Jaki jest szczyt recyklingu?
Zrobić z mydła Zyda

czym żołnierz je
---Je obrońcą ojczyzny

ile par bytow ma żołnierz i z czaego?
2 pary bytów z czego jedna w magazynie

co ma żołnierz pod łozkiem
------sprzątać

co ma żołnierz pod łozkiem
---porządek

wchodzi baba do lekarza z kierownicą w plecach
Lekarz sie pyta
--kto panią tu skierował?

wchodzi chłop do obory ...widłami wyłupuje swoje oczy, przekuwaa sznurkiem i rzyca na belkę....po czym mówi,,,oczy..wiście

wychodzi chłop na pole
A tam w gruncie rzeczy......

Pani nauczycielka z Języka polskiego pyta Jasia
- Jasiu powiedz mi jaki to czas...--Mama rozmawia z sąsiadką na klatce schodowej przez godzinę>>>
Jasiu odpowiada
- stracony pani profesor

Jasiu pyta się taty...pokazując jakieś kulki...
-Tato co to jest?
ojciec odpowiada
- czarne jagody..
- A czemu są czerwone?
-bo są jescze zielone..

spotykaja sie dwie blondynki...i jedna mowi...Ty,wiesz ze Benedykt XVI przyjechal ???
- no co Tyyy ???? a Kubica ktory?

Wraca zapłakany syn dyrektora podstawówki do domu. Mama pyta go:
- Czemu płaczesz?
- Bo dzieci się ze mnie śmieją, że mam w rodzinie ojca dyrektora.

Pani nauczycielka mówi dzieciom kto to jest Matka Boska, na co Jasiu nagle:
- Ja ją widziałem.
Nauczycielka pyta Jasia, kiedy?
Jasiu na to:
- Gdy sprzątałem w ogródku księdza - z plebani wyszła jakaś Pani, a Ksiądz na to:
- O Matko Boska, żeby cię nikt nie zobaczył.

- To, jakim samochodem będziecie jeździć w raju, zależy od tego, czy byliście wierni swoim żonom za życia! - mówi Bóg.
Pierwszy facet:
- O Boże, proszę, bądź łaskaw! Wiem, że zdradzałem żonę, ale na ziemi było tyle pięknych kobiet, a ja chciałem mieć je wszystkie dla siebie!
Bóg:
- Wstydź się, synu, za karę dostaniesz dwudziestoletnią Nyskę.
- Drogi Boże, tylko raz zdradziłem i strasznie tego żałuję, nie bądź zbyt srogi! - mówi drugi facet.
Bóg:
- Wstydź się, synu, ale dostaniesz BMW.
- Drogi Boże, będziesz ze mnie taki dumny - mówi trzeci. - Nigdy nie zdradziłem żony, kochałem ją ponad wszystko, kupowałem jej róże codziennie, sprzątałem cały dom, robiłem zakupy, podróżowaliśmy razem po całym świecie...
- Wystarczy! - mówi Bóg. - Jestem z ciebie dumny. Dostaniesz każdy samochód, jaki tylko zapragniesz.
Minęły dwa tygodnie. Pierwszy i drugi mężczyzna widzą, jak trzeci facet zatrzymał się na samym środku skrzyżowania swoim nowym, błyszczącym Ferrari. Podchodzą do niego i pytają:
- Człowieku, dlaczego płaczesz, przecież masz samochód swoich marzeń! O co ci chodzi?
Na to on zrozpaczonym głosem:
- Właśnie widziałem moją żonę na rolkach!

- Proszę księdza, czy jak w każdą niedzielę dam na tacę 40 zł, to czy pójdę do nieba?
- Zawsze warto spróbować...