| Ukraina. Ileś lat po wielkiej awarii. W szkole lekarka kontroluje stan uczniów. - Jak tam wzrok? - Nie za bardzo... - Okularków czemu nie nosi, a? - Noska nie mam... spadają. - Może oprawki inne, jakieś sprytne? - Ale uszek nie mam... to jak zahaczyć? - No to soczewki kontaktowe! - Siedem soczewek? Drogo trochę... |
06.11.2011 20:18:20, Konto usunięte |
| Na ławce w londyńskim parku siedzi dystyngowana, dobrze ubrana i zadbana kobieta, czytając z
zainteresowaniem jakąś książkę. W pewnym momencie dosiada się brudny, zapuszczony kloszard i z
zatłuszczonej gazety zaczyna wyciągać nadgryzioną kanapkę. -Może się pani poczęstuje? – pyta. -Nie, dziękuję! – odpowiada zniesmaczona kobieta. Po skonsumowaniu kanapki, kloszard grzebie w pobliskim śmietniku i wyciąga z niego batonik czekoladowy, lekko już zazieleniały. -A może coś słodkiego? – pyta. -Nie, dziękuję! – ostrym głosem odpowiada kobieta. -Mniemam, iż na laseczkę też nie mogę liczyć…? |
06.11.2011 20:17:22, Konto usunięte |
| Telefon do radia: - Chciałem przekazać gościowi, który dziś rano ukradł spory, biały pakunek z czerwonego Audi zaparkowanego pod ambasadą amerykańską dwa słowa: Allach akbar! |
06.11.2011 20:16:54, Konto usunięte |
| Zabrałem dziś córkę za miasto pokazać jej zwierzęta. Niestety przeniosły gdzieś swój tabor. |
06.11.2011 20:16:41, Konto usunięte |
| Dwóch żuli idzie ulicą. Poobdzierani, śmierdzący, nawaleni jakimś dystyngowanym napojem
wyskokowym za 3,5zł. I tak maszerują sobie w najlepsze, głód im doskwiera. Wtem dostrzegają na
chodniku świerzuteńkie rzygi. Pierwszy pada na kolana, zaczyna jeść. Na to drugi z zawiścią w
oku, że ten pierwszy wyjada najlepsze kawałki wstępnie strawionego jedzonka krzyczy. - Stefan! Włosa tam miałeś I Stefan sruuu wyrzyguje z powrotem co zjadł i mówi. - stary, dzięki ze m i powiedziałeś na co drugi rzuca się na ziemie i zaczyna jeść mówiąc: - dzięki, że mi podgrzałeś |
06.11.2011 20:16:23, Konto usunięte |
| Niemcy w jakiejś rosyjskiej wiosce zabitej dechami. Ganiają i zabijają świnie, kury, krowy. Potem wyciągają z domów młode dziewczęta i gwałcą. Przewodnik z poważnym trudem zagnał tę całą bandę emerytów z powrotem do autokaru. |
06.11.2011 20:14:47, Konto usunięte |
| - Krzychu, a ty wiesz, jak ja się ze swoją Ilonką poznałem? - Nie... - W kolejce w aptece. Po gumy stałem. - Nie gadaj! - Poważnie. Ona za mną w kolejce stała. Ja brałem sobie na zapas - mówię do sprzedawczyni: "Proszę sześć prezerwatyw". Patrzę - Ilona (wtedy jeszcze nie wiedziałem, że tak ma na imię) stoi za mną i się uśmiecha. Zrozumiałem, że nastał mój czas. Obejrzałem ją tak od stóp do głowy i rzucam do sprzedawczyni: "Proszę siedem". W kolejce za nami słychać śmiech, ja błyszczę po prostu... - Ekstra! - No tak. A ona do mnie: "Co tak mało? Bierz od razu dwanaście!" Ja zaniemówiłem, kolejka zamarła... - I co, co?? - No, kupiłem dwanaście, już chciałem odchodzić, ale rzucam do niej na odchodne: "To co, poczekać?", na co ona: "No, będziesz musiał poczekać..." i do sprzedawczyni: "Paczkę tamponów poproszę". |
06.11.2011 20:14:35, Konto usunięte |
| Rozmawiają dwaj Ślązacy: - Słyszołeś, Francik, że tyn nosz premier to chyba je gejym? - Ustoń, Zeflik!... Przeca mo swojo baba! - Nie słyszołeś, jak taki jedyn sie go roz pytoł, "jak rzyć, panie premierze"? |
06.11.2011 20:12:42, Konto usunięte |
| Biuro poselskie Anny Grodzkiej. Dzwoni telefon. Posłanka odbiera i słyszy w słuchawce Janusza Weissa: - Dzwonię do pani/pana w bardzo nietypowej sprawie. |
06.11.2011 20:12:30, Konto usunięte |
| Ksiądz na mszy zbiera datki. Podchodzi do kobiety a ta szuka drobnych pieniędzy. Ksiądz widząc same stu złotowe banknoty mówi: - Mogą być te stu złotowe. - To na fryzjera. - Ale Maryja nie chodziła do fryzjera. - A Jezus nie jeździł mercedesem! |
06.11.2011 20:11:31, Konto usunięte |
| Rozmowa z nimfomanką: - I jak w końcu udało się pani uwolnić od tego .. hmmm... powiedzmy nałogu? - Normalnie. Zaszyłam się. |
06.11.2011 20:11:01, Konto usunięte |
| Pewien facet poderwał panienkę w barze. Po seksie rzekła mu, że był to jednorazowy wybryk,
tylko na jedną noc, ponieważ nie szuka stałego związku. Po policzku pociekła mu łza.
Dziewczyna trochę się przestraszyła i zaczęła go przepraszać... - Nie! Po prostu były to najpiękniejsze słowa jakie w życiu słyszałem - odpowiedział szczerze wzruszony... |
06.11.2011 20:09:48, Konto usunięte |
| -Mamo mamo! Odprowadzisz mnie dziś do przedszkola? -Ile razy mam Ci powtarzać, że nie, bo moje liceum jest w zupełnie inną stronę! |
06.11.2011 20:08:59, Konto usunięte |
| Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę: - Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować. Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi: - Krystian, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś poradzić sam. Facio dzwoni do kochanki: - Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco. Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia: - Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane. Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka: - Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend. Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki: - Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień. Sekretarka dzwoni do męża: - Krystian, szef odwołał wyjazd. Facet do kochanki: - Weronika, ch*jnia. Stara zostaje w chacie. Kochanka-nauczycielka do ucznia: - Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę. Uczeń do dziadka: - Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaśc do ciebie. Dziadek-prezes do sekretarki: - Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy... |
06.11.2011 20:08:18, Konto usunięte |
| Rozmawia ze sobą dwóch kolegów i jeden do drugiego: -Nie wiem jak Ty ale ja od niedawna podczas masturbacji słucham muzyki na słuchawkach... -Co? nie rozumiem, po co ? -Stary po prostu nie chce mi się słuchać krzyków typu "co Ty robisz?" itd... ludzi siedzących obok mnie w autobusie. |
06.11.2011 20:05:18, Konto usunięte |
