: - A bo wy **cenzura** zawsze coś knujecie.... |
12.12.2010 18:19:39, marek |
| Prosiaczku, Prosiaczku! - woła Kubuś Puchatek - Krzyś dał nam dziesięć baryłek miodu do
podziału. To na każdego będzie po osiem. - Ależ Puchatku - mówi Prosiaczek - dziesięć baryłek na dwóch, to będzie po pięć, nie po osiem - Ja tam nie wiem, ja swoje zjadłem.............. |
12.12.2010 18:19:13, marek |
| Prosiaczku, Prosiaczku! - woła Kubuś Puchatek - Krzyś dał nam dziesięć baryłek miodu do
podziału. To na każdego będzie po osiem. - Ależ Puchatku - mówi Prosiaczek - dziesięć baryłek na dwóch, to będzie po pięć, nie po osiem - Ja tam nie wiem, ja swoje zjadłem.... |
12.12.2010 18:17:43, marek |
| Prosiaczku, Prosiaczku! - woła Kubuś Puchatek - Krzyś dał nam dziesięć baryłek miodu do
podziału. To na każdego będzie po osiem. - Ależ Puchatku - mówi Prosiaczek - dziesięć baryłek na dwóch, to będzie po pięć, nie po osiem - Ja tam nie wiem, ja swoje zjadłem.,/., |
12.12.2010 18:16:52, marek |
