Jadą pociągiem Polak, Rusek i Niemiec. Nagle coś zaczyna kapać z dachu. Rusek krzyczy:
- To wódka! - podbiega z kieliszkiem i pije.
Niemiec krzyczy:
- To whisky! - nadstawia kieliszek i pije.
Na to Polak mówi:
- To nie wódka, to nie whisky, to mój Azor, szcza z walizki.

Kto wie jak wywabić mysz zza szafy?
zaczaić się w kącie i wydawać jednostajny odgłos sera

Co robi blondynka gdy wychodząc do pracy nie może znaleźć kluczy?
Zakleja drzwi taśmą!

Blondynka wyszła szczęśliwie za mąż i zaraz po ślubie wspólnie z mężem zaczęła "starać się" o dzieci. Wpada któregoś dnia do domu i krzyczy:
- Hura! Kochanie, mam rewelacyjną wiadomość!
- Mów, moja droga.
- Jestem w ciąży! I mało tego, to będą bliźnięta!
- Skąd wiesz, że bliźnięta? Przecież jeszcze za wcześnie, aby to ustalić.
- Bo kupiłam 2 testy ciążowe w aptece i oba wyszły pozytywnie!

Jedzie baca furmanką i spotyka utrudzonych turystów.
- Może was podwieźć? - pyta baca.
- Baco, a co wieziecie?
- Sok z banana.
- A dacie się napić?
- Pijta.
W końcu baca zaniepokojony że mu wszystko wypiją, mówi:
- Wio, banan.

- Wczoraj sprzeczałem się z żoną, uparła się iść do kina, ale ja wolałem teatr!
- No i jaki był film?

- Kochanie, świetny kisiel zrobiłaś.
- To nie kisiel, to chłodnik.
- Możesz w takim razie zrobić kisiel? Zaintrygowałaś mnie.

Idą dwa smoki przez las.Jeden mówi do drugiego:
-Wiesz, srać mi się chce.
Drugi odpowiada:
-To idź w krzaki.
Ten poszedł w krzaki i krzyczy:
-Poroniłem!!!Poroniłem!!!
Drugi podchodzi i mówi:
-Głupi jesteś na żabę nasrałeś!

Stoją dwa byki na łące. Gospodarz prowadzi do nich starą, brudną krowę. Jeden z byków mówi: - Pałka, zapałka, dwa kije kto się nie schowa ten kryje!

Dyrektor do sekretarki:
- O czym pani teraz myśli, pani Sylwio?
- O tym samym co pan, panie dyrektorze.
- Och, świntuszka z pani!

- No i jaki jest ten twój nowy dyrektor? Da się z nim pracować?
- Więcej! Da się z nim nie pracować!

Rozmawia dwóch dyrektorów:
- Jaki jest twój ideał sekretarki?
- 20-letnia dziewczyna z 30-letnim doświadczeniem.

Młoda, śliczna sekretarka w pierwszym dniu pracy stoi nad niszczarką dokumentów z lekko niepewną miną. Oczarowany kolega z pracy postanawia wybawić dziewczynę z opresji.
- Mogę Ci w czymś pomóc?
- Pokaż mi, jak to działa.
Chłopak bierze z jej rąk dokumenty i wkłada do niszczarki.
- Bardzo Ci dziękuje. A którędy wychodzą kopie?

Dyrektor do sekretarki:
- Czy dała pani ogłoszenie, że szukamy nocnego stróża?
- Dałam.
- I jaki efekt?
- Natychmiastowy... Ostatniej nocy okradziono nasz magazyn.

Prezes mówi do sekretarki:
- Pani Ireno, niech pani napisze zawiadomienie o naradzie we wtorek o 8.30.
Po chwili sekretarka mówi:
- Panie prezesie, słowo "wtorek" pisze się przez "k" czy przez "g" na końcu?
Prezes po godzinie:
- Pani Ireno, przejrzałem cały słownik ortograficzny na literę "f" i nie znalazłem słowa wtorek, więc zrobimy naradę we środę.