Idzie Jasiu na spowiedź i mówi, że:
- przeklinał, kradł i kłamał.
Ksiądz odpuścił mu grzechy. Na koniec zapukał:
- puk, puk
a Jasio krzyczy:
- Kurwa, nie strasz mnie pan!

Żona wyjechała w delegację.Mąż rankiem bierze dzieciaka i wiezie do przedszkola.To nie nasze dziecko mówi przedszkolanka.Jadą do drugiego.Nie znamy pana synka słyszy w drugim.Jadą do trzeciego, czwartego... wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka.W końcu młody nie wytrzymał:Tato, zaliczamy jeszcze tylko jedno przedszkole i jedziemy do szkoły, bo się w końcu na lekcję spóźnię!

Przychodzi facet do apteki, pokazuje dłoń i mówi:- Pięć.;;- Co pięć? - pyta aptekarz;;- Pięć tabletek viagry,zaprosiłem pięć fajnych lasek na wieczór.;;Następnego dnia ten sam facet przychodzi znowu i pokazuje dwie dłonie:- Co? Dziesięć? - pyta aptekarz;;- Nie, krem do rąk...nie przyszły..

Mówi mąż do żony : Posłanie przygotowane, pofiglujemy ? Chwileczkę, Wiesia dzwoni ogrzej prześcieradło termoforem. Myśli mąż : Wiesia ? Nie przeżyje do jutra. Żona gada, mąż kombinuje dzieci płaczą nic z tego nie będzie. Kochany mówi żona już mogę. Przez miesiąc płakałam jego przeklęłam, cholera. Do **cenzura** mówi mąż, już mi przeszło może w przyszłym roku.

Diabeł mówi do słońca poparzę sobie łapki. Nie nie odpowiada słońce masz wiadro wody. Nie pójdę na łąkę żali się diabeł wszyscy do miast uciekli. Z lasu wyskakuje wiewiórka : zatańczysz ze mną diable? Pójdę z tobą w tany. Zawirowali, zakochali malutki wychynął z ziemi. To bedzie radocha, planeta się ucieszy, weselicho w drodze zaprosim rodzinę może przyjedzie.

Przy pomocy obręczy i Jasia po chemioterapii pomysłowy nauczyciel astronomii objaśnił dzieciom jak wygląda Saturn.

W sądzie:
- Kiedy i jak pokrzywdzony zorientował się, że w domu jest ktoś obcy?
- W naszej rodzinie nie jest w zwyczaju walić mnie znienacka od tyłu taboretem po głowie..

Przychodzi blondynka do baru... staje na rękach i mówi :
- Poproszę piwo na kreche...

- Jak ksiądz mógł tak pobić tego człowieka?! - pyta sędzia. - Gdzie pokora, sprawiedliwość, przykazania...? Niech ksiądz opowie, jak było.
- Co tu dużo gadać... Najpierw ten człowiek uderzył mnie w prawy policzek. To nadstawiłem mu lewy. Przywalił mi w lewy. A, że więcej w Biblii już na ten temat nic nie napisali, to się zaczęło...

Co robi rumun na komputerze?

Grzebie w koszu.

Ile jest kucharek w Somalii?

Sześć.

Czym się różni jazda na motocyklu od lizania pipki?
Niczym bo chwila nie uwagi a ląduje się w rowie.

Jedzie sobie bogaty człowiek limuzyną, patrzy a tu jakiś biedak wpiernicza trawę, aż mu się uszy trzęsą. Podjeżdża do niego bliżej i pyta:
- Panie czemu pan jesz trawę?
- Aaa, głodny jestem nie mam na jedzenie...
- To wsiadaj pan, zabiorę pana do siebie
Ucieszony biedak pomyślał o rodzinie i spytał:
- A mogę wziąć ze sobą dzieci?
- No spooko, niech wsiadają
- A mogę wziąć ze sobą żonę?
- Dobra dobra, byle by szybko
- A mogę wziąć ze sobą rodziców?
- Paaaanie tak wielkiego trawnika to ja nie mam

Mój syn zaczął ostatnio strasznie przeklinać. Może w przedszkolu posłyszał, może na placu zabaw, **uj go wie...

- Rebe, jadę do Odessy. Powiadają, że dziewczyny tam ubierają się zupełnie inaczej, niż u nas w Berdyczowie. Powiedz mi, rebe, czy bogobojny Żyd może spojrzeć na dziewczynę, jak jest ubrana w bluzeczkę z głębokim dekoltem?
- Może.
- A jeżeli ona opala się w bikini na plaży?
- Może.
- A jeżeli opala się topless?
- Może.
- Rebe, a są w ogóle rzeczy, na które bogobojny Żyd nie może spojrzeć?
- Tak.
- Na przykład?
- Działająca spawarka elektryczna.